|
Federacja Rosyjska jest bardzo ważnym aktorem na arenie międzynarodowej i dzięki położeniu w bezpośrednim sąsiedztwie Europy Środkowo-Wschodniej wpływa na bezpieczeństwo leżących tam państw, jak i całej Europy.
REKLAMA
Strona 1 z 3 Wprowadzenie
Na początku XXI wieku Rosja odzyskała utraconą pewność siebie. Moskwa zaczęła powoli przyjmować postawę rewizjonistyczną w kwestii ładu europejskiego i globalnego. Elity polityczne Rosji zaczęły głośno domagać się rewizji tych elementów porządku międzynarodowego, które Rosja musiała niechętnie zaakceptować w okresie własnej słabości w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Współcześnie Rosja domaga się stworzenia nowego ogólnoeuropejskiego forum, w ramach którego każda decyzja wymagałyby zgody wszystkich zainteresowanych stron, w tym Moskwy. Ponadto, organizacje działające na obszarze euroatlantyckim w sferze bezpieczeństwa winny być podporządkowane tej organizacji.
Celem niniejszego artykułu jest próba odpowiedzi na następujące pytania: 1) Jak wyglądały rosyjskie propozycje odnośnie systemu bezpieczeństwa europejskiego w latach dziewięćdziesiątych XX wieku? 2) Jak Rosja postrzega NATO (Pakt Północnoatlantycki) i Unię Europejską oraz rolę tych struktur w kształtowaniu ładu bezpieczeństwa europejskiego? 3) Jak wygląda współczesna rosyjska wizja nowej architektury bezpieczeństwa europejskiego?
Rosyjskie propozycje na rzecz architektury bezpieczeństwa europejskiego w latach dziewięćdziesiątych XX wieku
Do końca „zimnej wojny”, a za datę jej zakończenia przyjmijmy rok 1989, w Europie występował system bezpieczeństwa oparty na dwóch blokach polityczno-wojskowych wymierzonych przeciwko sobie: NATO – Układ Warszawski. Jednak, wraz z upadkiem ZSRR system ten został zlikwidowany, powodując pojawienie się na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku dość amorficznego układu w którym to: po pierwsze – Pakt Północnoatlantycki poszukiwał nowej tożsamości ; po drugie – wytworzył się nowy pas próżni pomiędzy Rosją a Zachodem, a nowopowstałe państwa tego obszaru zaczęły definiować własne interesy ; po trzecie – dramatycznie osłabiona Rosja przeżywała trudności wewnętrzne. Ten anarchiczny model zaistniałego systemu bezpieczeństwa siłą rzeczy nie mógł przetrwać długo. W krótkim czasie większość państw Europy Środkowo-Wschodniej zdefiniowała własne interesy i aspiracje. NATO obrało za swój cel priorytetowy ideę rozszerzenia na kraje byłego bloku komunistycznego. Rosja natomiast powoli zaczynała wychodzić z chaosu wracając na arenę polityki europejskiej.[1] Tym samym pod koniec XX wieku zaczęła kształtować się nowa formuła bezpieczeństwa europejskiego. Kontaminowała ona rozszerzenie Sojuszu Północnoatlantyckiego wraz z jego nową doktryną, konsekwencje konfliktu bałkańskiego oraz okrzepniętą antyamerykańską koncepcję Primakowa, która wyrażała się pretensjami Moskwy do szerokiego udziału w tworzeniu bezpieczeństwa w Europie.[2] Układ ten pozwalał z grubsza wyróżnić strefę oddziaływań NATO – kraje członkowskie oraz państwa Europy Środkowo-Wschodniej aspirujące do członkostwa, obszar byłej Jugosławii (w którym to Sojusz zaprowadził „względny spokój”) oraz rosyjską strefę wpływów na obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw. Pojawił się swego rodzaju bipolarny układ. Jednakże formuła ta była swego rodzaju porażką Kremla, w pewnym sensie odsuniętego od najważniejszych spraw europejskich.[3]
Analiza dokumentów i wypowiedzi rosyjskich polityków z lat dziewięćdziesiątych XX wieku pozwala zinterpretować rosyjską wizję architektury bezpieczeństwa europejskiego. Wyłania się z niej system bezpieczeństwa zbiorowego, który miałby bazować na organizacji międzynarodowej stworzonej w Europie na wzór Organizacji Narodów Zjednoczonych. Członkami tej organizacji miałyby się stać państwa kontynentu (z jej składu natomiast powinny być wyłączone Stany Zjednoczone wraz z Kanadą). Do zadań organizacji należałoby utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa poprzez działania odpowiadające normom prawno-międzynarodowym. Struktura ta posiadałaby także odpowiednie funkcje władcze na wzór Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jednakże, nie powinna być zdolna do ingerencji w wewnętrzne sprawy członków bez uzyskania ich zgody. Winna mieć za to, wyłączne, bądź w porozumieniu z ONZ, prawo do legalizacji użycia siły w Europie. Idea takiej organizacji, bądź wzmocnionej i zmienionej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, OBWE, (Organization for Security and Co-operation in Europe, OSCE), albo też zdemilitaryzowanego i rozszerzonego Paktu Północnoatlantyckiego nie współgrała z ideą zbiorowej obrony – reprezentowanej przez NATO w obecnym kształcie (szerzej o OBWE w następnym rozdziale). Sojusz Północnoatlantycki nie ma prawa do zastosowania siły bez zgody krajów nie będących w tej strukturze, czyli państw nie mających wpływu na decyzje sojuszu. Natomiast wedle Moskwy i prezentowanej przez nią koncepcji nowo utworzona organizacja bezpieczeństwa europejskiego w lepszym stopniu zapewniałaby bezpieczeństwo krajom starego kontynentu ze względu na fakt, że wszystkie państwa członkowskie byłyby w niej w równym stopniu prezentowane, ale posiadałyby też wpływ na podejmowane przez tę organizację decyzje.[4]
Zatem postulowany przez Federację Rosyjską nowy system bezpieczeństwa europejskiego służyłby, podobnie jak w przypadku ONZ, kontroli przez nią kwestii bezpieczeństwa w Europie, a nie realnemu utrzymaniu pokoju, rozwoju demokracji i dobrobytu czy przestrzeganiu praw człowieka. Rosja chciałaby poprzez taką formą organizacji zbiorowego bezpieczeństwa europejskiego sprawować rolę arbitra spraw europejskich. Wiązałoby się to oczywiście z redukcją pozycji Stanów Zjednoczonych w Europie i zwiększonym oddziaływaniem Rosji na kontynencie. Co więcej, w ramach takiego systemu, w którym zakładamy, że znajdowałyby się pewne kompetencje władcze (w głównej mierze w dziedzinie zgody na użycie siły), Rosja otrzymałaby możliwość blokowania działań Sojuszu Północnoatlantyckiego. Kreśląc dalej wizję takiego scenariusza, okazałoby się, że państwa zachodnie pozbawione zostałyby kluczowego czynnika ich bezpieczeństwa, co mogłoby przyczynić się do rozpadu NATO i poważnie zredukować amerykańskie oddziaływania na kontynencie europejskim. Tym samym Rosja stałaby się największą siłą polityczną na kontynencie, mogącą w dowolny sposób wygrywać przeciwko sobie poszczególne państwa czy też ich grupy, przy jednoczesnym ciągłym dążeniu do powiększania swoich wpływów. A zatem sprowadza się to zaobserwowanych dążeniach Rosji do utworzenia „koncertu mocarstw” pod swoim przewodnictwem poprzez propozycję bezpieczeństwa zbiorowego dla Europy.[5] Rosja dąży do powiększenia możliwości oddziaływań w zakresie politycznym i bezpieczeństwa europejskiego, co wraz z jej z oddziaływaniem ekonomicznym poprzez posiadane ogromne zasoby surowców energetycznych dałoby jej pozycję głównego państwa europejskiego. Zarysowana powyżej koncepcja znalazła swój wyraz w polityce w stosunku do KBWE/OBWE w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku.
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w rosyjskiej koncepcji zbiorowego bezpieczeństwa europejskiego
Politykę rosyjską względem KBWE/OBWE można speriodyzować na trzy okresy (OBWE została utworzona w 1994 roku w wyniku przekształcenia Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie). Pierwszy okres przypada na lata sprawowania funkcji ministra spraw zagranicznych przez Andrieja Kozyriewa. W okresie tym Moskwa postrzegała KBWE/OBWE jako organizację regionalną zdolną do odgrywania głównej roli filaru instytucjonalnego bezpieczeństwa europejskiego. Kreml dążył do uczynienia z KBWE/OBWE głównego forum koordynacji działań i podejmowania decyzji odnośnie kontynentu europejskiego, sytuując ją jako alternatywę dla NATO. W związku z tym Rosja wysunęła w 1994 roku propozycję „Programu zwiększenia efektywności KBWE”, w której zamieszczony był postulat przekształcenia jej w pełnoprawną organizację międzynarodową, odpowiadającą rozdziałowi VIII Karty Narodów Zjednoczonych. Rosyjska wizja organizacji zakładała utworzenie własnych ram prawnych, a także efektywnych w działaniu organów. Takim ciałem miałby się stać Komitet Wykonawczy, będący kalką Rady Bezpieczeństwa ONZ. Podczas szczytu budapesztańskiego została zawarta w dokumentach ramowa propozycja odnośnie nowego modelu bezpieczeństwa europejskiego w XXI wieku, gdzie kluczową rolę odgrywałaby OBWE.[6]
Kolejny etap przypada na drugą połowę lat 90-tych XX wieku i powiązany jest z osobą Jewgienija Primakowa. W okresie tym sprawował on funkcję ministra spraw zagranicznych Rosji (styczeń 1996 – wrzesień 1998) a następnie premiera (wrzesień 1998 – maj 1999). W latach tych państwa Europy Środkowo-Wschodniej artykułowały swoje aspiracje do członkostwa w strukturach zachodnich (NATO i Unia Europejska – UE). Rosja natomiast oczekiwała rekompensaty w zamian za poszerzenie NATO w kierunku wschodnim, zbliżającym tę strukturę polityczno-wojskową do rosyjskich granic. Moskwa uzyskała zapewnienie zaadaptowania postanowień traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych do realiów pozimnowojennych. Dążąc do wzmocnienia kompetencji OBWE w kwestii rozwiązywania problemów bezpieczeństwa, Rosja złożyła 21 marca 1996 roku postulat opracowania „Karty Bezpieczeństwa Europejskiego”, która miałaby się stać fundamentem systemu bezpieczeństwa w Europie. Pomimo faktu podkreślenia istotności organizacji dla zapewnienia bezpieczeństwa europejskiego oraz uznania konieczności zwiększenie jej kompetencji, cel ten ostatecznie nie został osiągnięty na szczycie OBWE mającym miejsce w Lizbonie. Należy nadmienić, że w opisywanym okresie stanowisko Rosji wobec OBWE uległo znacznemu przewartościowaniu. Spowodowane to było w głównej mierze zwiększonym zainteresowaniem organizacji problemem przestrzegania praw człowieka, a także zintensyfikowanym monitorowaniem wyborów na obszarze byłego ZSRR. W okresie tym można było także zaobserwować postępującą izolację Moskwy w ramach OBWE. W dokumentach końcowych szczytu znalazł się zapis nadrzędności zasady integralności terytorialnej w kwestii rozwiązania problemu czeczeńskiego. Niemniej jednak, jednocześnie poddano ostrej krytyce rosyjskie działania na terenie zbuntowanej republiki czeczeńskiej, a także pominięto rosyjskie stanowisko w kwestii użycia siły przez Pakt Północnoatlantycki w czasie kryzysu kosowskiego w 1999 roku. Zatwierdzona na szczycie stambulskim „Karta Bezpieczeństwa Europejskiego” nie zawiera postanowień uzasadniających prawo interwencji humanitarnej. Ponadto karta nie uznaje problemu praw człowieka za wewnętrzna sprawę państwa, czego oczekiwała Moskwa.[7]
Trzeci etap przypada na okres sprawowania rządów przez Władimira Putina. Po wspomnianym szczycie stambulskim, Moskwa zaprzestała postrzegać OBWE jako skuteczne narzędzie budowania systemu bezpieczeństwa zbiorowego w Europie. Zrozumiałym stało się także dla Moskwy, że OBWE nie zapełni próżni bezpieczeństwa powstałej w Europie Środkowo-Wschodniej po zakończeniu „zimnej wojny”. Pragmatyczna polityka rosyjska polegała na skoncentrowaniu się na poprawie relacji z UE i NATO poprzez wykorzystanie do tego celu powołanych już w drugiej połowie lat 90-tych XX wieku mechanizmów: „Aktu Stanowiącego Rosja-NATO” i powołaną na jego bazie „Radę NATO-Rosja", a także "Wspólną Strategię Unii Europejskiej wobec Rosji” z 1990 roku. Moskwa w tym czasie zarzucała władzom OBWE stronniczość oraz wybiórczość w zakresie podejmowanej aktywności.[8] W okresie prezydentury Putina, Kreml nie poświęcał większej uwagi wzmocnieniu OBWE, ponieważ wiele tradycyjnych obszarów jej aktywności zostało przejętych przez inne struktury bądź organizacje międzynarodowe. Kwestią praw człowieka zajmuje się Rada Europy, problemami współpracy gospodarczej UE, kwestiami polityczno-wojskowymi NATO oraz ponownie UE (Europejska Polityka Bezpieczeństwa i Obrony). Niezależnie od tego Rosja wraz z niektórymi krajami w dalszym ciągu wysuwa inicjatywy reformowania organizacji. Podczas spotkania na szczeblu ministrów spraw zagranicznych OBWE, Madryt 29 listopada 2007, Rosja ponownie zgłosiła kilka propozycji dotyczących funkcjonowania tej organizacji.[9] Rosyjski minister spraw zagranicznych stwierdził także, że podstawowym problemem związanym z funkcjonowaniem OBWE jest kwestia postrzegania tej organizacji przez jej same kraje członkowskie. Ambiwalentny stosunek krajów członkowskich OBWE do samej organizacji skutkuje tym, że obecnie nie ma możliwości, aby została ona traktowana jako realny instrument zapewnienia bezpieczeństwa. Co więcej, nie wywiązuje się ona nawet z roli forum dialogu na rzecz poszukiwania wzajemnie korzystnych rozwiązań.[10] |