Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Klęska wyborcza brytyjskiej Partii Pracy

09 czerwiec 2009
A A A
W wyborach do Parlamentu Europejskiego Partia Pracy uzyskała najgorszy wynik od czasów drugiej wojny światowej. Laburzyści poparci przez zaledwie 15,3 procent głosujących zajęli ostatecznie trzecie miejsce.*

Ugrupowanie premiera Gordona Browna wyprzedziła Partia Konserwatywna, która pewnie wygrała wybory otrzymując 28,6 procent głosów. Konserwatyści wyślą do Parlamentu Europejskiego najprawdopodobniej 25 reprezentantów.Image


Na miejscu drugim, ku sporemu zaskoczeniu, uplasowała się Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (United Kingdom Independence Party, UKIP), która najważniejszym punktem swojego programu uczyniła postulat… wyprowadzenia kraju z Unii Europejskiej! UKIP otrzymała w wyborach 16,5 procent głosów i podobnie jak Partia Pracy wyśle do Brukseli 13 przedstawicieli. Czołówkę stawki zamknęli Liberalni Demokraci uzyskując przyzwoity, jak na tę partię wynik 13,7 procent głosów i 11 mandatów.


Pozostałe ugrupowania uzyskały znacznie niższe poparcie, niemniej jednak także wśród nich doszło do istotnych przetasowań. Największym zaskoczeniem jest ponad 6 procent głosów oddanych na Brytyjską Partię Narodową (British National Party). Rezultat ten przełożył się na zdobycie pierwszych w historii tego skrajnie antyimigracyjnego ugrupowania mandatów w wyborach powszechnych.  Liderzy zarówno Partii Konserwatywnej, jak i Partii Pracy wyrazili ubolewanie z powodu tego rezultatu. Wybory w Wielkiej Brytanii, podobnie jak w innych krajach (m.in. Holandii) sugerują zwrot sympatii wyborców w kierunku ugrupowań prawicowych.


Sukces brytyjskich nacjonalistów stał się przyczyną ponowienia apeli ze strony wielu środowisk o ustąpienie z urzędu premiera Gordona Browna. Partię Konserwatywną, od dawna wzywającą do ustąpienia premiera i rozpisania wcześniejszych wyborów parlamentarnych, tym razem wsparł także lider UKIP, Nigel Farage. Opozycja wobec Gordona Browna narasta również w łonie samej Partii Pracy. Skandal związany z nadmiernym i nieprawidłowym korzystaniem z uposażeń przede wszystkim przez posłów Labour i w konsekwencji odejście z rządu sześciorga ministrów, bardzo podkopały pozycję premiera. Fatalny wynik wyborczy z pewnością jeszcze ośmieli jego oponentów. Tym bardziej, że dziś z pracy w rządzie zrezygnowała kolejna osoba – wiceminister środowiska Jane Kennedy. Swoją decyzję Kennedy uzasadniła brakiem poparcia dla dalszego „trzymania się władzy” przez premiera, które jej zdaniem może przyczynić się do rozłamu w Partii Pracy.


W tej sytuacji przeciwnicy Browna już wkrótce mogą zdobyć siedemdziesiąt podpisów posłów Labour, niezbędnych do poddania pod głosowanie propozycji zmiany lidera partii.

Na podstawie: timesonline.co.uk, guardian.co.uk, bbc.co.uk
*podane rezultaty nie uwzględniają głosów oddanych w Irlandii Północnej