|
Kurdystan jest szczególnym miejscem na mapie Bliskiego Wschodu, które leżąc miedzy Turcją, Iranem, Irakiem i Syrią, stanowi interesujący przykład ścierania się rozmaitych sił politycznych, ekonomicznych i religijno-kulturowych, które we współczesnym świecie nie zawsze występują w sposób tak skoncentrowany jak tutaj. REKLAMA
Strona 1 z 6 Samotność Kurdystanu Kurdystan, szczególnie Kurdystan iracki, jest obecnie aktywnym uczestnikiem unikalnego eksperymentu, mającego na celu ustanowienie własnej państwowości lub przynajmniej ugruntowanie posiadanej już autonomii. Ostateczny wynik tego procesu nie jest jeszcze przesądzony, jednak zauważalne, co najmniej od 1991 roku, pozytywne efekty prowadzonych działań kurdyjskich jak i realna pomoc niektórych krajów (np. USA czy Izrael) upoważniają do zainteresowania się tym miejscem i jego rosnącym znaczeniem w regionie Bliskiego Wschodu. Przy niezrozumiałym braku zainteresowania politycznego oraz ekonomicznego Polski tą częścią Iraku, powszechna znajomość Kurdystanu w naszym kraju sprowadza się zwykle do ogólników i wynika z wiedzy zaczerpniętej z krótkich notatek prasowych lub okazjonalnych migawek telewizyjnych. Jednak prawda o tym zakątku świata jest bardziej złożona niż prosty i często przypadkowy przekaz medialny.
Pomimo sukcesywnie wzrastającej w ostatnim czasie liczby różnorodnych publikacji (głównie anglojęzycznych) na temat Kurdystanu, ciągle jest on dosyć mało znanym zakątkiem południowo-zachodniej części Azji. Literatura polskojęzyczna dotycząca Kurdów i Kurdystanu, oprócz znanych prac takich autorów jak L. Dzięgiel, M. Dziekan czy J. Danecki, nie jest zbyt obfita a większość publikacji na ten temat sprowadza się przede wszystkim do informacji dotykających problemu kurdyjskiego przede wszystkim w aspekcie Turcji.
Temat kurdyjski w Polsce nigdy nie znalazł się w zainteresowaniu szerokiej opinii publicznej i był znany dokładniej jedynie pasjonatom lub profesjonalistom. O to, by nie podsycać zainteresowania tym tematem aktywnie dbała swojego czasu dyplomacja iracka, która pilnowała, by o Kurdach w Polsce nie było zbyt głośno. Przykładem takiego działania może być historia z 1969 r., kiedy to wydano Warszawie książkę autorstwa Abdula R. Ghassemlou pt. „Kurdystan i Kurdowie”. Po ukazaniu się książki w księgarniach, prawie cały jej nakład wykupiła ambasada iracka. [1] Kraj i naród Prowadząc rozważania o Kurdystanie, często ma się na myśli Kurdystan iracki, który jest najbardziej rozwiniętą ekonomicznie, cywilizacyjnie jak i świadomościowo częścią całego Kurdystanu. Jako obszar geograficzny leży na terenach Turcji, Iranu, Syrii i Iraku a jego w miarę precyzyjne granice wyznaczają trzy charakterystyczne punkty, którymi są: góra Ararat leżąca na północnym wschodzie, śródziemnomorska zatoka Aleksandretty i port Iskenderun w południowo – wschodniej Turcji oraz okolice irańskiego miasta Kermanszah [2] (od 1985 roku noszącego nazwę Bahtaran). [3]
Ogólna powierzchnia Kurdystanu wynosi około 450 tys. km kw. (niektóre źródła podają nawet 520 tys. km kw.), z czego mniej więcej połowa jego terytorium znajduje się na terenie Turcji [4]. Rozbieżność danych dotyczących wielkości tego terytorium wynika z odmiennego szacowania tego obszaru zarówno przez samych Kurdów jak i zainteresowanych rządów.
Obszar ten w przeważającej części leży na wysokości 1000-1500 metrów n.p.m., a więc dominują na nim góry i tereny wyżynne. Niziny również występują, ale zajmują stosunkowo małą powierzchnię. Tak więc stojąc w dowolnym miejscu tej krainy, trudno nie zobaczyć na horyzoncie gór, z którymi Kurdowie są powszechnie kojarzeni (szczególnie z Górami Kurdystańskimi oraz Taurusem Wschodnim - Armeńskim). [5] Jako typowi ludzie gór, w prywatnych rozmowach często podkreślają swoje przywiązanie do nich mówiąc, iż tylko one są ich jedynymi przyjaciółmi, na których zawsze mogą liczyć. Historia pokazała, że w dużej mierze jest to prawda. [6]
Kurdowie przede wszystkim zamieszkują obszar podzielony dzisiaj pomiędzy Turcję, Irak, Iran i Syrię. Mniejsze ilości Kurdów żyją tez w tureckiej Anatolii, wschodnim Iranie (w regionie Chorasan [7]), w korytarzu oddzielającym Armenię od Górnego Karabachu oraz w Afganistanie. Enklawy występują też w Azerbejdżanie, Gruzji a także innych krajach Bliskiego Wschodu, np. w Izraelu. Jednak wyłącznie w Turcji, Iraku i Iranie stanowią znaczącą mniejszość narodową. Duża diaspora kurdyjska, szacowana na około 2 miliony, rozsiana jest też po różnych krajach europejskich a szczególnie zauważalna w Niemczech, Szwecji i Francji. [8] Kurdowie są też obecni w Stanach Zjednoczonych Ameryki a nawet w Libii. [9] Emigrację kurdyjską w Libii, cieszącą się dużą sympatią Kadafiego, szacuje się na około 10 tysięcy osób. [10] Według szacunków różnych organizacji kurdyjskich, ogólną populację kurdyjską na świecie określa się na około 35 milionów. [11] Precyzyjne oszacowanie stanu liczebnego Kurdów, podobnie jak w przypadku określania terytorium Kurdystanu, jest jednak bardzo skomplikowane ze względu na duże trudności z dotarciem do statystyk dotyczących liczebności Kurdów w krajach bliskowschodnich lub nawet, co jest bardziej prawdopodobne, ich całkowity brak.
Pomimo trudności w oszacowaniu populacji Kurdów, można jednak zaryzykować twierdzenie, iż są oni czwartym, co do liczebności, bo szacowanym na około 25 milionów, narodem Bliskiego Wschodu a na pewno jednym z najliczniejszych narodów świata, które nie mają własnej państwowości będąc odrębną grupą etniczną. [12]
|