Wbrew zapowiedziom całkowitego wycofania amerykańskich wojsk z Iraku, Stany Zjednoczone rozważają pozostawienie w tym kraju 10 tysięcy żołnierzy. Poinformował o tym dziennik "Los Angeles Times" powołując się na przedstawicieli Białego Domu.
REKLAMA
Według "Los Angeles Times" administracja Baracka Obamy obawia się, że wycofanie wszystkich żołnierzy z Iraku może zdestabilizować sytuację w tym kraju. Stąd pomysł pozostawienia w Iraku 10 tysięcy żołnierzy, którzy mieliby stacjonować w Bagdadzie i kilku innych strategicznych miejscach.
Propozycja ta może jednak wywołać kontrowersje zarówno w USA jak i w Iraku. Prezydent Barack Obama obiecywał bowiem wycofanie wszystkich amerykańskich żołnierzy do końca tego roku. Przedłużaniu woskowej obecności Stanów Zjednoczonych sprzeciwia się również wielu irackich polityków.
W tej chwili w Iraku stacjonuje 47 tysięcy żołnierzy USA. Zgodnie z porozumieniem zawartym trzy lata temu przez władze w Waszyngtonie i Bagdadzie, od początku przyszłego roku w Iraku miało pozostać tylko 200 amerykańskich wojskowych. Utrzymanie większej liczby żołnierzy wymaga skierowania przez iracki rząd oficjalnej prośby do władz USA.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...