Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Anna Pytlakowska: Układ o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej


26 listopad 2005
A A A

W XX wieku metody prowadzenia wojny stawały się coraz bardziej okrutne i niszczycielskie. Dla
społeczności światowej zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku przez USA było szokiem- uświadomiono sobie jak wielkie jest niebezpieczeństwo użycia broni masowego rażenia w każdym następnym konflikcie. Odpowiedzią na to były próby ograniczenia, a nawet całkowitej eliminacji zbrojeń. Utworzona po II Wojnie Światowej Organizacja Narodów Zjednoczonych stawiała sobie za jeden z głównych celów utrzymanie pokoju i światowego bezpieczeństwa. Wyrażone to zostało przez zdecydowany zakaz agresji oraz wyposażenie organów ONZ (Zgromadzenie Ogólne i Radę Bezpieczeństwa) w kompetencje dotyczącemzasad rozbrojenia i regulowania zbrojeń.

 

 

Negocjacje rozbrojeniowe prowadzone pod auspicjami Narodów Zjednoczonych natrafiały na wiele
trudności. Najpoważniejszą z nich była z pewnością Zimna Wojna-podział świata na dwa wrogie bloki, które dla własnego bezpieczeństwa i prestiżu nie chciały rezygnować z jakichkolwiek możliwości oddziaływania na środowisko międzynarodowe. Jednym z narzędzi polityki zagranicznej mimo zakazu agresji była wojna. Potencjał militarny, a szczególnie jądrowy, z jednej strony pozwalał stosować taktykę odstraszania przeciwnika, z drugiej prowadził do permanentnego napięcia w stosunkach międzynarodowych. Toteż zamiast się rozbrajać, wiele państw (prym wiodły mocarstwa: ZSRR i USA) prowadziło badania nad produkcją coraz nowocześniejszej broni masowego rażenia i wielkim kosztem zwiększało siłę ognia własnych armii. Spowodowało to zagrożenie eskalacją każdego konfliktu do nuklearnego wymiaru niszczącego całą cywilizację.

Prób doprowadzenia do rokowań rozbrojeniowych dokonywały kolejne organy powołane przez ONZ:
Komisja Energii Atomowej, Komisja Zbrojeń Zwykłych, Komisja Rozbrojeniowa ONZ wraz z Podkomitetem czy Komitet Dziesięciu Państw, które jednak nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań. Złą passę przełamał dopiero powołany na XVI sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w 1961 Komitet Rozbrojeniowy 18 Państw, którego siedziba znajdowała się w Genewie (od 1962 Konferencja Komitetu Rozbrojeniowego 18 Państw). W latach 1969, 1975 i 1978 jego skład powiększono do 40 państw, w tym wszystkie dysponujące bronią jądrową. Komitet nie jest organem ONZ, ale utrzymuje z nią ścisłe kontakty. Co roku przedkłada Zgromadzeniu Ogólnemu sprawozdania ze swojej działalności i otrzymuje odeń wnioski i zalecenia dotyczące jego pracy.

Większą od swoich poprzedników efektywność Komitet zawdzięcza porozumieniu radzieckoamerykańskiemu wyrażonym we wspólnej deklaracji uzgodnionych zasad rokowań rozbrojeniowych. Prace tego organu doprowadziły do podpisania kilku ważnych układów dotyczących zakazu nuklearyzacji w środowisku człowieka(atmosfera ziemska, przestrzeń kosmiczna, dna mórz i oceanów) w celach wojskowych, ograniczenia swobody przeprowadzania doświadczalnych wybuchów jądrowych oraz, czego tyczy się ten rozdział, do zawarcia Układu o nieproliferacji broni jądrowej.

Rozmowy prowadzone w Nowym Jorku i Genewie nie należały do najłatwiejszych. Ścierały się tam
stanowiska Wschodu, Zachodu oraz państw niezaangażowanych. Wiele kontrowersji wzbudziła sprawa przekazywania broni jądrowej do dyspozycji wspólnego dowództwa bloków wojskowych. Projekt amerykański, gorąco popierany przez RFN, zawierał taką możliwość, natomiast ZSRR nie chciał się na nią zgodzić. Wobec tak zdecydowanej postawy USA ustąpiły. Także państwa niezaangażowane wysuwały własne postulaty na forum ONZ. Dotyczyły one głownie zrównoważenia wzajemnych zobowiązań i odpowiedzialności mocarstw atomowych oraz zapewnienia im większego bezpieczeństwa. Przedstawiciel Indii wskazywał, iż traktat nie może narzucać całej kontroli państwom nieatomowym pozostawiając równocześnie pełną swobodę tym, które taką broń już posiadają. Na forum XXII sesji Zgromadzenia Ogólnego 48 państw, w tym ZSRR i USA, przedstawiło jeden wspólny projekt rezolucji. 12 czerwca został on zaakceptowany i Zgromadzenie Ogólne przyjęło rezolucję nr 2373 (XXII) zawierającą uzgodniony tekst Układu o nieproliferacji broni jądrowej oraz rekomendację przystąpienia do niego jak największej liczby członków ONZ. Miesiąc później Rada Bezpieczeństwa przyjęła rezolucję nr 255(1968) formułującą gwarancje bezpieczeństwa dla państw nienuklearnych, które przystąpiły do układu.

Główne motywy i założenia Układu znalazły miejsce w preambule. Państwa-strony biorąc pod uwagę
zagrożenie płynące z możliwości wojny jądrowej zobowiązały się podjąć wysiłki dla zapobieżenia jej
wybuchowi. Zdecydowały się współpracować w ułatwianiu stosowania środków zabezpieczających
Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w zakresie pokojowego wykorzystania energii jądrowej.
Zaznaczono zależność między rozprzestrzenianiem broni jądrowej, a wzrostem niebezpieczeństwa takiej wojny. Zadeklarowano również zasadę udostępniania korzyści i informacji naukowych związanych z wykorzystywaniem energii atomowej dla celów pokojowych. Został wyrażony zamiar osłabienia napięcia międzynarodowego i wzmocnienia zaufania między państwami w celu współpracy na rzecz powszechnego i całkowitego rozbrojenia. Powołując się na zasady zawarte w Karcie Narodów Zjednoczonych państwa podkreśliły główne jej założenie, jakim jest pokój światowy i bezpieczeństwo.

{mospagebreak} 

Sygnatariusze zostali podzieleni na grupę mocarstw nuklearnych (które wyprodukowały lub dokonały
wybuchu jądrowego przed 1967 rokiem) oraz grupę państw nienuklearnych. Zgodnie z traktatem posiadają one różny zakres praw i obowiązków.

Pierwsze z nich, jak mówi artykuł I, zobowiązują się do nieprzekazywania komukolwiek bezpośrednio lub pośrednio broni jądrowej lub innych jądrowych urządzeń wybuchowych oraz kontroli nad taką bronią lub takimi urządzeniami wybuchowymi, jak również do nieokazywania pomocy, niezachęcania i nienakłaniania państw nie dysponujących bronią jądrową do produkowania jej lub uzyskania inną drogą oraz kontroli nad taką bronią lub urządzeniami wybuchowymi.

Z drugiej strony w artykule IV podkreśla się prawo wszystkich stron układu do rozwoju badań, produkcji i wykorzystania energii jądrowej dla celów pokojowych. Ich obowiązkiem ma być wzajemna pomoc w rozwijaniu pokojowego wykorzystania energii atomowej realizowana na podstawie porozumień przy zachowaniu międzynarodowych procedur kontrolnych. Zobowiązano się do podjęcia odpowiednich kroków, aby potencjalne korzyści wynikające z jakiegokolwiek pokojowego zastosowania wybuchów jądrowych były udostępnione po możliwie jak najniższej cenie, bez dyskryminacji państwom-stronom układu niedysponującym  bronią jądrową. Na ten przepis powołuje się wiele krajów rozwijających się w celu wywarcia nacisku na sygnatariuszy, aby ułatwiły transfer technologii jądrowej. Wielu specjalistów podkreśla jednak, że pojęcie wyłącznie pokojowego użycia energii jądrowej jest iluzją, gdyż istnieje zbyt duże ryzyko wykorzystania jej do wytworzenia broni. W pojęciu mocarstw nuklearnych-one jako dyspozytariusze broni nuklearnej, nie stanowią
żadnego zagrożenia, a nieproliferacja powinna polegać raczej na „trzymaniu broni jądrowej z dala od rąk nieodpowiedzialnych krajów”, dlatego też w Układzie nie znalazły się żadne konkretne ograniczenia liczby czy jakości ich zbrojeń.

Pod naciskiem opinii publicznej, a także wielu państw (takie stanowisko przedstawił np. Meksyk), które czuły się zagrożone wyścigiem zbrojeń, wprowadzono do tekstu traktatu zobowiązanie mocarstw chociaż do prób osłabienia wyścigu zbrojeń. Mówi o tym artykuł VI -każda ze stron układu zobowiązuje się do prowadzenia w dobrej wierze rokowań w sprawie skutecznych kroków mających na celu zaprzestanie w najbliższym czasie wyścigu zbrojeń jądrowych, w sprawie rozbrojenia jądrowego oraz w sprawie układu o powszechnym i całkowitym rozbrojeniu pod ścisłą i skuteczną kontrolą międzynarodową. Niestety przepis ten był systematycznie ignorowany-mocarstwa jądrowe nie spędziły ani jednego dnia na rokowaniach o generalnym i całkowitym rozbrojeniu.

Jednakże to druga grupa państw przyjęła na siebie główne zobowiązania, czyli wyrzeczenie się broni jądrowej i przyjęcie ciężaru kontroli nad wyłącznie pokojowym charakterem wszelkiej swej działalności w dziedzinie energii jądrowej. Dokładnie, państwa nienuklearne miały obowiązek nieprzyjmowania od kogokolwiek, bezpośrednio lub pośrednio, broni jądrowej lub innych jądrowych urządzeń wybuchowych oraz kontroli nad taką bronią lub takimi urządzeniami wybuchowymi, a także nie produkowania i nie uzyskiwania ich inną drogą oraz do nie ubiegania się i nie przyjmowania jakiejkolwiek pomocy w ich produkowaniu, o czym mowa w artykule II. Państwa te miały również przyjąć system środków zabezpieczających Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (International Atomic Energy Agency-IAEA), aby nie dopuścić do przekształcenia energii jądrowej przeznaczonej do celów pokojowych w broń jądrową lub inne jądrowe urządzenia wybuchowe (wynika z tego, że państwa uznane za nuklearne nie muszą poddawać kontroli międzynarodowej swoich programów). Zabronione zostało przekazywanie materiałów rozszczepialnych oraz urządzeń z tym związanych państwom niejądrowym bez wdrożenia w tę transakcję systemu zabezpieczeń IAEA. Kontrola ta jednak nie powinna utrudniać ekonomicznego i technicznego rozwoju sygnatariuszy oraz współpracy w dziedzinie pokojowego wykorzystania energii jądrowej. Państwa-strony zobowiązują się do zawarcia odpowiednich porozumień z IAEA (podpisało je ponad 100 państw).

Niesygnatariusze nie zostali wykluczeni ze współpracy międzynarodowej w dziedzinie nuklearnej, a wręcz w stosunku do stron układu w pewnych aspektach są w korzystniejszym położeniu, ponieważ nie mają obowiązku poddania się tak dużej kontroli międzynarodowej. W związku z dyskutowaną na forum ONZ koncepcją stref bezatomowych zawarto zapis, iż żadne z postanowień układu nie narusza prawa jakiejkolwiek grupy państw do zawierania regionalnych układów mających na celu zapewnienie całkowitej nieobecności broni jądrowej na ich terytoriach (art. VII)

Procedura inicjowania i akceptacji poprawek do układu wymaga zwołania konferencji (gdy zażąda tego przynajmniej jedna trzecia powiadomionych wcześniej o takiej propozycji stron), gdzie poprawki przyjmowane są większością głosów, w której dodatkowo znajdą się dysponariusze broni jądrowej i członkowie Rady Gubernatorów IAEA. Poprawka obowiązuje tylko stronę, która się na nią zgodziła. W kwestii implementacji traktat nie zawiera zbyt wielu postanowień- przewiduje konferencje przeglądowe odbywające się co 5 lat. Pierwsza z nich miała miejsce w 1975roku. Wielu krytyków zarzuca twórcom to, że nie umieszczono ścisłej definicji broni nuklearnej ani nuklearnego
materiału wybuchowego.

{mospagebreak} 

Układ został wyłożony do podpisu 1 lipca 1968 w Londynie, Moskwie, i Waszyngtonie, a wszedł w życie po złożeniu dokumentów ratyfikacyjnych przez trzech depozytariuszy oraz 40 innych państw. Układ ma charakter otwarty. Zawarty został na 25 lat. W maju 1995 decyzją sygnatariuszy został bezterminowo przedłużony. Państwo może zeń wystąpić, o ile uzna, że wyjątkowa okoliczność zagroziła jego najwyższym interesom, czego wyraz powinno dać w oświadczeniu powiadamiającym strony i Radę Bezpieczeństwa. Francja mająca w swoim posiadaniu broń jądrową, mimo odmowy podpisania układu zapowiedziała, że będzie prowadziła politykę zgodną z zasadami traktatu. Większym sceptyzmem wykazało się inne mocarstwo nuklearne - Chiny potępiły układ jako imperialną zmowę wspólnie uknuta przez USA i ZSRR. Jednak i te państwa przystąpiły do traktatu w 1992 roku. Po rozpadzie ZSRR dołączyły doń również dysponujące bronią jądrową: Białoruś, Kazachstan i Ukraina. Do 2003 roku 188 państw podpisało i ratyfikowało NPT, w tym wszystkie państwa uznane za jądrowe przez układ i posiadające broń jądrową. Żaden inny instrument międzynarodowy nie był podpisany i ratyfikowany przez tak wiele państw.

Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej podpisany został przez Polskę 1 lipca 1968 roku, zaś ratyfikowany 3 maja 1969 r. Wszedł w życie (w polskim prawodawstwie) 5 maja 1970 r.

Jeszcze w trakcie rokować Szwecja postulowała we wspólnym interesie państw nienuklearnych do działania na rzecz nierozprzestrzeniania broni jądrowej. W ankiecie 62 państw przeprowadzonej przez Sekretarza Generalnego wszystkie stwierdziły gotowość przyjęcia zobowiązań wyrzeczenia się posiadania bronim nuklearnej. W związku z tym, konieczne było zagwarantowanie im bezpieczeństwa. 17 czerwca 1968 rządy trzech depozytariuszy Umowy: ZSRR, USA, Wielka Brytania złożyły jednobrzmiące oświadczenia w sprawie gwarancji dla państw nie posiadających broni jądrowej. Zobowiązały się w niej do natychmiastowego podjęcia działania za pośrednictwem Rady Bezpieczeństwa, aby „poczynić kroki niezbędne dla odparcia takiej agresji lub usunięcia groźby agresji zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych”, w sytuacji, gdy sygnatariusze nie dysponujące bronią jądrową staną się ofiarą agresji atomowej. Spotkało się ono z krytyką wielu państw niejądrowych, które wskazywały, że jest to zawężenie już istniejących w Karcie Narodów Zjednoczonych gwarancji. Pomoc miała nastąpić tylko po fakcie agresji, nie zaproponowano żadnych działań zapobiegawczych. Domagały się również tzw. negatywnych gwarancji bezpieczeństwa, czyli zakazu użycia broni jądrowej przeciw stronom traktatu.

Powyższe oświadczenie mocarstw poparte zostało Rezolucją nr 255 Rady Bezpieczeństwa z 19 czerwca 1968r. Uznała ona każdą agresję z użyciem broni jądrowej za zagrażającą ogólnoświatowemu bezpieczeństwu, a co za tym idzie wymagającą niezwłocznej reakcji Rady. Potwierdziła ona prawo państwa do indywidualnej i zbiorowej obrony „dopóki Rada Bezpieczeństwa nie poczyni niezbędnych kroków w celu utrzymania pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego”. Jej wadą jest z pewnością fakt, że decyzje w Radzie Bezpieczeństwa podejmowane są z jednomyślnością stałych członków, co może doprowadzić do zablokowania pomocy ofierze agresji jądrowej.

Układ uległ wzmocnieniu także poprzez podpisanie dwustronnych deklaracji ZSRR z Wielką Brytanią (1975) i ZSRR z Francją (1977), które przede wszystkim podkreślały znaczenie tego traktatu, opowiadały się za jego powszechnością oraz wyrażały świadomość odpowiedzialności państw nuklearnych. Przyjęte w 1978r. przez grupę piętnastu państw członków tzw. klubu Londyńskiego zasady eksportu materiałów rozszczepialnych i technologii nuklearnej, również miały zapewnić większą skuteczność systemu i wykonania przyjętych zobowiązań. Uzależniały one eksport materiałów i techniki atomowej od spełnienia odpowiednich warunków.

David Cortright porównuje Układ o nieproliferacji broni jądrowej do domu, który chroni przed deszczem, ale ma nieszczelny dach i słabe fundamenty. Wydaje się ono bardzo trafne. Główne założenia Układu dają pewną ochronę przed rozprzestrzenianiem się broni jądrowej, jednak mankamentem jest brak mechanizmów jego egzekwowania oraz brak woli politycznej mocarstw na samoograniczenie własnego potencjału nuklearnego. Niestety można znaleźć przykłady starania się o potajemne uzyskanie broni jądrowej przez sygnatariuszy (Korea Płn.).Mimo wszystko, traktat ten stanowił ważny krok w budowaniu zaufania między Wschodem a Zachodem, i co za tym idzie przyczynił się do stabilizacji sytuacji strategiczno-wojskowej w skali globalnej. Układ ten ograniczając dostęp do broni jądrowej zmniejsza możliwość wybuchu dużego konfliktu z jej użyciem. Wyrażona w tym dokumencie koncepcja wspólnego bezpieczeństwa opiera się na założeniu, że wspólnym interesem i celem wszystkich państw jest ich przetrwanie w pokoju i dobrobycie.