Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Jacek Karaś: UE-29: nowa perspektywa (relacja z konferencji)

Jacek Karaś: UE-29: nowa perspektywa (relacja z konferencji)


16 marzec 2007
A A A

13 marca w Pałacu Tyszkiewiczów Potockich na terenie Uniwersytetu Warszawskiego, odbyło się spotkanie z ambasadorami dwóch nowoprzyjętych do Unii Europejskiej krajów – Rumunii oraz Bułgarii.  Tematem przewodnim spotkania  była kwestia piątego rozszerzenia Wspólnoty, widziana z perspektywy owych państw.

Pierwsza część wystąpienia obu ambasadorów upłynęła na zarysowaniu krótkiej historii stosunków, najpierw ze Wspólnotami Europejskimi, a po traktacie z Maastricht, z Unią Europejską. Constantin Bârtaş, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny Republiki Rumunii w Polsce, zaznaczył, że jego kraj, jako pierwszy nawiązał formalne kontakty ze scalającą się Europą. Stało się to już w roku 1967. Początkowo współpraca kształtowała się na płaszczyźnie ekonomicznej (wymiana produktów rolno-spożywczych, później przemysłowych). Zostały one przerwane w obliczu zaostrzenia się sytuacji politycznej w Rumunii pod koniec lat 80-tych, która zakończyła się grudniową rewolucją obalającą Nicolae Ceauşescu.

Na drogę formalnych kontaktów udało się powrócić 1 lutego 1993, kiedy to Rumunia stała się krajem stowarzyszonym z UE. Oficjalne negocjacje członkowskie rozpoczęły się za fińskiej prezydencji w 1999. Ich finalizacja miała miejsce również w okresie, w którym Wspólnocie przewodniczyła Finlandia – podpisanie traktatu akcesyjnego nastąpiło 25 kwietnia 2005. Ratyfikacja przez kraje UE zakończyła się w Bundestagu w listopadzie 2006.
 
Obecnie, Rumunia jest siódmym co do wielkości państwem UE pod względem powierzchni oraz ludności. W Europarlamencie zasiada jej 35 przedstawicieli, a w Komisji Europejskiej rumuńskim przedstawicielem jest, odpowiedzialny za sprawy wielojęzyczności, Leonard Orban. Rumunia szczyci się wysokim procentem absorbcji funduszy strukturalnych (poza rokiem 2004, kształtował się na poziomie 97%-98%). W 2006 była także krajem, który osiągnął drugi największy wzrost gospodarczy w ramach UE.

Jego Ekscelencja Constantin Bârtaş zarysował także główne cele polityki zagranicznej swojego kraju w ramach UE. Stwierdził, że Rumunia widzi siebie, jak ważnego pośrednika na linii UE – basen Morza Czarnego – Bałkanów oraz Azji, czyli zwornika łączącego zachód ze wschodem. Ambasador Rumunii zwrócił także uwagę, na dwutorowość interesów związaną z uczestnictwem w strukturach euroatlantyckich. Rozwinięta została także kwestia zmiany profilu współpracy międzypaństwowej w ramach CEFTA. W grudniu 2006 podpisano z inicjatywy Rumunii wielostronne porozumienie kładące podwaliny pod gospodarczą współpracę z Serbią, Bośnią i Hercegowiną, Albanią oraz Mołdawią. Rozważając dalej kwestie lokalne, Bârtaş zwrócił uwagę na problemy rejony Morza Czarnego: braki w szeroko rozumianym bezpieczeństwie, asymetryczne zagrożenia oraz wysokie prawdopodobieństwo pojawienia się różnorodnych konfliktów.

Bułgarski ambasador, Ivan Naydenov, słusznie zauważył, że Bułgaria i Rumunia przeszły taką samą drogę do traktatu akcesyjnego.  Jego Ekscelencja stwierdziła, że dzięki wstąpieniu pierwszego stycznia roku bieżącego,jego kraj wysyłający mógł znaczenie lepiej przygotować się w wielu aspektach do akcesji. 

Następnie, przedstawione zostały ogólne wnioski dotyczące akcesji: wejście Bułgarii do Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa (CFSP) oraz wspólnego rynku.
Dotykając sfery ekonomicznej integracji, Naydenov wspomniał o aktualnych wskaźnikach bułgarskiej gospodarki: wzrost PKB na poziomie ok. 6 proc., bezrobocie: ok.9 proc., inflacja: 5-6 proc., suma inwestycji zagranicznych zamknięta w 5 mld euro. Jednocześnie, stwierdził, że Bułgaria chce jak najszybciej znaleźć się w strefie euro oraz Schengen.
Pan  Naydenov zaznaczył, że akcesję (pomimo braku referendum) popierało prawie 80% mieszkańców kraju.

Jako główne cele bułgarskiego uczestnictwa w UE przedstawiona została kluczowa rola w kształtowaniu związków z krajami Bałkańskimi, obszarem Morza Czarnego, Turcją, a także umocnienie CFSP. Kwestia Bałkanów została rozwinięta chwilę później, kiedy padło stwierdzenie, że „państwa Bałkańskie powinny wstąpić do UE.”

Kolejną kwestią w wystąpieniu ambasadora Bułgarii był obszar energetyki. Z powodu niedostatecznego zaplecza surowców energetycznych, rząd w Sofii jest zmuszony do importu rosyjskiej ropy oraz gazu i w tej sferze jest całkowicie zależny od Rosji. Bułgaria rozwijała natomiast bardzo prężnie energetykę atomową. Obecnie, na jej terytorium znajduje się 6 reaktorów (3 musiałby być zamknięte w ramach przystosowywania się do wymogów akcesyjnych), dlatego rząd bułgarski postrzega energię atomową, jako wysoce rozważną alternatywę.

Bułgaria ma także spore oczekiwania dotyczące dalszego rozszerzenia: powinno ono obejmować kraje Bałkańskie oraz Turcję. Jego zdaniem żadnemu z potencjalnych kandydatów UE nie powinna stawiać dodatkowych warunków, ponad te, które musiałby spełnić dotychczasowe państwa kandydujące do akcesji. Dodatkowo, w przekonaniu Bułgarii, w rozpoczętej na nowo dyskusji nad traktatem ustanawiającym konstytucję dla Europy (nota bene ratyfikowaną), należy uwzględnić obecne i przyszłe rozszerzenie oraz wpływ globalizacji.

Na pytanie, gdzie leżą granice Europy każdy z dyplomatów odpowiadał, że najważniejsze nie są granice, lecz kryteria. I to one właśnie powinny stać się podstawą dla dalszych rozszerzeń UE.
Ivan Naydenov nie uznał, że stosunki z Rosją mają jakiekolwiek znamiona „specjalnych”.

Ani Bułgarzy ani Rumunii nie wykazują także wzmożonego zainteresowania polskim rynkiem pracy. Przyczyny sprowadzają się do niskich zarobków (w porównaniu z śródziemnomorskimi bądź północno-zachodnimi państwami UE). Dość ściśle powiązanym problemem jest zachęcenie najcenniejszej gospodarczo i społecznie części narodu do pozostania w kraju. Rząd bułgarski nie planuje wypracować jakiejkolwiek zinstytucjonalizowanej formy powstrzymywania odpływu ludności. Przeciwnie Rumunia, która posiada szereg programów na szczeblu lokalnym oraz centralnym, które mają na celu zachęcenie, zwłaszcza młodych ludzi, do pozostania w kraju.