Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Daniel Uszycki: Kolejny kryzys kubański? Drukuj Email
( 3 głosy)




Daniel Uszycki   
13.08.2008.

W 1962 roku świat przeżywał chwile grozy w związku z zaognieniem się stosunków na linii Waszyngton-Moskwa. Choć lata naznaczone zimną wojną już minęły, na horyzoncie raz po raz pojawiają się wydarzenia wywołujące równie silne emocje.

REKLAMA
Nie minęło dziesięć dni, od kiedy wszystkie media na świecie obiegła wiadomość o planach Moskwy dotyczących wysłania na Kubę samolotów, a już 03.08.2008r. wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych w Dumie, Andriej Klimow, oświadczył w wywiadzie dla RIA-Nowostii, że Rosja rozważa zwiększenie swego zaangażowania na wyspie, m.in. lokując tam żołnierzy.

Wypowiedź ta była podsumowaniem trzydniowej wizyty rosyjskiej delegacji na Kubie, zakończonej w pierwszy piątek tego miesiąca, która miała na celu zacieśnienie osłabionych po rozpadzie ZSRR stosunków między tymi państwami. Deputowany prokremlowskiej partii Jedna Rosja zaznaczył w niej, że sprawa zaangażowania na wyspie wiąże się bezpośrednio z interesem narodowym i bezpieczeństwem państwa. Podkreślił też, że rozmieszczone rakiety nie byłyby wycelowane w terytorium Stanów Zjednoczonych, a ich obecność miałaby objąć także kwestie gospodarcze.

Niespełna dwa tygodnie wcześniej, w rosyjskich mediach pojawiła się rewelacja o możliwości wysłania na Kubę rosyjskich bombowców strategicznych. W odpowiedzi na tę informację, gen. Norton Schwartz, szef sztabu sił powietrznych stwierdził, że takie działanie oznaczałoby „przekroczenie czerwonej linii”, sugerując przyjęcie przez Waszyngton nieugiętej pozycji. To z kolei spotkało się z oświadczeniem sztabu rosyjskiego, który podkreślił, że bombowce strategiczne wschodniego mocarstwa już w tej chwili mają możliwość lądowania na Kubie, z czego zresztą korzystają.

Oczywiście poczynione przez Moskwę kroki są odpowiedzią na amerykański pomysł tarczy rakietowej w Europie Środkowo-Wschodniej. I choć oficjalnie jej ostrze nie byłoby wymierzone w pobliską potęgę, naturalnie narusza ona strefę wpływów Moskwy i budzi jej niezadowolenie. Mimo że negocjacje odnośnie amerykańskiego systemu obrony w Polsce i Republice Czeskiej jeszcze trwają, Rosja wielokrotnie pokazała nam, naszemu południowemu sąsiadowi oraz sojusznikowi zza oceanu, że jest temu przeciwna. Z tego też powodu wielu komentatorów tych wydarzeń stwierdza, że może to być element gry byłego superpaństwa w celu uzyskania lepszej pozycji negocjacyjnej w rokowaniach odnośnie tarczy. Wskazują oni m.in. na fakt, że dzięki obecnej technologii Rosja mogłaby zagrozić Stanom Zjednoczonym na wiele innych sposobów niż bezpośredni atak z Kuby, chociażby poprzez użycie atomowej łodzi podwodnej.

Z kolei, jak silna jest determinacja Moskwy w strzeżeniu jej strefy wpływów, najlepiej świadczą ostatnie wydarzenia z Kaukazu. W nocy z czwartku na piątek (08/09.08.2008r.) doszło tam do konfrontacji między Gruzją a jej zbuntowaną prowincją, Osetią Południową. Rosja pokazała swój pazur, mobilizując jeszcze tego samego dnia własne, znaczące siły i stając w obronie bliższego jej i jej polityce, rebelianta. Podczas weekendu doszło do nalotów lotniczych na terytorium Gruzji a w poniedziałek, zaledwie po czterech dniach, wkroczyły tam oddziały lądowe. Wydaje się, że tylko dzięki licznym apelom liderów organizacji międzynarodowych oraz innych państw, Rosja wstępnie zaakceptowała wynegocjowany z prezydentem Francji, pełniącym funkcję przedstawiciela Unii Europejskiej, tzw. sześciopunktowy plan zakończenia wojny w Gruzji.  

Tym bardziej słuszne wydaje się pytanie, jak daleko Moskwa jest gotowa posunąć się w prowadzonej grze i czy w kwestii Kuby możliwa byłaby powtórka z października 1962 roku. Wreszcie, kto wtedy wcieliłby się w rolę charyzmatycznego Johna F. Kennedy’ego? Obecny prezydent, George W.Bush a może już jego następca, John McCain lub Barack Obama? Wreszcie jak zachowałaby się druga strona, czyli niedawno wybrana głowa państwa, Dmitrij Miedwiediew czy też, jak wielu wskazuje, prawdziwy decydent, choć zza głównego stołka, Władimir Putin?
 
Źródła: www.gazeta.pl, www.wprost.pl, www.cbsnews.com

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Obszar:  Osetia  
Osoby:  Władimir Putin  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska   Gruzja   Kuba  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny