Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Romuald Przybyszewski: Ukraina po wyborach - krok do tyłu? Drukuj Email
( 1 głos)




Romuald Przybyszewski   
11.04.2006.

Przebieg wyborów parlamentarnych na Ukrainie był swojego rodzaju testem na dojrzałość społeczeństwa ukraińskiego, szczególnie młodej generacji. Długie kolejki, zapchane urny, spora frekwencja oraz specyfika głosowania Ukraińców (głosowali oni przeważnie w formie -„jesteśmy przeciw”) potwierdziły istnienie w społeczeństwie fundamentów demokratycznych.


Wielu Ukraińców rozczarowanych po „pomarańczowej rewolucji” postanowiło szukać pragmatycznych rozwiązań swoich życiowych trudności, zamiast idealistycznych usposabianych przez obóz pomarańczowych. Jednocześnie wybory pokazały, iż utrwalił się tradycyjny podział Ukrainy na prozachodni zachód i rosyjski wschód. Ukraina jest krajem politycznie podzielonym, rozczarowanie ukraińskich wyborców otworzyło opozycji drogę powrotu do władzy, a zwrot nowego parlamentu w stronę Moskwy może zagrozić perspektywom członkostwa Ukrainy w NATO. Warto pamietać, iż ukraińska demokracja włączyła wsteczny bieg przy pomocy zachodnich speców od wyborczej socjotechniki. „Partia Regionów” podziękowała za współpracę rosyjskim ekspertom i wynajęła amerykańskich specjalistów od publicznego kreowania wizerunku polityki. Element ten, obok wyrazistego pokazania wyborcom celów społeczno-gospodarczych i umiejętnej gry na ich nastrojach doprowadził do zwycięstwa obozu „niebieskich”.

REKLAMA

Jak zauważają niektórzy analitycy, Ukraina na obecnym etapie stoi przed wyborem jednej z trzech dróg rozwoju. Pierwsza to dalszy rozwój demokracji i integracja europejska, druga prowadząca do reanimacji przeszłości i stanowiąca zwrot ku Rosji, zaś trzecia to neutralność. Ta ostatnia jest o tyle trudna, ponieważ do prowadzenia precyzyjnej polityki balansowania między wschodem a zachodem potrzebna jest wysoka kultura polityczna, której Ukrainie dziś brakuje.


Konflikt między dwiema gwiazdami pomarańczowej rewolucji i skandale korupcyjne, które rzuciły cień na cały obóz oraz spowodowały spowolnienie wzrostu gospodarczego, zniechęciły wielu uczestników tej rewolucji. Wybory zadały upokarzającą klęskę prezydentowi Wiktorowi Juszczence. Zawiedzione przez ekipę rządzącą nadzieje Ukraińców i złe wyniki gospodarcze zadziałały na korzyść prorosyjskiej partii Wiktora Janokuwycza. Juszczence nie udało się załagodzić podziałów w szeroko rozumianym obozie pomarańczowym, dojść do porozumienia ze swą dawną polityczną sojuszniczką Julią Tymoszenko, którą nazywa nieprzewidywalną. Odejście Tymoszenko z rządu pozwoliło jej uniknąć odpowiedzialności za obecną sytuację gospodarczą, więc ludzie chętniej oddawali głosy na nią niż na Juszczenkę. Dlatego faktycznym zwycięzcą wyborów jest BJuT, który odniósł najbardziej spektakularny sukces wyborczy. Z 24 obwodów, w 12 blok zajął pierwsze miejsce. „Księżniczka pomarańczowej rewolucji” nie tylko odebrała poparcie prezydenckiej Naszej Ukrainie, ale także potrafiła przekroczyć geograficzną linię podziału sympatii politycznych.

Przyszłość Ukrainy zależy od przebiegu targów między trzema głównymi partiami i dodatkowo na zasadzie „języczka u wagi” – Socjalistycznej Partii Ukrainy, które mogą potrwać kilka tygodni. Chęć utrzymania się przy władzy ludzi Juszczenki podobno jest tak duża, że gotowi są pójść na współpracę nawet z Janukowyczem. Posiadać władzę w parlamencie, będzie oznaczać realny wpływ na kreowanie polityki wewnętrznej i zewnętrznej kraju (przypomnę, iż od stycznia 2006 roku kraj przechodzi do systemu parlamentarno-prezydenckiego, wobec czego prezydent Ukrainy został pozbawiony części władzy na rzecz rządu i parlamentu; deputowani otrzymali prawo mianowania i odwoływania premiera, ministrów i szefów władz regionalnych, etc.).


Pojednanie między Juszczenką a Tymoszenko miałoby swoją cenę, bowiem stanowisko internacjonalistyczne tej ostatniej sprzeczne jest z liberalizmem szefa państwa. Istnieją obawy, że po zwycięstwie „Partii Regionów” w kraju mogą nasilić się tendencje separatystyczne, co groziłoby pogłębieniem konfliktów wewnętrznych. Zwycięstwo Janukowycza może powstrzymać prozachodni kurs, który Ukraina obrała po pomarańczowej rewolucji. Rodzi to obawy, że Janukowycz spowolni proces integracji z UE i NATO i na nowo wciągnie kraj w rosyjską strefę wpływów. Są jednak opinie, iż ta „ironią nad ironiami” - ewentualna koalicja Naszej Ukrainy z Partią Regionów, może doprowadzić do usunięcia podziału na wschodnią i zachodnią Ukrainę. Janukowycz, mimo, iż jest wciąż politykiem prorosyjskim stał się bardziej niezależny i otwarty na współpracę z zachodem. Śledząc ostatnie deklaracje polityków i narady klubów politycznych partii, najbardziej prawdopodobnie jest pozostanie Janukowycza w opozycji. Zaś negocjacje między członkami dawnego „pomarańczowego” obozu mogą trwać, co najmniej do połowy roku.


Na podst. „Le Monde”, „Le Figaro”, „Izwiestia”, „Guardian”, „Times”, „Kommiersant”.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje-politycz:  Partia Regionów   Nasza Ukraina   BJUT - Blok Julii Tymoszenko  
Osoby:  Wiktor Juszczenko   Julia Tymoszenko   Wiktor Janukowycz  
Panstwa:  Ukraina  
Mimo wszystko jestem umiarkowanym optymistą jeśli chodzi o dalszy rozwój sytuacji na Ukrainie. Weźmy np. "kulturę polityczną" i porównajmy chociażby składy parlamentów ukraińskiego i polskiego: kiepsko to dla nas wychodzi, u nas populista siedzi na populiście i populistą pogania, pełno różnej maści radykałów; to Ukraińcy wykazali więcej zdrowego rozsądku, umiarkowania i dojrzałości: a przecież mieli powody, by zagłosować inaczej. Uważam, że najlepszą drogą dla Ukrainy jest intergacja ze strukturami europejskimi - ale niech to będzie decyzja samych Ukraińców, poczekajmy. Inna sprawa, że UE, która ma problemy sama ze sobą i nie bardzo wie, czym chce być, robi bardzo mało, by zachęcić Ukraińców do europejskiego kierunku reform, nie daje im jasnej wizji, nie mówi, na co mogą liczyć.
ps, 2006/04/12 02:23
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny