Rozwój techniki medycznej, technologii i farmaceutyki jest zdaniem rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa ważnym kierunkiem na drodze modernizacji Rosji. Wskazał on również na konieczność zapewnienia społeczeństwu najlepszych lekarstw oraz najnowszych technologii profilaktyki i leczenia.
REKLAMA
Prezydent oświadczył, że opracowano już listę strategicznych lekarstw, które będą produkowane w Rosji. są to lekarstwa drogie i wykorzystywane przede wszystkim przy leczeniu chorób serca i w onkologii. Zwiększona zostanie także krajowa produkcja lekarstw na popularne choroby, takie jak przeziębienie i grypa.
Miedwiediew wyraził nadzieję, że te preparaty znajdą nabywców także za granicą. Trzeba jednak w tym celu rozwijać relacje z zagranicznymi partnerami i prowadzić w Rosji pionierskie badania w sferze medycznej. Wzrost produkcji będzie też stymulowany poprzez mechanizm zakupów państwowych. Dzięki tym działaniom za pięć lat udział w rynku lekarstw państwowej produkcji ma wynieść 25 proc., zaś po 2020 r. ponad 50 proc.
Ważnym zadaniem państwa jest również ochrona ludzi przed fałszywymi lekarstwami, dlatego też Miedwiediew zlecił opracowanie i uchwalenie regulacji w sferze obrotu środkami farmaceutycznymi.
Miedwiediew podkreślił również, że ostatnio, po raz pierwszy od 15 lat, zanotowano w Rosji dodatni przyrost naturalny. Chociaż jest on znikomy, potwierdza dobry kierunek prowadzonej polityki demograficznej.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...