Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Maciej Konarski: Miało być pięknie, wyszło jak zawsze Drukuj Email
( 3 głosy)




Maciej Konarski   
29.09.2009.
Poniedziałkowa masakra w stolicy zachodnioafrykańskiej Gwinei kolejny raz rozwiała iluzję, iż „rządy twardej ręki” mogą w jakikolwiek sposób pomóc afrykańskim państwom w rozwiązaniu ich skomplikowanych problemów.
REKLAMA

Tysiące mieszkańców Konakry wyszło w poniedziałek (28.09.) na ulice swego miasta domagając się, aby kapitan Moussa Dadis Camara stojący na czele rządzącej Gwineą wojskowej junty zrezygnował z kandydowania w zaplanowanych na styczeń wyborach prezydenckich. Junta zakazała co prawda demonstracji ale organizatorzy – opozycyjne partie, związki zawodowe i organizacje społeczne – postanowili nie rezygnować i rzucić wyzwanie władzom. Tysiące ludzi skandując „nie dla Dadisa” ruszyły w kierunku silnie obsadzonego przez policję miejskiego stadionu, gdzie zamierzano zorganizować wiec.

Nie była to pierwsza demonstracja przeciwko rządom Camary, lecz tym razem doszło do tragedii. Policja otworzyła ogień do demonstrantów, zabijając co najmniej 87 osób. Liczba ofiar masakry może być nawet większa, gdyż świadkowie donoszą, iż służby bezpieczeństwa wywiozły wiele ciał poza miasto, aby ukryć rzeczywistą liczbę zabitych. Zaraz po stłumieniu demonstracji wojsko aresztowało na krótko trzech z czterech liderów gwinejskiej opozycji. Ich domy zostały w dodatku splądrowane.

Poniedziałkowa masakra w Konakry przyniosła zapewne kres nadziejom milionów Gwinejczyków, wierzących że Camara i jego junta będą w stanie wprowadzić kraj na ścieżkę rozwoju. Kredyt zaufania, jaki udzielono młodemu kapitanowi był tymczasem ogromny. Swego bezkrwawego puczu Camara dokonał bowiem zaraz po śmierci znienawidzonego dyktatora Lansany Conté, którego 24-letnie brutalne i skorumpowane rządy doprowadziły do nędzy ten potencjalnie bogaty kraj (znajduje się tam m.in. jedna trzecia światowych złóż boksytów). Nic wiec dziwnego, że gdy w grudniu 2008 r. Camara usuwał popleczników zmarłego dyktatora oraz zapowiadał renegocjacje kontraktów zawartych z zagranicznymi koncernami górniczymi, miliony Gwinejczyków uznały go za męża opatrznościowego.

Sytuacja w Gwinei rozwinęła się jedna w tym samym kierunku, co w dziesiątkach innych państw, w których umundurowani „mocni ludzie” obiecywali świetlaną przyszłość. Szeroko rozreklamowana walka o oczyszczenie państwa sprowadziła się do pokazowego aresztowania kilkunastu członków dawnego reżimu, oskarżonych o korupcję (jak były premier Ahmed Tidiane Souare) lub udział w międzynarodowym handlu narkotykami (jak syn i przyrodni brat zmarłego Conté), spośród których część zmuszono do medialnej samokrytyki w najlepszym stalinowskim stylu. Nie uczyniono jednak zbyt wiele by zlikwidować systemowe przyczyny korupcji, co więcej - pod płaszczykiem zainicjowanej przez juntę walki z przekupstwem i przemytem rozzuchwaleni żołnierze włamywali się do biur, sklepów, prywatnych domów, a nawet aptek i gabinetów lekarskich, kradnąc wszystko co im wpadnie w ręce. Jeśli chodzi o renegocjacje kontraktów z korporacjami górniczymi, to podobnie jak wielu tego typu wypadkach z dużej chmury wyszedł mały deszcz. To co Camarze wychodzi póki co najlepiej, to obietnice i intensywna autopromocja.

Nie powinno być też zaskoczeniem, iż wbrew początkowym obietnicom junta zamiast demokratyzować kraj, zaczęła stopniowo skupiać coraz większą władzę w swoich rękach. Camara wycofał się ze swych wcześniejszych zapewnień, iż nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich, a ze względu na opozycyjne protesty i ciągle podsycane plotki o możliwym kolejnym zamachu stanu sytuacja polityczna w Gwinei pozostaje niestabilna.

Niestety obawiam się, że gwinejska lekcja (Bóg zresztą jedyny wie która z rzędu) nie zapobiegnie pojawieniu się kolejnych afrykańskich „mocnych ludzi”. To nędza i niestabilność najczęściej tworzą bowiem dyktatorów, a ten zaklęty krąg ma już to do siebie, że owe reżimy zazwyczaj jedynie pogłębiają lub zamrażają zastane problemy. Ludzie pozbawieni nadziei i perspektyw z entuzjazmem chwycą się jednak każdej, nawet mglistej, szansy na poprawę swego losu. Trudno im się jednak dziwić - czy społeczność międzynarodowa i cywilni politycy mają im dziś coś lepszego do zaoferowania?

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Gwinea  
Region:  Afryka  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny