Bruksela: rozmowy przedstawicieli Serbii i Kosowa
W Brukseli rozpoczęła się kolejna runda rozmów Serbii i Kosowa. Od początku marca przedstawiciele obu krajów prowadzą negocjacje pod auspicjami ONZ. Już samo ich rozpoczęcie było istotnym krokiem, bo przedstawiciele Belgradu i Prisztiny usiedli do stołu po raz pierwszy od czasu, gdy w lutym 2008 roku Kosowo ogłosiło niepodległość.
Tematami rozmów są kwestie, które utrudniają życie mieszkańcom obu bałkańskich krajów. Chodzi przede wszystkim o wydawane w Kosowie dokumenty tożsamości i tablice rejestracyjne, które nie są uznawane w Serbii. Z kolei na terenie Kosowa nie działają serbskie telefony komórkowe.
Komisja Europejska ma nadzieję, że rozmowy pomogą w stworzeniu normalnych relacji między oboma krajami. Rzeczniczka Komisji Natasha Butler przypomina, że leży to w interesie obu krajów, bo zarówno Kosowo jak i Serbia chcą przystąpić do Unii Europejskiej. „Te wszystkie sprawy muszą być przez Serbię i Kosowo rozwiązane. Od tego zależy umożliwienie wstąpienia Kosowa do Unii Europejskiej. Również Serbia musi te kwestie rozwiazać, by znaleźć się w Unii Europejskiej” - powiedziała Butler. Negocjacje mają potrwać do końca roku, choć wiele osób wątpi, by udało się do tego czasu znaleźć rozwiązanie wszystkich spornych kwestii.
Serbia chciałaby do końca roku uzyskać status kandydata do Unii, a tym samym rozpocząć formalne rozmowy akcesyjne. Kosowo musi na taki status poczekać znacznie dłużej, zwłaszcza, że w perspektywnie ewentualnego przystępowania Prisztiny do Unii może pojawić się kolejny problem - pięć spośród państw członkowskich Wspólnoty nie uznało deklaracji niepodległości Kosowa.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy