Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Kolejne protesty na Madagaskarze


23 kwiecień 2009
A A A

Co najmniej 36 osób zostało rannych, gdy malgaska policja rozpędziła w czwartek demonstrację zwolenników obalonego prezydenta Ravalomanany. Służby bezpieczeństwa próbowały wyegzekwować wprowadzony po niedawnych zamieszkach zakaz publicznych zgromadzeń.

ImageZwolennicy Ravalomanany zostali zaatakowani przez policję w trakcie wiecu w miejskim parku. Doszło do gwałtownych starć, protestujący próbowali zbudować barykady, spłonęło też kilka sklepów i samochodów. Policja użyła gazu łzawiącego, petard oraz w końcu – ostrej amunicji. Co najmniej 36 osób zostało rannych.

Służby bezpieczeństwa próbowały wyegzekwować zakaz publicznych zgromadzeń, wprowadzony po poniedziałkowych zamieszkach, w których zginęły dwie osoby a wiele zostało rannych.

Tymczasem, tego samego dnia powstały w wyniku zamachu stanu rząd odrzucił możliwość przeprowadzenia wyborów jeszcze w tym roku. Puczyści twierdzą, że nie obawiają się wyborczego testu i „mogliby przeprowadzić wybory nawet dziś” ale zbyt wczesne przeprowadzenie wyborów byłoby „nierozważne”. Ich zdaniem potrzeba jest więcej czasu by uspokoić nastroje i wzmocnić demokratyczne struktury na Madagaskarze, a wybory zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami powinny się odbyć w październiku 2010 roku.

Image
Andry Rajoelina
16 marca br. wojsko wypowiedziało posłuszeństwo prezydentowi Marcowi Ravalomananie i zaatakowało pałac prezydencki. Dzień później prezydent podpisał dekret oddający wszystkie uprawnienia w ręce grupy najwyższych rangą wojskowych, którzy zgodnie z zapowiedziami przekazali władzę przywódcy opozycji (byłemu burmistrzowi Antananarywy) Andry’emu Rajoelinie. Ten zapowiedział, że rząd przejściowy będzie kierował państwem do czasu rozpisania nowych wyborów.

Społeczność międzynarodowa potępiła pucz. USA zdecydowały o wstrzymaniu pomocy finansowej (ograniczenia nie dotyczą jednak pomocy humanitarnej), a Unia Afrykańska, a w dalszej kolejności Wspólnota Rozwoju Afryki Południowej (SADC) zawiesiły Madagaskar w prawach członka.

Image
Marc Ravalomanana
W ostatnich dniach władze Madagaskaru wydały list gończy za Ravalomananą, którego oskarżają o defraudację funduszy państwowych. Ten uparcie twierdzi jednak, że nie obowiązuje go wymuszona przez wojsko rezygnacja ze stanowiska i zamierza wrócić na wyspę w ciągu kilku najbliższych tygodni. Liczy, że pomogą mu w tym Unia Afrykańska i regionalna Południowoafrykańska Wspólnota Rozwoju (SADC). W Antananarywie wciąż odbywają się demonstracje zwolenników obalonego prezydenta. Wierna nowej władzy policja już kilkukrotnie w brutalny sposób je rozpędziła.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Johannesburgu Ravalomanana stwierdził, że jedynym rozwiązaniem trwającego na Madagaskarze kryzysu jest przeprowadzenie jeszcze w tym roku wyborów lub ogólnokrajowego referendum. W środę z kolei odrzucił możliwość jakiejkolwiek formy podziału władzy z Rajoeliną.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, news24.com

Zdjecia: thierry_ratsiz (dwa pierwsze) oraz toiletgoose2002 (ostatnie)