|
Hiszpania, obok Włoch, jest jednym z najciekawszych przykładów państwa regionalnego. Działające w jej granicach ruchy narodowo-niepodległościowe powodują ewolucję państwa w stronę coraz głębszych podziałów terytorialnych. W Hiszpanii nie mamy do czynienia wyłącznie ze spektakularnym nacjonalizmem baskijskim, wspieranym przez radykalną organizację Euskadi Ta Askatasuna (ETA). Istnieje także silny ruch kataloński. Do nich dołącza jeszcze nacjonalizm galicyjski, choć obecnie nie jest mocno akcentowany. REKLAMA
Strona 1 z 2 Galicja, Katalonia i Kraj Basków uznawane są za historyczne ziemie Hiszpanii. Oznaczało to zawsze specjalny status tych prowincji, szerokie uprawnienia w dziedzinach gospodarki i polityki. One nadawały ton polityce wewnętrznej państwa hiszpańskiego. Podkreślały też różnice kulturowe, które stały się przyczyną powstania ruchów separatystycznych w tych regionach. Od końca XIX wieku zaczęły powstawać partie nacjonalistyczne, które reprezentują interesy regionów na forum całego kraju. W kilku momentach historii doszło do prób współpracy pomiędzy tymi ugrupowaniami, głównie na rzecz reform ustrojowych państwa w celu nadania bądź poszerzenia autonomii. Pierwszy raz do takiego porozumienia doszło w 1917 roku. Dzięki presji baskijskiej i katalońskiej burżuazji rząd hiszpański zrezygnował z pomysłu opodatkowania wszystkich dochodów, uzyskanych przez przemysłowców w czasie pierwszej wojny światowej. Wpływowa w tamtym czasie katalońska Liga Regionalna zapoczątkowała wówczas dyskusję na temat uzyskania przez Katalonię i Kraj Basków autonomii. Propozycja ta była dość ostrożna, zgodna z hasłem przywódcy Ligi, Cambó: „Dla Katalonii i Wielkiej Hiszpanii”. [1] Na mocy Paktu z San Sebastián Baskijskie Stronnictwo Nacjonalistyczne postanowiło wraz z Ligą żądać prawa do autonomii również dla Baskonii. Katalończycy i Baskowie rozpoczęli więc współpracę w kolejnych kampaniach wyborczych, co przyniosło im wielki sukces i doprowadziło deputowanych z regionów do hiszpańskich Kortezów. Dzięki zjednoczeniu ruchów nacjonalistycznych, kwestie baskijska i katalońska mogły zostać omówione na szerszym forum. Sytuacja polityczna w Hiszpanii, mimo sukcesów wyborczych stronnictw narodowych, nie sprzyjała jednak propozycjom autonomicznym. Ówczesny szef rządu, Antonio Maura, był przeciwnikiem separatyzmu i po objęciu swojego stanowiska, rozwiązał parlament. Idea uformowania wspólnego stanowiska wobec Hiszpanii pojawiła się po raz pierwszy w katalońskim dzienniku La Publicitat, 8 lipca 1923 roku. Była to inicjatywa partii Acció Catalana, a dołączyły do niej baskijska Partido Nacionalista Vasco Aberri oraz galicyjska Irmandade da Fala de A Coruña. Zawarto wówczas potrójne porozumienie La Triple Alianza. Celem głównym paktu było uzyskanie przez Baskonię, Katalonię i Galicję niepodległości. [2] Ani autonomia, ani też federacyjny model państwa nie wchodził w grę. La Triple Alianza powracał do rewindykacji historycznych praw i przywilejów, którymi regiony te szczyciły się od wieków. Co ważne, po raz pierwszy sugerowano także wspólną walkę zbrojną o wolność. Zaobserwować można było w tamtym czasie wpływ nacjonalizmu irlandzkiego wśród nacjonalistów w Hiszpanii, zwłaszcza baskijskich. Ich żądania czy też struktury partyjne wzorowane były na Wolnym Państwie Irlandii i partii Sinn Fein. Deklaracje współpracy nie miały jednak pokrycia we wspólnej polityce. Próby walki przeciwko dyktaturze Primo de Rivery w latach dwudziestych XX wieku poniosły porażkę. Pomiędzy nacjonalistami doszło do nieporozumień z powodu kontaktów Katalończyków z ruchami anarchistycznymi i komunistycznymi, czemu sprzeciwiały się partie galicyjskie i baskijskie, będące pod wpływem myśli konserwatywno-chadeckiej. Po upadku dyktatury w latach trzydziestych żadna partia nie była już zainteresowana wskrzeszeniem La Triple Alianza. Opór Katalończyków wobec rządów Primo de Rivery był zdecydowany. Część radykalnych działaczy ruchu baskijskiego dołączyła do nich i w 1925 roku w Paryżu podpisano pakt Comité de Acción de la Triple Alianza. Pakt ten miał zapoczątkować wspólną walkę zbrojną przeciwko Hiszpanii. Do wykonania deklaracji jednak nie doszło. Rząd Primo de Rivery sprzeciwiał się ostro ideom separatyzmu. Jedynym sukcesem nacjonalistów baskijskich w tamtym czasie było wynegocjowanie przywileju ekonomicznego dla Kraju Basków (Concierto económico w 1925 roku). [3] Czas II Republiki (od początku lat trzydziestych do wybuchu wojny domowej) był bardzo korzystny dla ruchów narodowych Basków i Katalończyków. Katalonia dzięki rządom Macíi zdołała utworzyć preautonomiczną organizację, a później uzyskać większą autonomię. Baskom udało się to dopiero w 1936 roku. Oba regiony w momencie wybuchu wojny domowej opowiedziały się więc za republiką, która dała im szansę samostanowienia. Kiedy Kraj Basków został zajęty przez wojska gen. Francisco Franco, część działaczy ruchu narodowego kontynuowała walkę w obronie republiki na terenie Katalonii. Rząd baskijski z José Antonio Aguirre na czele schronił się wówczas w Barcelonie, gdzie współpracował z władzami katalońskimi. 5 lutego 1939 roku lehendakari Aguirre wraz z prezydentem Katalonii Companys’em wyemigrowali do Francji. Jednak do samego końca starali się bronić republiki.
|