Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Grzegorz Mazurczak: Kurdystan iracki. Historia, kultura, ludzie Drukuj Email
( 13 głosów)




Grzegorz Mazurczak   
06.04.2009.
 1 2 3 4 5 6 >>>

Kurdystan jest szczególnym miejscem na mapie Bliskiego Wschodu, które leżąc miedzy Turcją, Iranem, Irakiem i Syrią, stanowi interesujący przykład ścierania się rozmaitych sił politycznych, ekonomicznych i religijno-kulturowych, które we współczesnym świecie nie zawsze występują w sposób tak skoncentrowany jak tutaj.

REKLAMA

Samotność Kurdystanu 

Kurdystan, szczególnie Kurdystan iracki, jest obecnie aktywnym uczestnikiem unikalnego eksperymentu, mającego na celu ustanowienie własnej państwowości lub przynajmniej ugruntowanie posiadanej już autonomii. Ostateczny wynik tego procesu nie jest jeszcze przesądzony, jednak zauważalne, co najmniej od 1991 roku, pozytywne efekty prowadzonych działań kurdyjskich jak i realna pomoc niektórych krajów (np. USA czy Izrael) upoważniają do zainteresowania się tym miejscem i jego rosnącym znaczeniem w regionie Bliskiego Wschodu.

Przy niezrozumiałym braku zainteresowania politycznego oraz ekonomicznego Polski tą częścią Iraku, powszechna znajomość Kurdystanu w naszym kraju sprowadza się zwykle do ogólników i wynika z wiedzy zaczerpniętej z krótkich notatek prasowych lub okazjonalnych migawek telewizyjnych. Jednak prawda o tym zakątku świata jest bardziej złożona niż prosty i często przypadkowy przekaz medialny.

Pomimo sukcesywnie wzrastającej w ostatnim czasie liczby różnorodnych publikacji (głównie anglojęzycznych) na temat Kurdystanu, ciągle jest on dosyć mało znanym zakątkiem południowo-zachodniej części Azji. Literatura polskojęzyczna dotycząca Kurdów  i Kurdystanu, oprócz znanych prac takich autorów jak L. Dzięgiel, M. Dziekan czy J. Danecki, nie jest zbyt obfita a większość publikacji na ten temat sprowadza się przede wszystkim do informacji dotykających problemu kurdyjskiego przede wszystkim w aspekcie Turcji.

Temat kurdyjski w Polsce nigdy nie znalazł się w zainteresowaniu szerokiej opinii publicznej i był znany dokładniej jedynie pasjonatom lub profesjonalistom. O to, by nie podsycać zainteresowania tym tematem aktywnie dbała swojego czasu dyplomacja iracka, która pilnowała, by o Kurdach w Polsce nie było zbyt głośno. Przykładem takiego działania może być historia z 1969 r., kiedy to wydano Warszawie książkę autorstwa Abdula R. Ghassemlou pt. „Kurdystan i Kurdowie”.  Po ukazaniu się książki w księgarniach, prawie cały jej nakład wykupiła ambasada iracka. [1]

Kraj i naród

Prowadząc rozważania o Kurdystanie, często ma się na myśli Kurdystan iracki, który jest najbardziej rozwiniętą ekonomicznie, cywilizacyjnie jak i świadomościowo częścią całego Kurdystanu. Jako obszar geograficzny leży na terenach Turcji, Iranu, Syrii i Iraku a jego w miarę precyzyjne granice wyznaczają trzy charakterystyczne punkty, którymi są: góra Ararat leżąca na północnym wschodzie, śródziemnomorska zatoka Aleksandretty i port Iskenderun w południowo – wschodniej Turcji oraz okolice irańskiego miasta Kermanszah [2] (od 1985 roku noszącego nazwę Bahtaran). [3]

Ogólna powierzchnia Kurdystanu wynosi około 450 tys. km kw. (niektóre źródła podają nawet 520 tys. km kw.), z czego mniej więcej połowa jego terytorium znajduje się na terenie Turcji [4]. Rozbieżność danych dotyczących wielkości tego terytorium wynika z odmiennego szacowania tego obszaru zarówno przez samych Kurdów jak i zainteresowanych rządów.

Obszar ten w przeważającej części leży na wysokości 1000-1500 metrów n.p.m., a więc dominują na nim góry i tereny wyżynne. Niziny również występują, ale zajmują stosunkowo małą powierzchnię. Tak więc stojąc w dowolnym miejscu tej krainy, trudno nie zobaczyć na horyzoncie gór, z którymi Kurdowie są powszechnie kojarzeni (szczególnie z Górami Kurdystańskimi oraz Taurusem Wschodnim - Armeńskim). [5] Jako typowi ludzie gór, w prywatnych rozmowach często podkreślają swoje przywiązanie do nich mówiąc, iż tylko one są ich jedynymi przyjaciółmi, na których zawsze mogą liczyć. Historia pokazała, że w dużej mierze jest to prawda. [6]

Kurdowie przede wszystkim zamieszkują obszar podzielony dzisiaj pomiędzy Turcję, Irak, Iran i Syrię. Mniejsze ilości Kurdów żyją tez w tureckiej Anatolii, wschodnim Iranie (w regionie Chorasan  [7]), w korytarzu oddzielającym Armenię od Górnego Karabachu oraz w Afganistanie. Enklawy występują też w Azerbejdżanie, Gruzji a także innych krajach Bliskiego Wschodu, np. w Izraelu. Jednak wyłącznie w Turcji, Iraku i Iranie stanowią znaczącą mniejszość narodową. Duża diaspora kurdyjska, szacowana na około 2 miliony, rozsiana jest też po różnych krajach europejskich a szczególnie zauważalna w Niemczech, Szwecji i Francji. [8] Kurdowie są też obecni w Stanach Zjednoczonych Ameryki a nawet w Libii. [9] Emigrację kurdyjską w Libii, cieszącą się dużą sympatią Kadafiego, szacuje się na około 10 tysięcy osób. [10] Według szacunków różnych organizacji kurdyjskich, ogólną populację kurdyjską na świecie określa się na około 35 milionów. [11]
Precyzyjne oszacowanie stanu liczebnego Kurdów, podobnie jak w przypadku określania terytorium Kurdystanu, jest jednak bardzo skomplikowane ze względu na duże trudności z dotarciem do statystyk dotyczących liczebności Kurdów w krajach bliskowschodnich lub nawet, co jest bardziej prawdopodobne, ich całkowity brak.

Pomimo trudności w oszacowaniu populacji Kurdów, można jednak zaryzykować twierdzenie, iż są oni czwartym, co do liczebności, bo szacowanym na około 25 milionów, narodem Bliskiego Wschodu a na pewno jednym z najliczniejszych narodów świata, które nie mają własnej państwowości będąc odrębną grupą etniczną. [12]



Drukuj Email
 
Witam, ja tez jestem katoliczka, zyje juz 3 lata z Kurdem muzulmaninem jest czlowiekiem bardzo religijnym, mamy zamiar sie pobrac, ale nie wymaga odemnie zmiany mojego wyznania. Przeciwnie sznuje mnie za to,ze trzymam sie zasad mojej wiary. Nie mozna calego narodu kurdyjskiego oceniac po jednym czlowieku, nie mozna takze calego islamu klasyfikowac jako religi terroryzmu. Fanatyczni wyznawcy roznych religii sa wszedzie takze w Polsce.
anixi, 2010/07/11 01:31
a ja Kasiu zylam 5 lat z Polakiem, fanatykiem alkoholu. nie zgodzilam sie na przepijanie wszystkich [pieniedzy i zaczął sie horror, ale to sa przeciez dwie rozne bajki... autorowi artykulu dziekuje za sposob w jaki pisze o Kurdach. Zor supas
kulka, 2009/08/26 12:58
Z dużą uwagą przeczytałam ten i kilka innych tekstów Pańskiego autorstwa poświęconych problematyce kurdyjskiej. Nie chce mi się wypisywać wszystkich elementów z którymi się nie zgadzam. Miejsca tu mało. Mam jednak kilka uwag, np. co do liczebność Kurdów - jest ich obecnie około 45 milionów, a nie 25 milionów. Fakt, że brakuje spisów, czy statystyk. Moja wiedza opiera się na liczeniu ich szacunkowo - byłam kilkakrotnie w "kilku" Kurdystanach, jeśli tak to można określić, a liczbę 45 milionów skorygował mi prezydent Regionu Kurdyjskiego Massud Barzani, z którym przeprowadziłam wywiad w czerwcu 2004 r. Fragmenty tego wywiadu ukazały się w polskich mediach - tu z Panem się zgadzam, że ani polskie władze polityczne ani polscy biznesmeni, a przede wszystkim polskie środki masowego przekazu nie są zainteresowane problematyką kurdyjską, a szkoda, zwłaszcza że Kurdowie darzą nas niezwykłą sympatią i nie wiem dlaczego. Wszech wiedzący wydawcy i edytorzy z góry ustalają jak i co o Kurdach należy pisać. Wracając jednak do rozbieżności mojej wiedzy o Kurdach i tego co Pan o nich napisał, to: np. ok. 200 tys. Kurdów żyjących w Regionie Kurdyjskim (głównie obszar Szejhan) utożsamia się z Jezydami (Jazydami, Jazydyzmem). Po stronie irackiej, a więc w prowincji Sindziar mieszka ok. 400 tys. Jezydów - informacje uzyskane w Lalisz, a także od przedstawiciela Jezydów w parlamencie irackim. Co do handlu i niebieskiego koloru - spędziłam sporo czasu wśród Jezydów w Armenii i tego nie zauważyłam, ale to tereny byłego ZSRR, więc obyczaje mogą być inne. Na temat Jezydów powstało bardzo wiele książek, ale po ormiańsku, rosyjsku, turecku, kurdyjsku (kurmandżi), arabsku, a przede wszystkim po niemiecku. Osobiście zetknęłam się z kilkudziesięcioma tytułami - polecam znakomitą bibliotekę kurdyjską pod Wiedniem. Jeśli chodzi o chrześcijan, to - osobiście przebywałam w bazach asyryjskich peszmergen, którzy wspólnie z kurdyjskimi peszmergen walczyli o wyzwolenie Kurdystanu w 1991 r. Fakt, że nie ma małżeństw kurdyjsko-asyryjskich. Natomiast co do chrześcijan w Ankale, to oni mówią o sobie, że są Keldanami (Kyldanie), a nie chaldejczykami - niby podobne, ale.... Wręcz uważają, że kościół Chaldejski w Iraku, to zupełnie inny kościół niż Keldański w Regionie Kurdyjskim - rozmowa z miejscowym duchownym (ks. Luis Kokos) i grupką wiernych. To tylko kilka rozbieżności, które zauważyłam, o innych zapewne napiszę w innym tekście. Niemniej bardzo mnie cieszy, że w Polsce powiększa się grono osób zainteresowanych problematyką kurdyjską.
mig, 2009/06/08 07:15
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny