|
Stworzona przez Rosję i Chiny, Szanghajska Organizacja Współpracy uznawana jest przez media za anty-NATO. Czy powracająca do wielkiej gry Moskwa oraz predestynowane do hegemonii Chiny utworzą w średnioterminowej perspektywie trwały sojusz, który zjednoczy rywali USA? REKLAMA
Strona 1 z 3 W środkach masowego przekazu przez cały 2008 rok, często pojawiały się opinie, iż jesteśmy świadkami powrotu zimnej wojny. Do takich komentarzy skłania: casus Kosowa, kategoryczny sprzeciw Moskwy wobec umieszczenia elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach, sprawa rozszerzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego o Ukrainę i Gruzję, a w końcu konflikt na Kaukazie, który pozbawił te dwa państwa realnych szans na szybkie członkostwo we wspomnianej organizacji.
Jeśli zaczniemy dokładniej analizować rywalizację między Rosją a Stanami Zjednoczonymi (USA), to wcześniej czy później natrafimy na Szanghajską Organizację Współpracy (SOW, ang. Shanghai Cooperation Organization - SCO). Dlaczego piszę o niej w kontekście napięć między tymi dwoma państwami? Widać bowiem wyraźnie, iż Moskwa i Waszyngton tworzą wokół siebie system sojuszy.
Z jednej strony, zawarty przeszło pięćdziesiąt lat temu Pakt Północnoatlantycki, z drugiej zaś kilka państw spoza cywilizacji zachodniej, które nie godzą się na dalszą dominację Stanów Zjednoczonych i państw europejskich. Istniejąca od 1996 roku SOW może okazać się podstawą, na której powstanie rywalizujący z transatlantyckim blokiem, sojusz państw.
Geneza
Za początek Szanghajskiej Organizacji Współpracy uznaje się stowarzyszenie o nazwie Szanghajska Piątka, które skupiało: Chiny (ChRL), Kazachstan, Kirgistan, Rosję i Tadżykistan. Te pięć państw podpisało, 26 kwietnia 1996 roku, w Szanghaju, Umowę o umocnieniu środków zaufania w kwestiach wojskowych na obszarze pogranicza. Szanghajska Piątka miała być forum konsultacyjnym, w ramach którego planowano uregulować spory graniczne powstałe po rozpadzie Związku Radzieckiego (ZSRR).
Polityczną przyczyną powstania organizacji był sprzeciw wobec amerykańskiej polityki zagranicznej, w tym wycofanie się z traktatu o zakazie systemów obrony przeciwrakietowej (ABM) [1] i budowy systemu obrony antyrakietowej. Takie pobudki kierowały stroną rosyjską. Drugi główny współtwórca sojuszu - Chińska Republika Ludowa, kierował się chęcią wzmocnieniem współpracy gospodarczej w regionie. Zupełnie marginalne racje wobec tych przedstawionych powyżej kierowały pozostałymi państwami (Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, a od 2001 roku także Uzbekistan), których celem było zapewnienie sobie bezpieczeństwa, szczególnie przed ruchami islamskimi, które dążą do obalenia autokratycznych prezydentów.
Wraz z upływem czasu, zaczęto zajmować się sprawami bezpieczeństwa, szczególnie zagrożeniem wynikającym z obecności muzułmańskich ekstremistów. Oprócz Umowy z 1996 roku do dorobku prawnego Szanghajskiej Piątki należy zaliczyć Umowę o wzajemnej redukcji sił zbrojnych w rejonie granicy, która została podpisana w kwietniu 1997 roku w Moskwie. W skutek jej zawarcia doszło do delimitacji granicy chińsko-rosyjskiej. [2]
Rok 2001 zaznaczył się spotkaniem przywódców (ponownie w Szanghaju), gdzie przekształcono Szanghajską Piątkę w Szanghajską Szóstkę. Nowym członkiem został Uzbekistan. Na zakończenie szczytu, to jest 15 lipca, prezydenci sześciu państw podpisali Deklarację o Szanghajskiej Organizacji Współpracy. W tym samym miesiącu dwaj główni gracze regionalni, będący filarami organizacji - Rosja i Chińska Republika Ludowa podpisały Traktat o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy.
Ostatnim etapem instytucjonalizacji stało się spotkanie państw członkowskich w Sankt Petersburgu (czerwiec 2002 roku) na którym podpisano Kartę Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Dokument ukonstytuował ostatecznie, w świetle prawa międzynarodowego, Szanghajską Organizację Współpracy.
Współpraca i cel organizacji
Głównym obszarem współpracy SOW stało się zwalczanie międzynarodowego terroryzmu, religijnego ekstremizmu i separatyzmu. [3] Państwa członkowskie zdecydowały się utworzyć w Biszkeku centrum ds. walki z terroryzmem. Przywódcy Rosji, Chin oraz państw środkowoazjatyckich doszli do porozumienia także w sprawie energetyki i handlu.
W lipcu 2004 roku na szczycie taszkenckim powołano Regionalną Antyterrorystyczną Strukturę (RATS), a dwa lata później ogłoszono plan walki z transgranicznym handlem narkotykami. Zwłaszcza drugie przedsięwzięcie warte jest uwagi, bowiem istotnym problemem regionu stał się przemyt narkotyków z Afganistanu.
Aż do 2005 roku SOW uznawana była za niewiele znaczący klub dyskusyjny. Przełomowym wydarzeniem okazała się likwidacja w Uzbekistanie, Tadżykistanie i Kirgizji wojskowych baz NATO, które założono tam w 2001 roku, by wspomóc atak na rządzony przez talibów Afganistan. Przywódcy środkowoazjatyckich państw zdecydowali się na takie posunięcie za namową Pekinu i Moskwy. Wyjątkową gorliwością wykazał się prezydent Uzbekistanu, któremu nie podobały się dyplomatyczne interwencje Zachodu, piętnujące łamanie praw człowieka, szczególnie po masakrze opozycji w Andidżanie. [4]
W 2006 roku kraje członkowskie podpisały porozumienie w sprawie zwalczania terroryzmu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż porozumienie obejmuje także kontrolę Internetu. To przedsięwzięcie posiada niedemokratyczny odcień typowy dla chińskich władz, które mają w tej dziedzinie duże doświadczenie.
Charakterystycznym jest, iż członkami Szanghajskiej Organizacji są państwa autorytarne. Casus Islama Karimova, który już od 16 lat sprawuje urząd prezydenta Uzbekistanu, to tylko przykład potwierdzający regułę. Biorąc pod uwagę powyższe informacje, nie stanowi zaskoczenia fakt określenia przez David'a Wall'a z Chatham House [5] SOW jako klubu autokratów i dyktatorów. [6]
Działania prezydenta Uzbekistanu skłaniają zwracają uwagę na stosunek SOW do Zachodu, a w szczególności do Stanów Zjednoczonych. Czy można zaryzykować tezę, jaką odnajdujemy w jednym z nielicznych artykułów na ten temat opublikowanych w języku polskim, [7] iż Szanghajska Organizacja Współpracy to anty-NATO?
Partnerzy i rywale
Stały przedstawiciel Rosji przy SOW Grigorij Logninow ogłosił w kwietniu 2006 roku, iż organizacja nie zamierza stać się m blokiem militarnym. Oświadczeniu rosyjskiego dyplomaty przeczy jednak praktyka. Bowiem od 2003 roku państwa członkowskie biorą udział w ćwiczeniach wojskowych. Ostatnie miały miejsce w Czelabińsku (Rosja).
Oprócz członków organizacji wzięli w nich udział żołnierze z Indii, Pakistanu i Iranu. Wspomniane trzy państwa, wraz z Mongolią, posiadają w SOW status obserwatorów. Obecnie decydenci z Ułan Bator, Islamabadu i Teheranu starają się o status pełnoprawnych członków. Państwa środkowoazjatyckie, jak i Rosja z Chinami twierdzą jednak, iż jej rozszerzenie utrudni zacieśnienie współpracy.
Zmiana statusu Iranu skłania do refleksji o anty-amerykańskim wymiarze SOW. W geście uzasadnienia wypada wspomnieć o wymuszonym opuszczeniu bazy lotniczej w Uzbekistanie, czy wypowiedzi Władimira Putina z 2006 roku o następującej treści: nie potrzebujemy w tym regionie żadnych konkurencyjnych bloków, zamkniętych klubów i linii podziału. Podczas tego samego spotkania prezydentowi Rosji wtórowali inni, dość wspomnieć prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadineżada, który wygłaszał opinie piętnujące postępowanie państw zachodnich.
Antyamerykański, a co za tym się idzie: antyzachodni, wymiar Szanghajskiej Organizacji nie jest złudzeniem. Wielu obserwatorów potwierdza, iż SOW będzie stanowić przeciwwagę dla NATO i USA, a w szczególności ma zapobiec konfliktom, które będą wywoływane przez Stany Zjednoczone w rejonach o znaczeniu strategicznym zarówno dla Rosji jak i Chin.
Część obserwatorów wierzy, iż organizacja została sformowana jako bezpośrednia odpowiedź na groźbę rakietowego systemu obrony Stanów Zjednoczonych. Warto również zwrócić uwagę na całkowicie zapomniane zdarzenie z 2005 roku. Władze w Waszyngtonie zwróciły się wtedy o nadanie statusu obserwatora przy SOW, prośba została odrzucona.
|