Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Włochy/ Prodi niezadowolony z parlamentu

Włochy/ Prodi niezadowolony z parlamentu

20 maj 2007
A A A
Włoski premier Romano Prodi podczas przemówienia z okazji rocznicy sprawowania urzędu skrytykował parlament za opieszałość w tworzeniu prawa.

Prodi skrytykował legislaturę za to, że „uchwaliła mało ustaw w tej kadencji”. Na 411 aktów przedłożonych przez rząd przyjęto tylko 228. Powodu takiego stanu rzeczy premier upatruje w „zbyt dokładnej interpretacji regulaminu parlamentarnego”. Problemem jest w jego ocenie ordynacja wyborcza, która doprowadziła w Senacie niemalże do równowagi sił między koalicją i opozycją. Efektem tego jest blokowanie wielu ustaw w tej izbie. Image

Niedługo po wypowiedzi premiera nastąpiła odpowiedź przewodniczącego Izby Deputowanych, Fausto Bertinottiego: „Być może przewodniczący Rady Ministrów pomylił się w wyniku słabej znajomości z Izbami”. „Wiele razy potwierdziłem mój szacunek do parlamentu” – bronił się Prodi.

Po tej wymianie zdań miała miejsce rozmowa telefoniczna, która, jak zapewniał premier, „zamknęła sprawę”. Romano Prodi wyjaśnił: „Nie skrytykowałem wcale ani przewodniczącego Izby ani członków parlamentu, lecz relacje między rządem i opozycją, które, według mnie, są dalekie od tego, jakie powinny być”.

Głos w dyskusji zabrał również prezydent Republiki Włoskiej, Giorgio Napolitano, który przyznał rację premierowi. Napisał list do przewodniczących obu Izb, by „zharmonizowali prace obu części parlamentu, aby uzyskać poparcie dla ustaw”.

Utarczka słowna pomiędzy Prodim i Bertinottim po raz kolejny ukazała napięcie między koalicjantami. Poważniejszy kryzys miał miejsce w lutym, kiedy to w wyniku nieporozumień na tle polityki zagranicznej premier podał się do dymisji.

Na podstawie: repubblica.it, lastampa.it, corriere.it