|
Grupa wpływowych i szanowanych byłych głów państw potępiła w niedzielę prezydenta Zimbabwe, mówiąc, że Robert Mugabe nie jest w stanie wyprowadzić kraju z humanitarnego kryzysu po wybuchu epidemii cholery, która zabiła już niemal 600 osób. REKLAMA
Strona 1 z 2 „Rząd nie jest zdolny do wyprowadzenia kraju z obecnego kryzysu, a rządzący gorzko rozczarowali naród”, powiedział były Sekretarz Generalny ONZ - Kofi Annan w oświadczeniu Starszyzny. „Proces kształtowania się rządu jedności musi przyspieszyć i wzywam Południowoafrykańską Wspólnotę Rozwoju (SADC) do wywierania bardziej zdecydowanych nacisków, do osiągnięcia tego celu”, dodał Annan w raporcie grupy dotyczącym sytuacji w Zimbabwe. Annan oraz dwoje innych członków „Starszyzny” – Graça Machel, żona byłego przywódcy RPA Nelsona Mandeli oraz były prezydent USA Jimmy Carter, którym odmówiono wizy wjazdowej do Zimbabwe debatowali nad sytuacją południowoafrykańskiego państwa w Johannesburgu, gdzie przez trzy dni spotykali się z działaczami politycznymi z Zimbabwe, pracownikami organizacji humanitarnych oraz reprezentantami grup społecznych i biznesu. „Zimbabwe pilnie potrzebuje uformowania działającego rządu. Reżim, podobnie jak politycy regionu nie przyjmowali do wiadomości faktycznej sytuacji Zimbabwe. Epidemia cholery pokazała jak poważna stała się sprawa Zimbabwe”, powiedział Carter. Machel wezwała z kolei przywódców SADC do pozyskania informacji o sytuacji humanitarnej „z pierwszej ręki” i wyjazdu do Zimbabwe, by przekonać się, że „przywódcy zawiedli swój naród, a kraje regionu nie mogą dłużej ignorować cierpienia milionów ludzi”. Politycy „Starszyzny” wezwali także społeczność międzynarodową do zwiększenia pomocy humanitarnej, a zwaśnione strony do wdrażania porozumienia o podziale władzy z 15 września br. Grupa przywódców spotkała się w poniedziałek w Paryżu także z prezydentem Francji, Nicolasem Sarkozy który przewodniczy obecnie Unii Europejskiej. Europa w ofensywie W oficjalnych naciskach na rząd Zimbabwe do Stanów Zjednoczonych i państw afrykańskich dołączyły także kraje Unii Europejskiej. W poniedziałek Wielka Brytania i Francja wezwały Roberta Mugabe do ustąpienia ze stanowiska. „Prezydent Mugabe powinien ustąpić”, powiedział Nicolas Sarkozy dodając, że czas negocjacji skończył się. „Naród Zimbabwe ma prawo do wolności, bezpieczeństwa i szacunku. Czas przekazać panu Mugabe, że swój naród wziął jako zakładników”, powiedział w poniedziałek Sarkozy. Unia Europejska w poniedziałek zaostrzyła sankcje wobec Zimbabwe powiększając listę osób z zakazem wjazdu na terytorium Unii o jedenaście nazwisk (do 179.) Poza zakazem wjazdu także aktywa osób, zdeponowane w europejskich bankach, zostały zamrożone. Przywódcy państw europejskich wspólnie oświadczyli, że osoby dopisane do listy były bezpośrednio zamieszane w stosowanie przemocy lub naruszanie praw człowieka w Zimbabwe. Spotkanie rozpoczął wysoki przedstawiciel do spraw wspólnej polityki zagranicznej Unii Europejskiej Javier Solana mówiąc, że „przyszedł czas, by Mugabe odszedł i dał szanse ludowi Zimbabwe zjednoczyć się i ratować kraj przed upadkiem”. Głos zabrał także szef brytyjskiego MSZ David Miliband określając rząd Mugabe jako „łotrowski reżim siejący spustoszenie w regionie i przynoszący śmierć i cierpienia własnemu narodowi”.
|