Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Piotr Wołejko: Rosja vs. Gruzja. Dogrywka? Drukuj Email
( 2 głosy)




Piotr Wołejko   
04.08.2009.
Czy rzeczywiście szykuje nam się "dogrywka" i wykorzystanie "piłki setowej", poprzez ponowną rosyjską interwencję? Słowa Bidena w Tbilisi dodały tylko Rosjanom animuszu. Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej okazji.
REKLAMA

"Ministerstwo Obrony Rosji zastrzega sobie prawo do wykorzystania wszelkich dostępnych sił i środków w celu ochrony obywateli Republiki Osetii Południowej i rosyjskich żołnierzy." - poinformował rosyjski MON w dzisiejszym (1 sierpnia br.) komunikacie na swojej stronie internetowej. Rosjanie przestrzegają Gruzję przed prowokacjami, takimi jak ostrzał stolicy Płd. Osetii, Chchinwali.

W ostatnich dniach zaginął również południowoosetyjski policjant. Nie był widziany od 24 lipca (informacja z 28 lipca). Podejrzenia oczywiście padają na Gruzję, przy granicy z którą podobno pracował zaginiony. Jest to druga informacja, obok ostrzału Chchinwali, która zdaje się potwierdzać ponowne zaognienie sytuacji na Południowym Kaukazie.

W połowie lipca br. stolicę Osetii Południowej odwiedził prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew. Kilka dni po nim w byłej zbuntowanej gruzińskiej prowincji pojawili się ministrowie rządu Putina: spraw wewnętrznych R. Nurgalijew, ds. sytuacji kryzysowych S. Szojgu oraz prokurator generalny J. Czajka. Również w lipcu Międzynarodowy Fundusz Walutowy poinformował o zwiększeniu pożyczki dla Gruzji o ponad 400 milionów dolarów. We wrześniu ub.r., po wojnie rosyjsko-gruzińskiej, fundusz obiecał Tbilisi 750 milionów.

W czerwcu w Abchazji miał miejsce zamach na członków misji obserwacyjnej Unii Europejskiej, wysłanej w niespokojny region. Kierowca jednego z pojazdów konwoju misji EUMM zginął w wyniku detonacji zdalnie sterowanego ładunku wybuchowego. "Był to bez żadnych wątpliwości atak na EUMM", stwierdził jeden z jej członków, Steve Bird z brytyjskiego Foreign Office. Brytyjski Telegraph pisze, że Rosjanie zmusili już do opuszczenia regionu przez dwie inne misje obserwacyjne, w tym jedną wysłaną przez OBWE. Czy to tylko zbieg okoliczności, że EUMM znalazła się  na celowniku po stwierdzeniu, że Gruzini przestrzegają warunki zawieszenia broni wynegocjowanego przez prezydenta Sarkozy'ego, a Rosjanie tych warunków nie przestrzegają?

Wkrótce po wizycie w Osetii Dmitrija Miedwiediewa gruzińskie oraz tureckie, a także gruzińskie i amerykańskie okręty przeprowadziły wspólne ćwiczenia w pobliżu portu w Poti (położony najbliżej Abchazji istotny gruziński port). Również w lipcu Tbilisi (a także Kijów, o którym będzie dalej mowa) odwiedził amerykański wiceprezydent Joe Biden. Unikając jasnych deklaracji Biden wyraził amerykańskie poparcie dla Gruzji oraz wskazał na konieczność dalszych reform i demokratyzacji kraju. Pełne wsparcie dla "bezpiecznej, wolnej, demokratycznej i ponownie zjednoczonej Gruzji" nie jest jednak warunkowane twardą siłą. Biden miał w rozmowach z gruzińskim prezydentem Saakaszwilim wykluczyć jakiekolwiek militarne gwarancje bezpieczeństwa.

W rosyjskich przekazach o tej wizycie podkreśla się w szczególności wezwania Bidena skierowane do Rosji, aby ta wycofała swoje siły z Abchazji i Osetii  Południowej. Tymczasem, zostały one w ostatnim czasie wzmocnione. Natomiast rosyjscy żołnierze znajdują się w byłych gruzińskich republikach w celu ochrony rosyjskich obywateli. Większość Abchazów i  Osetyńców posiada rosyjskie paszporty.

Kończąc wątek amerykański, należy przytoczyć słowa demokratycznego deputowanego do Izby Reprezentantów Williama Delahunta: "Jeśli mamy zresetować nasze relacje [z Rosją], dlaczego dolewać oliwy do ognia?". Pytanie Delahunta było skierowane do Pentagonu, jednak bardziej z retorycznymi zamiarami. Kongres stanowczo sprzeciwia się sprzedaży uzbrojenia do Gruzji. Sprawy nie ma w tej chwili na stole, powiedział podczas przesłuchania na Kapitolu reprezentant Pentagonu. Nie tyczy się to jednak przyszłości, zaznaczył.

Kolejnym elementem układanki jest kontynuacja zaopatrywania Gruzji w broń przez Ukrainę. Tbilisi odebrało m.in. 20 czołgów T-72B oraz transportery opancerzone BTR-70DI. Oprócz tego Gruzja otrzymała rakiety przeciwczołgowe. Dziwi brak reakcji Rosji, która ustami prezydenta Miedwiediewa groziła sankcjami zaopatrującym Gruzinów w uzbrojenie. Czy jest to Rosji na rękę? Oprócz Ukrainy także Izrael sprzedaje Gruzji broń. Jerozolima stara się jednak obłaskawić Rosjan sprzedażą, wbrew zdecydowanym protestom Waszyngtonu, nowoczesnych samolotów bezzałogowych. Swoją drogą, wiele wskazuje na to, że Rosja może je wykorzystać przeciwko Gruzji.

Dziwnym trafem, rosyjskie władze już tydzień temu przewidywały gruzińskie prowokacje, z okazji pierwszej "rocznicy" starć. Wiceszef MSZ G. Karasin stwierdził, że posiadane informacje wskazują, że Gruzini "szykują rozmaite 'eventy' na granicy Gruzji z Osetią Południową". Zaskakująco, rosyjskie Ministerstwo Obrony ostrzega właśnie Gruzinów, że prowokacje mające miejsce w dniach 29 lipca - 1 sierpnia muszą się zakończyć. W innym wypadku Rosja rezerwuje sobie prawo użycia wszelkich sił i dostępnych środków.

Wszystko wygląda jeszcze ciekawiej, jeśli włączymy do naszych puzzli także Izrael i Iran. Odpowiedź na pytanie, dlaczego Izrael blisko współpracuje z Gruzją można znaleźć właśnie w Teheranie. Irańczycy uważają, że Gruzja może udostępnić swoje terytorium izraelskiemu lotnictwu podczas misji mającej na celu zniszczenie irańskich instalacji nuklearnych. Iranowi byłoby na rękę wyeliminować "opcję gruzińską", utrudniając tym samym Izraelowi zadanie, którego wykonanie może być wkrótce nieuniknione.

Spekulując o "dogrywce" nierozstrzygniętego spotkania z zeszłego roku, należy brać pod uwagę wszelkie możliwe hipotezy. Za wyeliminowaniem Gruzji z wielu układanek przemawiają przede wszystkim interesy Moskwy. Oczywiście Rosja może wystawić Iranowi rachunek za pomoc (najpewniej ceną będzie ustępstwo/współpraca w dziedzinie energetyki), jednak nawet bez tego usunięcie Saakaszwilego jest dla Rosji wystarczającą nagrodą. Gruzja jest sercem, a jednocześnie piętą achillesową Zachodu w jego planach ominięcia Rosji w kwestii dostaw ropy i gazu znad Morza Kaspijskiego. Nie powinno więc nikogo dziwić, że Moskwa chce za wszelką cenę powstrzymać realizację takiego scenariusza.

Ciekawe, czy Rosji uda się znaleźć polityka gruzińskiego, którego uda się osadzić jako prezydenta w Tbilisi i który będzie akceptowany przez elity polityczne oraz przez społeczeństwo. W zasadzie jest to jedyny problem, który Miedwiediew & Putin muszą rozwiązać. Nie ma bowiem wątpliwości, że nikt w Europie ani Waszyngtonie nie kiwnie nawet palcem, aby pomóc Gruzji w wypadku kolejnej "interwencji humanitarnej" mającej na celu "obronę życia ludności cywilnej oraz rosyjskich żołnierzy".

Czy rzeczywiście szykuje nam się "dogrywka" i wykorzystanie "piłki setowej", poprzez ponowną rosyjską interwencję? Słowa Bidena w Tbilisi dodały tylko Rosjanom animuszu. Znowu mamy do czynienia z prowokacjami, ostrzałem i tym podobnymi historiami. Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej okazji.

Artykuł ukazał się pierwotnie na blogu Piotra Wołejki. Przedruk za zgodą autora.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża jedynie prywatne poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Obszar:  Osetia Południowa  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska   Gruzja  
@ewiak dobrze, ze komentujesz teksty wolejki. jestescie podobnymi wizjonerami
ccc, 2009/08/04 07:59
Także i dziś obie strony oskarżają się o prowokacje. To, że Rosja dokończy operację w Gruzji jest raczej pewne. Pozostaje jedynie kwestia, kiedy do tego dojdzie i czy wówczas Zachód przyjdzie z pomocą Gruzji? Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie szykuje się nam "dogrywka". Byłaby to prawdziwa tragedia, tym razem dla całego świata. To byłaby także klęska Rosji. Dlaczego tak uważam? Otóż od ponad trzydziestu lat studiuję Biblię. W sierpniu ubiegłego roku zaczęła się wypełniać zapowiedź z proroczej Księgi Daniela, mówiąca o tym, że w wyznaczonym czasie występująca w roli "króla północy" - Rosja, powróci z powrotem (11:29a). Rosja zaczęła odzyskiwać utracone po rozpadzie Związku Radzieckiego wpływy. Umiejętnie wykorzystuje do osiągnięcia tego celu obecny kryzys finansowy. Jak daleko powróci, to czas pokaże. Potem w ramach odzyskiwania wpływów, wojska rosyjskie mają wkroczyć gdzieś na południe. Wiele wskazuje, że może to być właśnie Gruzja. Tego strategicznego regionu nie da się w inny sposób odzyskać. Jak tym razem zareaguje Zachód? Odpowiedź jest jednoznaczna. Zachód ruszy wówczas przeciw Rosji i upokorzy ją (Daniela 11:29b,30a). W interesie Rosji i całego świata jest więc zachowanie spokoju.
Ewiak Ryszard, 2009/08/04 11:05
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny