Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Bogdan Pliszka: Dokąd zmierza Turcja? Drukuj Email
( 6 głosów)




Bogdan Pliszka   
10.11.2008.
 1 2 3 >>>
W coraz bardziej nieprzewidywalnym świecie islamu, Turcja zdawała się być tym państwem, które pokazuje zupełnie inne jego oblicze.
REKLAMA

Zamiast fundamentalistów wygrażających Zachodowi – „cywilizowani” politycy o europejskich manierach, zamiast wojujących imamów – natowska armia strzegąca świeckości państwa, zamiast kwefów i czadorów – uśmiechnięte dziewczyny, eksponujące swe wdzięki równie mało wstydliwie co Europejki czy Amerykanki. Tak przynajmniej wygląda Turcja dla turysty, który poznaje ją od strony tureckiej riwiery. Do tego tanie, a niezłe hotele, „kontynentalne” menu i hotelowa obsługa mówiąca często nie tylko po angielsku czy niemiecku, ale również po polsku. Podobnie zresztą dla „turysty”, który w Stambule zaopatruje się w „prawie markowe” towary do swojego sklepu odzieżowego. Tu, co prawda mogą się pojawić pierwsze wątpliwości, bo oto znienacka pojawi się dziewczyna z włosami skrzętnie okrytymi chustą, albo w piątkowy wieczór chodnik w najbardziej uczęszczanej przez turystów części miasta okaże się nagle trudny do przejścia, gdyż grupa brodaczy właśnie wsłuchuje się w każde słowo płynące z głośnika na pobliskim meczecie. Z reguły mało kto jednak zwraca uwagę na takie „drobnostki”... W końcu czy to turysta czy handlowiec, nie po tam jedzie, by przyglądać się „nieprzystępnym” Turczynkom czy rozmodlonym Turkom.

Współczesna Turcja jest bez wątpienia „córką” generała Mustafy Kemala, w Turcji nazywanego z całym szacunkiem Mustafą Kemalem Paszą Ataturkiem. Słowo „ataturk” oznacza zresztą „ojca Turków”. Ten wykształcony w niemieckich akademiach wojskowych oficer nie tylko był wyróżniającym się dowódcą podczas I wojny światowej, oraz paru wojnach jakie Turcja toczyła tuż po zakończeniu tejże (między innymi  przeciwko Armenii, wspólnie z... Rosją Sowiecką), ale również wizjonerem politycznym. Bez wątpienia zafascynowany Niemcami sprzed I wojny światowej postanowił zmodernizować Turcję na ich wzór „sześcioma strzałami kemalizmu”: populizmem, etatyzmem, republikanizmem, sekularyzmem, nacjonalizmem i reformizmem.

Dla przeciętnego Turka oznaczało to szok kulturowy. Oto noszony tradycyjnie fez – tureckie nakrycie głowy – z dnia na dzień miał zostać zastąpiony europejskim kapeluszem. Co więcej za noszenie fezu wprowadzono karę śmierci. Kilka wyroków zresztą wykonano! Oto obywatele Turcji dostali dwa miesiące (!), by w miejsce używanego alfabetu arabskiego nauczyć się łacińskiego, a dokładnie łacińsko – niemieckiego, gdyż to niemiecki (choć nie bez zmian) zapis głosek uznano za obowiązujący. Jakby tego było mało wprowadzono kalendarz gregoriański i niedzielę, w miejsce piątku, jako dzień wolny od pracy. Oto w tradycyjnym muzułmańskim społeczeństwie kobieta otrzymywała prawa równe mężczyźnie. Łącznie z prawem do poślubienia „giaura”, z prawem do rozwodu, z prawem głosowania (ale to dopiero od 1934 roku), a nawet z prawem do służby wojskowej we wszystkich rodzajach sił zbrojnych. Zresztą pierwszą pilotką w Turcji, a zarazem pierwszą „oficerką” lotnictwa wojskowego została przybrana córka, Ataturka.

Umierając w 1938 roku Ataturk zostawił pierwsze w świecie islamu świeckie, nacjonalistyczne i na wskroś republikańskie państwo. Zostawił też testament polityczny, w którym czynił armię, strażnikiem świeckości państwa. Państwa, które na tle Europy lat ’30, nie tylko nie miało powodów do wstydu, ale wręcz znajdowało się w „szpicy” przemian w hołdującej wówczas – tak narodowym jak i międzynarodowym, ale zawsze lewicowym -  totalitaryzmom Europie. Druga wojna światowa ominęła Turcję. Wprawdzie istniało porozumienie między Turcją, a III Rzeszą mówiące o przystąpieniu  tej pierwszej do wojny po stronie państw „osi”, ale Niemcy nigdy nie osiągnęli punktu, który zobowiązywał Turcję do ataku na Związek Sowiecki. Pod sam koniec działań wojennych w Europie, Turcja wypowiedziała Niemcom wojnę. Praktyczne skutki tej decyzji były żadne, ale alianci – w szczególności Stany Zjednoczone – naciskały na takie decyzje, tak że koło marca ’45 w stanie wojny z Niemcami były nawet takie państwa jak Peru.

Po drugiej wojnie światowej Turcja znalazła się zdecydowanie po stronie Zachodu. Od 1952 roku jest członkiem NATO, i aż do końca istnienia Związku Sowieckiego pozostawała jednym z najważniejszych państw Paktu, już choćby z przyczyny posiadania granicy lądowej z sowieckim Kaukazem. Jednocześnie wierna testamentowi Ataturka, armia, dbała o to, by nie doszły do głosu siły, które w jakikolwiek sposób mogłyby zmienić polityczne oblicze państwa. Pozostawało to, co prawda, w jawnej niemal sprzeczności z obowiązującą w NATO zasadą cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi, ale w obliczu sowieckich dywizji pancernych w NRD i sowieckich rakiet z głowicami wodorowymi spoczywających w silosach, mało kto zwracał uwagę na takie „szczegóły”. Ośmielona tym stanem rzeczy armia turecka kilkakrotnie (w 1960, 1971, 1980, i 1997 roku) stawała w obronie świeckości republiki.

W samej Turcji nie budziło to, aż takich kontrowersji jak na Zachodzie. Wszak Ataturk otoczony jest tam kultem nieomal boskim, choć każdy muzułmanin uznałby takie porównanie za bluźnierstwo. Co więcej lata ’70 nie należały w Turcji do najspokojniejszych. Bojówki partii nacjonalistycznych i komunistycznych toczyły ze sobą „małą wojnę domową” przy okazji terroryzując całkowicie niezainteresowanych polityką mieszkańców. Z jednej z takich organizacji pochodził zresztą, Mehmet Ali Agca, który 13 maja 1981 roku strzelał do Jana Pawła II. Fakt powiązań Agcy z Drżawną Sigurnostą, czyli bułgarskimi służbami specjalnymi pokazuje, że Związek Sowiecki, od którego Bułgaria była niemal totalnie uzależniona, każdą siłę mogącą zdestabilizować Turcję, traktował jak potencjalnego sprzymierzeńca...Wszak Ali Agca należał do nacjonalistycznego, a więc antykomunistycznego, ugrupowania –  Szare Wilki.

Armia zdawała się więc gwarantować nie tylko jaki, taki porządek, ale i jedność terytorialną państwa, coraz bardziej zagrożoną przez rosnącą w siłę Partię Pracujących Kurdystanu  (PKK). Do dziś w górskich wsiach tureckiego Kurdystanu trudno znaleźć rodzinę, z której ktoś nie otarłby się chociaż o PKK. Sytuacja zaczęła się zmieniać – acz powoli – już na początku lat ’80, kiedy to za wschodnią granicą powstało pierwsza w świecie republika islamska: Iran. Obok „prężnie działających” różnych partii nacjonalistycznych i komunistycznych pojawiło się nowe zagrożenie dla świeckiej republiki – ugrupowania religijne. O ile jednak zarówno nacjonaliści jak i komuniści nigdy nie negowali świeckiego charakteru Turcji, o tyle islamiści rzucali wyzwanie „świętemu” testamentowi Ataturka.  


Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Turcja  
Dużo błędów merytorycznych. Czador to określenie perskie, ten rodzaj chusty nazywany jest w Turcji czarczafem. Turcja nie ociąga się z wykonaniem wyroku na Abdullahu Ocalanie, jak sugeruje autor. Kara śmierci została w Turcji zawieszona w 2002 r. Wybory parlamentarne, w których AKP (Partia Sprawiedliwości i Rozwoju) doszła do władzy odbyły się w 2002 r.(a nie w 2001). Co do wniosku o akces Turcji do UE, został on zgłoszony w 1987, a nie w 2002 r. Po drodze Rada Europejska przyznała Turcji status kandydata do pełnego członkostwa w UE (w 1999 r.). Reformy Ataturka też nie były tak rewolucyjne, jak się autorowi wydaje (polecam książkę Bernarda Lewisa "Narodziny nowoczesnej Turcji"). Mam wrażenie, że autor dopasowuje fakty do poglądów.
Justyna, 2008/11/17 01:56
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny