Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Jan Engelgard: Tę partię wygrał Tusk Drukuj Email
( 1 głos)




Jan Engelgard   
09.09.2009.
Putin mógł bez żadnego ryzyka zrezygnować z przyjazdu, i w Rosji, i na świecie nikt by się temu nie dziwił. A jednak przyjechał – by pokazać między innymi to, że z obecnym rządem da się rozmawiać. Tusk to zrozumiał – bo tak naprawdę przyjazd Putina to wielki sukces premiera.
REKLAMA

Polityka międzynarodowa jest trudną materią, wymagającą profesjonalizmu i taktu. Mówienie na oficjalnych spotkaniach z przywódcami czołowych państw europejskich wszystkiego co się myśli, folgowanie własnym, niepohamowanym namiętnościom – jest karygodnym błędem. Niestety, prezydent Lech Kaczyński tak właśnie postępuje. Jego przemówienia na Westerplatte nie były wystąpieniami prezydenta RP, to były wystąpienia agitatora. W ten sposób nie przemawia się na takich uroczystościach. Kaczyński sam, z własnej woli, oddał pole Donaldowi Tuskowi – bo to Tusk mówił jak prezydent państwa. Tusk wiedział, że Lech Kaczyński nie wytrzyma i „wygarnie” i chętnie zgodził się na podział ról – pan prezydent będzie mówił o przeszłości, a ja o przyszłości. W ten sposób zastawił na Kaczyńskiego pułapkę – bowiem naród zobaczył raz jeszcze, że Kaczyński nie jest zdolny do racjonalnego myślenia i racjonalnego zachowania – a Tusk jest.

W kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich była to – ze strony premiera – mistrzowska rozgrywka. Bo to Tusk ściągnął do Gdańska ponad 30 ważnych polityków z Europy – ściągnął nawet Putina, który – teoretycznie –powinien nie przyjechać, biorąc pod uwagę fakt, że polskie media i wielu polityków zrobiły z Rosji głównego odpowiedzialnego za wybuch wojny, a 1 września obchodzony jest tak, jakby to był 17 września. Putin mógł bez żadnego ryzyka zrezygnować z przyjazdu, i w Rosji, i na świecie nikt by się temu nie dziwił. A jednak przyjechał – by pokazać między innymi to, że z obecnym rządem da się rozmawiać. Był to m.in. sygnał do polskiej opinii publicznej, zmęczonej rusofobią – patrzcie, to jest mój partner polityczny, z którym będę rozmawiał, on może być waszym prezydentem. I Tusk to także zrozumiał – bo tak naprawdę przyjazd Putina to wielki sukces premiera. Tym bardziej, że media uczyniły z Putina postać centralną tych uroczystości. Nie Merkel, nie Fillon, nie Berlusconi, nie Tymszoneko, nie Milliband – ale właśnie on – Władimir Władimirowicz Putin. A Tusk grę podjął – zaprosił Putina na molo, z nim prowadził najważniejsze rozmowy, i jasno zdystansował się do filozofii politycznej prezydenta, który z historii (w ujęciu antyrosyjskim) uczynił centralny punkt swojej polityki.

Tymczasem politycy PiS – Paweł Kowal czy Karol Karski – próbują przekonywać, że oto mamy wielką klapę, a tylko prezydent „uratował honor Polski”. Nie wiem, czy to jest stanowisko całego PiS, ale wydaje się, że tak. Oznacza to, że partia ta nie wyciąga wniosków. Grzęznąc w koleiny rusofobii, coraz bardziej groteskowej i nie akceptowanej przez większość Polaków, a nawet przez zwolenników PiS – samo sobie szkodzi. Nikt rozsądny nie będzie chciał, by Polską rządziła formacja, która nie potrafi prowadzić elementarnego dialogu z wielkim państwem i naszym sąsiadem, jakim jest Rosja, formacja, której symbol, jakim jest prezydent – kojarzony jest z międzynarodowym awanturnictwem i zacietrzewieniem.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Artykuł ukazał się pierwotnie na łamach blogu Jana Engelgarda. Przedruk za zgodą autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Lech Kaczyński   Donald Tusk  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska   Polska  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny