Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Grzegorz Mazurczak: Śmierć zadomowiona na dłużej


03 luty 2011
A A A

W styczniu znacznie wzrósł poziom przemocy w Iraku. Początek roku przyniósł nową falę ataków. Solidarnie ginęli cywile, policjanci i żołnierze.

Według statystyk prowadzonych przez irackie Ministerstwo Zdrowia, w styczniowych zamachach bombowych i innego rodzaju atakach zginęło 159 cywilów.

Dla porównania, w grudniu 2010 r. zginęło 89, w listopadzie 105 a w październiku 120 osób.  Styczeń przyniósł więc, licząc od września zeszłego roku, największą liczbę cywilnych ofiar.

Zgodnie z danymi irackiego Ministerstwa Obrony, w styczniu zostało zabitych 55 policjantów i 45 żołnierzy. Natomiast w grudniu zginęło „tylko” 41 policjantów i 21 żołnierzy.

W dniu 18 stycznia zamachowiec samobójca, ubrany w kamizelkę wypełnioną materiałem wybuchowym i łożyskami kulkowymi, zabił około 50 osób oczekujących na przyjęcie do pracy w policji. Zamach miał miejsce w rodzinnym mieście Saddama Husajna, Tikricie.

Dwa dni później wybuch samochodu pułapki zabił, co najmniej 45 szyitów i ranił wielu innych, będących uczestnikami pogrzebu odbywającego się w szyickiej dzielnicy Bagdadu.

Wiele osób zginęło też w 2-tygodniowym okresie świątecznym, w czasie szyickiej pielgrzymki do świętego miasta Karbali. Ofiarami byli zarówno pielgrzymi jak i ochraniający ich policjanci, atakowani przez rebeliantów.

Początek roku nie przyniósł Irakowi ani spokoju ani bezpieczeństwa. Co gorsze, koniec roku zapowiada się nie lepiej. Wiele wskazuje na to, że całkowite i nie przez wszystkich oczekiwane wycofanie amerykańskich żołnierzy z Iraku, może przynieść intensyfikację różnego rodzaju ataków.