Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Łukasz Pawłowski: Brown nie odejdzie przed kolejnymi wyborami (komentarz) Drukuj Email
( 4 głosy)




Łukasz Pawłowski   
24.09.2008.
Gordon Brown najprawdopodobniej pozostanie liderem Partii Pracy do kolejnych wyborów. Leży to bowiem w interesie jego potencjalnych następców.
REKLAMA
Pierwsze pytania i komentarze, jakie pojawiły się po wystąpieniu Browna dotyczyły oczywiście jego ewentualnego przełożenia na słupki popularności – czy uda się odzyskać choć część utraconego elektoratu? O tym dowiemy się już niedługo z niezliczonej liczny sondaży, jakie zamówi prasa. Trudno jednak uwierzyć by nagle poparcie dla Partii Pracy wzrosło o kilka punktów procentowych. Tak poważnych strat, jakich doświadczyła Labour nie odrabia się łatwo. Dlatego dużo bardziej interesująca wydaje mi się analiza kończącej się konferencji dla sytuacji wewnątrz samego ugrupowania.
Image
Gordon Brown


Niektórzy komentatorzy wyrażali zdziwienie, że David Miliband, jeden z głównych pretendentów do objęcia stanowiska Browna, nie tylko nie zaatakował lidera, ale udzielił mu pełnego poparcia. W kontekście niedawnego buntu kilkunastu członków partii wydawało się, że otwarty konflikt jest kwestią najbliższych dni. Miliband postąpił jednak bardzo racjonalnie i nie zdecydował się na konfrontację.

Cóż bowiem mógłby dać mu atak na Browna w obecnej sytuacji? Spowodowałby otwarty konflikt pogłębiający wrażenie chaosu panującego w partii i w konsekwencji dalszy spadek poparcia. Nawet gdyby Miliband ostatecznie zdetronizował urzędującego premiera, poległby z kretesem w starciu z Konserwatystami. A nikt nie chce chyba zaczynać kariery lidera partii miażdżącą porażką wyborczą. Ta porażka miałaby bowiem twarz Milibanda, niezależnie od tego jak bardzo próbowałby przerzucić winę na swego poprzednika. Nie jest to zatem dobry scenariusz dla ambitnego ministra.

Rozważmy zatem inny wersję wydarzeń. Miliband podtrzymuje swoje poparcie dla Browna aż do kolejnych wyborów w roku 2009. Czy Labour ma szansę na zwycięstwo? Mogą w to wierzyć tylko najwięksi optymiści. Partia Pracy najprawdopodobniej przegra, zagadką pozostają jedynie rozmiary tej porażki. Z pewnością będą one jednak mniejsze niż w wypadku jawnego konfliktu wewnątrz ugrupowania. Mniejsze będą zatem straty do odrobienia w następnym starciu wyborczym.
Image
David Miliband (cc) Wikipedia


Niemniej jednak laburzyści przegrają, a wówczas Brown nie będzie miał żadnych szans na utrzymanie stanowiska. Wtedy swoją kandydaturę na stanowisko przewodniczącego może zgłosić Miliband i jeśli nie popełni poważnych błędów do tego czasu, ma dużą szansę na zwycięstwo. Zostanie przywódcą partii opozycyjnej, ale w zamian za to nie będzie w tak dużym stopniu obarczany winą za porażkę. Nie będzie również bez szans w kolejnych wyborach.

To wszystko nie oznacza  jednak, że nie będziemy obserwować kolejnych prób podważania przywództwa obecnego premiera. Głównymi inicjatorami będą jednak najprawdopodobniej szeregowi posłowie . Spadek popularności partii oznacza bowiem minimalizację ich szans na reelekcję. Liderzy nie muszą się tym martwić – zawsze mogą wystartować z „bezpiecznego” okręgu, tradycyjnie głosującego na Labour, w którym porażka jest bardzo mało prawdopodobna.

Ewentualni buntownicy zdają sobie sprawę, że zmiana lidera nie zapewni Partii Pracy zwycięstwa, ale z pewnością zmieni hierarchię wewnątrzpartyjną i być może pozwoli im pokonać tę, z pozoru niewielką, odległość dzielącą ich od frontowych ławek.

Czy któryś z poważnych kandydatów na lidera poprze kolejny bunt? Nie sądzę, a już z pewnością nie powinien to być minister spraw zagranicznych. David Miliband to polityk młody. Jeśli zależy mu na czymś więcej niż krótkim i niepewnym premierostwie przy malejącym poparciu społecznym, będzie popierał Browna niemal do końca. Być może przed samym wyborami postara się „odciąć” nieco od swego zwierzchnika aby nie być nazbyt utożsamiony z porażką. Nowy lider musi przecież budzić nadzieję…
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje-politycz:  Partia Pracy  
Osoby:  Gordon Brown   David Miliband  
Panstwa:  Wielka Brytania  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny