Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Kulturalniej z Rosją - wywiad ze Stefanem Mellerem Drukuj Email
( 15 głosów)




Maciej Jarecki   
01.06.2007.
 1 2 >>>

Mówi się, że Rosjanie szanują tylko siłę. Stany Zjednoczone, nawet jeśli przeklinane, są dla nich poważniejszym partnerem niż „dobra wróżka” - Unia Europejska, która ciągle poucza Rosję jak ta ma się zachowywać. Zgodzi się Pan z tym twierdzeniem?

Coś takiego niewątpliwie występuje w przyrodzie, ale rzecz pewnie nie w tym. Ja sądzę, że ważniejsze jest to co obserwujemy w związku z ewolucją Unii. Unia bardzo długo odrzucała taki pogląd rosyjski, aż w końcu w sposób perwersyjny przyjęła go do wiadomości. Tym samym Rosja wpadła trochę we własne sidła, bo z chwilą, kiedy Unia uznała, że Rosja naprawdę uważa ją za taką „dobra wróżkę”, czy „wychowawczynię klasową”, która moralizuje, Unia postanowiła wyciągnąć z tego wnioski takie, że będzie z Rosją twardo rozmawiała.

REKLAMA
Uświadomiła sobie, że nie będzie nigdy tego o co Unia zabiega – Wspólnej Polityki Zagranicznej, jeśli nie będzie w tym także i wspólnej polityki wschodniej. Tak się składa, że polityka wschodnia wyprzedziła inne wymiary polityczne. Tak się złożyło, że nastąpiły w Europie zmiany na stanowiskach kierowniczych w państwach i są to zmiany, które uwrażliwiły Unię na dwa kierunki: rosyjski – koniec, czy początek końca takiej spolegliwości, oraz amerykański – nowe pokolenie polityków europejskich, które objęło władzę rozumie dużo lepiej, ze przyszłość Europy, jej polityki zagranicznej i jej polityki bezpieczeństwa nie może być oparta na prostym negowaniu wagi Stanów Zjednoczonych w świecie. Wprost przeciwnie – to musi być partnerstwo choćby w obliczu gigantycznego zagrożenia światowej demokracji terroryzmem. Stany popełniały wiele rozmaitych błędów wobec Europy – to nie jest tajemnica. Ich sprawa jakie wnioski wyciągają – z całą pewnością wyciągają. Widać to już gołym okiem. Ale niewątpliwie ważniejsze jest to, że Europa doszła do przekonania, że nie należy fetyszyzować na dobre czy na złe Stanów, tylko uznać, że jest to bardzo ważny partner i ewentualnie przekonywać go do niestosowności poszczególnych posunięć. Dlaczego mówię o jednym i o drugim wespół? W moim przekonaniu bowiem, nie ma czegoś takiego jak wyłączna polityka UE wobec Rosji -  uważam, że jest to przynajmniej trójkąt – stosunki UE z Rosją i Stanami Zjednoczonymi, a w konsekwencji i stosunki rosyjsko – amerykańskie. Z tej perspektywy wydaje mi się, że Rosja będzie musiała się zmieniać – nie dlatego, że tak jej się podoba, czy nie podoba, tylko dlatego, że jej dalekosiężne interesy związane z Europą w kontekście politycznym, ekonomicznym itp. wymagają wyjścia z honorem z dotychczasowych pozycji i przeanalizowania nowej polityki wobec Unii. To zakłada rewizję stosunku nie tylko do Brukseli - jako do uosobienia Unii, ale do poszczególnych państw członkowskich oraz do USA. A w konsekwencji do siebie samej.

Wydaje się, że bezpośrednie rozmowy z Rosjanami Polsce nie posuwają się do przodu. Czy w związku z tym lepiej prowadzić dialog polsko-rosyjski za pośrednictwem Brukseli czy jednak skupić się na ociepleniu relacji bilateralnych?

Podwójnie. Nie ma czegoś takiego w dzisiejszym świecie jak polityka tylko i wyłącznie dwustronna. To przestało po prostu istnieć, ponieważ każde państwo jest dziś uwikłane na dobre i na złe w rozmaite układy globalne albo paraglobalne. Więc wracając do Rosji – sądzę, że jedno i drugie, ale z taką świadomością, że same stosunki dwustronne i sama próba ich ulepszania nie wystarczy. To musi być z Europą i poprzez Europę. Nie ma dziś czegoś takiego jak dany raz na zawsze pogląd na politykę rosyjską – to jest rzecz, która się zmienia co chwila. Powiem coś Panu – na dzisiejszą konferencję przygotowałem sobie tekst miesiąc temu i jak spojrzałem na to kilka dni temu to było do niczego (z prof. Mellerem rozmawiałem w czasie konferencji „Global and Regional Governance European Perspectives and Beyond” na Uniwersytecie Wrocławskim – przyp. MJ). Wszystko się zmieniło. Tarcza antyrakietowa, metamorfoza stosunku Europy do Stanów – to się zmienia codziennie i nie ulega wątpliwości, że naszą rolą jest w dobrym tego słowa znaczeniu pewien typ pedagogiki wobec Unii. Wszystko to wiąże się z psychologią polityczną naszych stosunków z Rosją. Z drugiej strony jeśli walczymy o politykę wschodnią Unii to mamy obowiązek rozumienia postaw naszych partnerów w Unii. Należy przekonywać ich i wspólnie poszukiwać wspólnego mianownika. To nie wyklucza jednak możliwości zabiegania o dobre stosunki dwustronne z Rosją.

Wielu zwolenników ma koncepcja włączenia Rosji w procesy integracyjne nawet jeśli nie jest ona na to w pełni gotowa. Miało to miejsce choćby przy rozszerzeniu G-7 do G-8. Zwolennicy tej koncepcji mówią, że łatwiej współpracować ze zglobalizowaną Rosją powiązaną z Zachodem i należy wytworzyć jak najwięcej takich połączeń. Czy to dobra polityka? Nie ma obaw, że Rosja będzie koniem trojańskim europejskich i światowych procesów integracyjnych?



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Unia Europejska   G-8  
Osoby:  Władimir Putin  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska   Estonia  
Myślę, że prof. Mellerowi nie chodziło o ugrzecznioną postawę wobec Moskwy, tylko o to by rozmawiać mniej agresywnie. Podgrzewanie już i tak gorącej atmosfery nikomu i niczemu nie służy. Poza tym "kulturalniej" należy także rozumieć jako dialog w sferze kultury i sztuki. Na tym polu oba narody reprezentują wysoki poziom, możliwe jest wzajemne lepsze poznanie się. Taka artystyczna wersja "dyplomacji pingpongowej" :). Moim zdaniem dobry pomysł.
mjarecki, 2007/08/20 11:44
Niestety się z panem nie zgadzam. Rosja jest potężnym państwem i odgrywanie roli "milusińskich" sprawi że będziemy przez nią traktowani jak grzeczne dzieci które można skrzyczeć gdy robia coś czego nie chcemy.
Piotr, 2007/08/19 07:10
Gratuluję, jest Pan bardzo mądrym człowiekiem, realnie oceniającym nasze stosunki z Rosją. Niestety szkoda, że wsród obecnie rządzacych jest tak mało osob, które w ten sposób podchodzą do polityki i do tak strategicznego państwa jakim jest Rosja.
ania, 2007/06/21 08:26
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny