Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Strefa wiedzy Gospodarka Zakaukazie a dywersyfikacja dostaw surowców przez UE i USA

Zakaukazie a dywersyfikacja dostaw surowców przez UE i USA


26 lipiec 2010
A A A
Zainteresowanie regionem zakaukaskim to z jednej strony szansa jego rozwoju dająca możliwość prowadzenia niezależnej polityki, z drugiej zaś ogromne zagrożenie ze strony państw trzecich, pragnących mieć ten region w orbicie swoich wpływów. Strategiczna ważność Zakaukazia rośnie wraz ze wzrostem znaczenia tego obszaru na globalnym rynku surowców energetycznych. Kraje regionu mogą zaoferować zasobne źródła ich wydobycia, jak i atrakcyjne trasy przesyłu.

Złoża ropy naftowej i gazu ziemnego oraz potencjalne nowe trasy ich tranzytu dają dwóm krajom regionu, Azerbejdżanowi i Gruzji szansę wybicia się na niezależność w prowadzonej polityce zagranicznej. Ropa naftowa i gaz ziemny są przedłużeniem polityki i w zasadzie jedynym instrumentem w osiągnięciu tego celu. Należy natomiast zastanowić się, w jakim stopniu może zostać on urzeczywistniony oraz przeanalizować, jak poszczególne rządy w Tbilisi i Baku wykorzystują tę korzystną sytuację .

1. Energetyczny aspekt polityki Azerbejdżanu

Rozpad radzieckiego imperium przyniósł, poza zmianami politycznymi i chaosem okresu transformacji, nowe realia geopolityczne, wymagające od azerskich władz wyznaczenia priorytetów w zmienionym międzynarodowym środowisku. Posiadane surowce stały się dla Azerbejdżanu przepustką dla rozwoju państwa. Były także jedynym narzędziem zrównoważenia wpływów Moskwy nieoficjalnie popierającej Armenię w konflikcie karabaskim.

Po raz pierwszy ropę naftową odkryto w Baku w 1848 roku. W 1872 roku bracia Nobel założyli pierwsze naftowe przedsiębiorstwo i od tego momentu zagraniczne firmy pojawiły się w Azerbejdżanie. Po uzyskaniu niepodległości w 1991 roku, azerskie władze przystąpiły do zagospodarowania posiadanych zasobów, skupionych w trzech głównych złożach ropy naftowej: Guneszli, Czirag i Azeri oraz gazu ziemnego Szach-Deniz. Pierwsze trzy zostały odkryte w końcu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych  XX wieku i ich zapasy oceniane są na około 800 milionów ton ropy i około 300 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego. Szach-Deniz został odkryty w 1999 roku. Większość prowadzonych prac poszukiwawczych nowych złóż było prowadzonych w rejonie bakijskiego archipelagu, natomiast kolejne sektory Morza Kaspijskiego również wydają się być perspektywistycznymi . Bogactwo odkrytych złóż nie było w pełni wykorzystywane ze względu na przestarzałość technologii. W związku z tym Baku postanowiło o przyciągnięciu zagranicznych inwestycji w celu modernizacji. Jednakże, podczas rozpadu ZSRR eksperci stali na stanowisku, że zasoby Azerbejdżanu znajdują się na wyczerpaniu. Dopiero po przeprowadzonych przez British Petroleum badaniach okazało się, iż Morze Kaspijskie skrywa bogate niezagospodarowane złoża, w takim stopniu, że zostało okrzyknięte ,,drugą Zatoką Perską”, a Azerbejdżan ,,nową Arabią Saudyjską”.

W 1991 roku rozpoczęły się negocjacje m.in. z BP, Statoil, AMOKO. W 1992 roku władzę objął Abulfaz Elczibej, który podpisał pierwsze wstępne kontrakty, dotyczące wymienionych wcześniej złóż. Następnie zaplanowano połączenie trzech naftowych złóż w jeden projekt oraz ostateczne podpisanie finalnego kontraktu. Przeszkodziło w tym usunięcie Elczibeja ze stanowiska prezydenta, którego miejsce zajął Hejdar Alijew, oraz wojna w Górskim Karabachu. Po opanowaniu sytuacji w 1994 roku przystąpiono ponownie do stołu negocjacyjnego. Tym razem Azerbejdżan zaoferował tylko Azeri oraz Czirag wyłączając Guneszli, prawdopodobnie pod naciskiem Rosji. Po włączeniu w skład konsorcjum rosyjskiego Łukoila, złoże to ponownie zostało włączone do oferty. Przedłużające się negocjacje wywoływały zniecierpliwienie u zachodnich koncernów, które zagroziły nawet rezygnacją z projektu. W związku z tym Alijew, obawiając się takiej sytuacji, postanowił o jak najszybszym podpisaniu kontraktu bez względu na rosyjskie stanowisko.

Ceremonia podpisania ,,Kontraktu stulecia” odbyła się 20 września 1994 roku. Umowa została podpisana na 30 lat, gdzie zasoby ropy naftowej oceniono na 511 milionów ton, a później w czasie eksploatacji wzrosły do 640 milionów ton. Sukcesem władz bakijskich był fakt, iż samo państwo nie płaciło w ogóle za eksploatację bez względu na ryzyko, a inwestorzy swój dochód, obliczany w miliardach dolarów, mogli odebrać dopiero po wypłaceniu wszelkich nakładów. Dla koncernów przewidziano udział w zyskach na poziomie dwudziestu procent, z czego: SOCAR – 20 procent, BP – 17,12 procent, AMOKO – 17,01 procent, Łukoil – 10 procent, Pennzoil – 9,81 procent, Unocal – 9,52 procent, STATOIL – 8,56 procent, McDermott – 2,45 procent, Ramco – 2,08, TPAO – 1,75, Delta-Nimir 1,68 procent . W skład konsorcjum, poza rosyjskim Łukoilem i państwowym azerskim SOCARem, weszły cztery firmy amerykańskie, oraz kolejno brytyjska, szkocka, turecka, norweska oraz saudyjska. Postanowiono także, iż rurociąg powinien powstać w ciągu pięćdziesięciu czterech miesięcy, kwestią otwartą pozostała natomiast trasa jego przebiegu.

Na początku istniały zasadniczo cztery projekty trasy rurociągu, z których jedna odpowiadała interesom rosyjskim. Pierwszy wariant zakładał poprowadzenie rurociągu - z Baku do tureckiego portu Ceyhan - przez Karabach, Armenię, Nachiczewań i turecki Kurdystan do wybrzeża Morza Śródziemnego. Jeszcze w 1993 roku okazało się, że przeprowadzenie rurociągu tą trasą jest nierealne ze względu na konflikty w Karabachu i Kurdystanie. Rosja w każdej chwili mogła wykorzystać zarówno Ormian jak i Kurdów do zablokowania wszelkich inwestycji. Projekt drugi, przewidujący poprowadzenie rurociągu do Ceyhanu przez terytorium irańskie, został odrzucony przede wszystkim ze względu na protesty amerykańskich koncernów, które wypełniały w tym względzie zalecenia Departamentu Stanu. Trzeci projekt zakładał wykorzystanie istniejącego rurociągu Baku-Batumi z ewentualnym odgałęzieniem do gruzińskiego portu Poti. Aby ominąć cieśniny tureckie, planowano również budowę rurociągu Burgas (Bułgaria)-Aleksandrupolis (Grecja). Czwarty, tzw. północny projekt - Baku-Machaczkała-Grozny-Noworosyjsk - popierała Rosja. Zamierzano wykorzystać w nim rurociąg Grozny-Noworosyjsk. Z terminalu noworosyjskiego ropa miała być przewożona tankowcami przez Morze Czarne oraz Bosfor i Dardanele do Europy Zachodniej . Państwa zachodnie optowały za projektem Baku-Batumi-Ceyhan (połączenie projektu pierwszego i trzeciego), ponieważ uniezależniały w ten sposób transport ropy od Rosji. Rywalizując z Zachodem, Rosja rozpoczęła wojnę w Czeczenii celem przywrócenia kontroli w republice i zwiększenia swoich szans. Prawdopodobnie także rosyjskie służby specjalne stały za zamachem na prezydenta Alijewa, co miało doprowadzić do politycznego przewrotu i rezygnacji z projektu ropociągu.

W 1995 roku postanowiono o tranzycie wydobywanej na bieżąco ropy, tzw. wczesnej ropy, która wymagała transportu albo za pomocą istniejących rurociągów albo nowej infrastruktury. Z funkcjonujących rurociągów w grę wchodziły dwie trasy: gruzińska oraz rosyjska. Turcja zabiegała, aby przez jej terytorium wyznaczono trasę ropociągu, cieszyła się przy tym poparciem zachodnich kompanii, którym nie odpowiadało stanowisko rosyjskie. Moskwa pragnęła wykorzystać zachodni kapitał do modernizacji tras przesyłowych, a później czerpać zyski z opłat tranzytowych. W związku z czym, postanowiono o uruchomieniu dwóch tras –  z Baku do Noworosyjska oraz do Ceyhanu. Jednakże, z powodu niestabilnej sytuacji w Czeczenii, ropę w kwietniu 1999 roku rozpoczęto przesyłać rurociągiem Baku-Supsa, o długości 812 km i mocy 5 milionów ton ropy rocznie, którego budowę zakończono rok wcześniej . Natomiast, w listopadzie 1999 roku na szczycie OBWE w Stambule ostatecznie zdecydowano o budowie ropociągu z Baku do Ceyhanu. Porozumienie zostało zawarte przez prezydentów Azerbejdżanu, Gruzji, Turcji i Turkmenistanu.

Zawarta umowa potwierdziła także ostatecznie zmieniający się kurs w strategii politycznej Azerbejdżanu. Kierunki rurociągów odzwierciedlają historię polityczną nie tylko państwa azerskiego, ale i całego regionu. Baku wybrało niezależność w polityce zagranicznej, i współpracę z Zachodem. Natomiast, w odniesieniu do północnego sąsiada, pod jurysdykcją którego jeszcze do niedawna się znajdowało, mogło pozwolić sobie na polityczną samodzielność i realizację własnych interesów. W takim też klimacie przystąpiono do budowy ropociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan, za realizacją którego przemawiały bardziej względy polityczne niż ekonomiczne.

2. Istniejące oraz projektowane rurociągi w regionie

Budowę rurociągu BTC rozpoczęto w 2002 roku. Jego długość wynosi 1768 kilometrów, z tego 420 kilometrów (25 procent) biegnie przez terytorium Azerbejdżanu, 550 kilometrów (32 procent) przez Gruzję, a pozostałe 750 kilometrów (44 procent) przez Turcję. Koszt budowy tej magistrali wynosił 2,4 miliarda dolarów. W 2002 roku zdecydowano o przebiegu trasy przez Gruzję, co sprawia, że biegnie ona blisko parku narodowego i źródeł słynnej gruzińskiej mineralnej wody Borżomi. Alternatywą, braną pod uwagę, było wybudowanie rurociągu w pobliżu Achalkalaki, ale ze względu na mniejszość ormiańską zamieszkującą ten region Gruzji zrezygnowano z tej koncepcji. Choć jak twierdził politolog Irakli Kakabadze, trasa rurociągu przez Dżawachetię wygasiłaby separatystyczne tendencje tego regionu . Uroczyste otwarcie nastąpiło na terminalu Sangaczale 25 maja 2005 roku przy współudziale prezydentów Azerbejdżanu, Gruzji, Turcji, Kazachstanu oraz przedstawiciela amerykańskiego Departamentu ds. Energii.  

Obecność na uroczystości otwarcia kazachskiego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa miała doniosłe znaczenie, gdyż w wyniku późniejszych badań, azerskie zasoby surowcowe okazały się niewystarczające dla wypełnienia zapotrzebowania rurociągu BTC. Kazachskie władze od dawna rozważają przyłączenie się do projektów budowy nowych rurociągów w celu eksportu największego z odkrytych w ciągu ostatnich trzydziestu lat zasobów złoża Kaszagan. Odkryto je w 2000 roku, a jego zasoby szacowane są na 2,7 miliardów ton ropy naftowej . Istniejące trzy rurociągi pochodzące jeszcze z czasów sowieckich, tj. Atyrau-Samara-Noworosyjsk, Kenkijak-Orsk oraz Omsk-Pavlodar-Chimkent, łączą byłe radzieckie republiki i są nakierowane na transport rosyjskiego paliwa oraz nie są zdolne do transportu znacznych zasobów surowca . Podobnie Kaspijskie Konsorcjum Naftowe, rurociąg transportujący ropę ze złoża Tengiz do Noworosyjska, nad którym kontrolę sprawują rosyjskie firmy, z Transnieft na czele. Komplikuje to kazachskie plany dostaw surowców na zachodnie rynki. Ponadto, Rosja, aby wypełnić zobowiązania wobec europejskich odbiorców kupuje po tańszej cenie środkowoazjatycki surowiec, głównie gaz ziemny, a następnie sprzedaje go z kilkukrotnym zyskiem.

Natomiast, koniunktura na światowych rynkach i wzrost cen surowców w ostatnich latach, uświadomił władzom w Astanie, jak ważnym dla interesów i rozwoju państwa jest zdywersyfikowane zarówno dróg, jak i odbiorców surowców. W tym celu podjęto kroki mające na celu zbliżenie z Europą, ale także z Chinami, które od 2005 roku szczególnie aktywnie działają w tym regionie i stanowią potencjalne zagrożenie dla planów zachodnich klientów kazachskiego surowca. Zapewnienie pełnej wydajności rurociągu może okazać się trudne, w przypadku niezdecydowanej postawy Kazachstanu. W 2006 roku prezydenci Azerbejdżanu i Kazachstanu, Ilham Alijew i Nursułtan Nazarbajew podpisali porozumienie o kazachskich dostawach ropy do BTC w ilości 7,5 miliona ton rocznie tankowcami do Baku, z późniejszym ich zwiększeniem do 20 milionów ton . Jednakże, władze w Astanie lawirują pomiędzy Rosją a Zachodem, czekając na korzystniejsze warunki współpracy od jednej bądź drugiej strony. W związku z tym hipotetycznie brane jest pod uwagę uczestnictwo Uzbekistanu czy Turkmenistanu, ale także Iranu.

Po sukcesie ropociągu BTC postanowiono o wybudowaniu gazociągu również łączącego Azerbejdżan z Turcją. Gazociąg Południowokaukaski (South Caucasus Pipeline, nazywany również gazociągiem Baku-Tbilisi-Erzerum) biegnie wzdłuż ropociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan, ma długość 692 kilometrów, z czego 442 km biegnie przez Azerbejdżan, a 248 km przez Gruzję. Gazociąg czerpie z zasobów odkrytego w 1999 roku azerskiego złoża Szach-Deniz. Złoże to znajduje się w szelfie w południowej części Morza Kaspijskiego, około 70 km na południowy wschód od Baku. Jego udokumentowane zapasy wynoszą 619 miliardów metrów sześciennych gazu i 750 milionów baryłek kondensatu. Eksploatacja Szach-Deniz rozpoczęła się w grudniu 2006 roku. Aktualnie wydobywa się tam 8 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. W 2012 roku planowane jest zwiększenie wydobycia do 20 miliardów metrów sześciennych . Całość wydobywanego surowca trafia do Azerbejdżanu, Gruzji i Turcji. Uczestnikami projektu są StatoilHydro (25,5 procent), brytyjski BP (25,5 procent), azerbejdżański Socar (10 procent), irański NICO (10 procent), francuski Total (10 procent), rosyjski Łukoil (10 procent) i turecki Turkish Petroleum (9 procent). W przyszłości planuje się połączenie BTE gazociągiem transkaspijskim z polami gazowymi Turkmenistanu i Kazachstanu na wschodzie, a planowanym gazociągiem Nabucco na zachodzie.

Idea gazociągu transkaspijskiego, którego przepustowość miałaby wynosić 30 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie, została zaproponowana po raz pierwszy przez Stany Zjednoczone w 1996 roku. Gazociąg łączyłby Turmenbaszy, lub opcjonalnie pole gazowe Tengizu w Kazachstanie z azerską stolicą. W 1999 roku zainteresowane państwa podpisały szereg porozumień, jednakże w wyniku sprzeciwu Rosji i Iranu, które posługiwały się argumentami zagrożenia ekologicznego oraz nieuregulowanego statusu Morza Kaspijskiego, odstąpiono od realizacji tego projektu. Ponownie powrócono do idei gazociągu transkaspijskiego na początku 2006 roku po gazowym kryzysie pomiędzy Rosją a Ukrainą. Następnie w 2008 roku niemieckie i austriackie przedsiębiorstwa także wyraziły chęć eksploatacji Morza Kaspijskiego pod budowę rurociągu ,,Nabucco”, co razem z gazociągiem transkaspijskim połączyłoby gazowe zasoby Azji Środkowej z Europą. Trasa gazociągu ,,Nabucco” miałaby przebiegać z Gruzji, przez Turcję, Bułgarię, Rumunię, Węgry do Austrii. Projekt ten jest silnie forsowany przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone nawet pomimo wysokich kosztów jego budowy wynoszących ponad 7 miliardów euro. Jednakże, jest on kluczowym projektem unijnym mającym na celu obniżyć europejską zależność od rosyjskiego gazu ziemnego. Jego długość to 3300 kilometrów, a przepustowość ma wynosić 31 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie . Zgodnie z unijnymi przewidywaniami zapotrzebowanie na ten surowiec będzie w kolejnych latach systematycznie wzrastać w poszczególnych państwach członkowskich, tym samym wzrośnie import nawet o 80 procent do 2030 roku . W związku z czym w dłuższej perspektywie istotnym celem pozostaje obniżenie tej zależności oraz znalezienie nowych dostawców.

Budowa gazociągu ma rozpocząć się w 2011 roku. Pierwszy etap stanowi wybudowanie odcinka o długości około dwóch tysięcy kilometrów pomiędzy Ankarą a Baumgarten, a następnie wykorzystanie istniejących urządzeń na granicy turecko-gruzińskiej lub irańskiej, co pozwoli na rozpoczęcie pracy gazociągu w 2014 roku. Kolejno zostałyby dobudowane brakujące odcinki, a dalej zwiększona jego przepustowość. Krajami rozpatrywanymi jako źródło zaopatrzenia Nabucco są: Azerbejdżan, Iran, Irak, Egipt, Kazachstan, Turkmenistan, ale także Rosja, choć w tym przypadku cel, jakim jest zmniejszenie udziału Rosji w unijnym balansie energetycznym, straciłby swoją zasadność.

Ponadto, w październiku 2009 roku rosyjski Gazprom i azerbejdżański SOCAR podpisały kontrakt na dostawę gazu ziemnego z Azerbejdżanu do Rosji. Dostawy rozpoczęły się 1 stycznia 2010 roku. Początkowo wyniosą 500 milionów metrów sześciennych rocznie. W przyszłości mają być większe, gdyż strona rosyjska deklaruje chęć kupna w tym kraju 1,5 miliarda metrów sześciennych gazowego paliwa. Podpisanie porozumienia jest wyrazem zniecierpliwienia władz w Baku brakiem ostatecznej decyzji Unii Europejskiej odnośnie do realizacji ,,Nabucco”.

Strona azerska już wcześniej ostrzegała Brukselę o możliwym skierowaniu swojego gazu do azjatyckich odbiorców m.in. Chin. Ponadto, Rosja chce kupić całość wydobywanych złóż Szah Deniz w drugiej fazie jego zagospodarowywania. Wstępne porozumienie w sprawie przejęcia przez rosyjski koncern surowca z Szah Deniz strony zawarły w marcu 2009 roku. Umowa miała być podpisana w kwietniu 2009 roku w czasie wizyty prezydenta Azerbejdżanum, Ilhama Alijewa w Moskwie. Jednak strony nie doszły wówczas do porozumienia. Także podczas październikowego pobytu rosyjskiego lidera Dmitrija Miedwiediewa w Baku umowa nie została sfinalizowana. Oczekuje się, że Szach Deniz-2 zostanie uruchomione w 2014 roku. Sytuacja ta sprawia, iż opłacalność realizacji projektu ,,Nabucco” stoi pod znakiem zapytania, szczególnie gdy Azerbejdżan nie będzie mógł być jego głównym dostawcą.

Kolejnym problematycznym czynnikiem oprócz możliwego braku źródeł gazu, jest konkurencyjny wobec ,,Nabucco” rosyjski plan budowy gazociągu ,,Południowy Potok” (South Stream), który ma na celu zaopatrzenie w gaz tych samych odbiorców. Gazociąg, który Gazprom zamierza ułożyć z włoskim Eni, ma być oddany do eksploatacji w 2015 roku. Magistralą tą planuje się przesyłać 63 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie . ,,Południowy Potok” będzie mieć 900 kilometrów długości. Zacznie się od tłoczni Bieriegowaja w rejonie portu Dżubga, w Kraju Krasnodarskim. Stamtąd zostanie doprowadzony do Warny, w Bułgarii, gdzie prawdopodobnie podzieli się na dwie nitki: północną - do Austrii przez Serbię i Węgry oraz południową - do Włoch przez Grecję i Albanię. Wstępne porozumienie, dotyczące budowy South Stream, Gazprom i Eni podpisały 23 czerwca 2007 roku w Rzymie. Następnie Gazprom podpisał porozumienia ze wszystkimi państwami tranzytowymi (Bułgaria, Serbia, Węgry, Grecja) potwierdzające ich zgodę na realizację projektu i przystąpienie do budowy. Niespodziewanie w sierpniu 2009 roku gotowość uczestnictwa w budowie przez swoje wody terytorialne wyraziła Turcja . W związku z tym, widać wyraźnie, iż ,,Południowy Potok” jest na bardziej zaawansowanym etapie swojej realizacji niż ,,Nabucco”, a niepewność dostawców i brak woli politycznej przy zdecydowanych posunięciach Rosji sprawia, iż szansy jego urzeczywistnienia maleją. Z drugiej strony, koszty wykonania ,,Południowego Potoku” znacznie przewyższają te związane z ,,Nabucco”. W oficjalnej retoryce Kremla ,,Południowy Potok” ma uniezależnić Rosję od tranzytu jej surowca przez terytorium Ukrainy, jednakże nieoficjalnie projekt postrzegany jest w kategoriach politycznych, rywalizacji Rosji z zachodem.

Podsumowując, wszystkie funkcjonujące oraz planowane magistrale przesyłu surowców w regionie zakaukaskim niosą określone dla niego konsekwencje. Determinują politykę państw tego obszaru, a także państw trzecich wobec niego. Dla obu państw zakaukaskich powstające rurociągi mają także swoje implikacje wewnętrzne oraz zewnętrzne. Pociągnęły za sobą strumień inwestycji zagranicznych w dziedziny pośrednio związane z ich budową, m.in. w rozwój infrastruktury, ochronę środowiska. Ponadto, w regionach, przez które przebiegają, stworzono nowe miejsca pracy.

Budowa BTC dla Azerbejdżanu miała przede wszystkim swój wydźwięk polityczny. Baku, obierając dla realizacji projektu za partnerów Gruzję i Turcję, a nie Iran czy Rosję, pokazało kogo darzy zaufaniem. Wśród innych implikacji w sferze międzynarodowej, rurociąg wzmacnia pozycję Azerbejdżanu w Mińskiej Grupie OBWE dla rozwiązania karabaskiego konfliktu oraz izoluje Armenię. Dla Azerbejdżanu budowa tego rurociągu była, obok wojny o Górski Karabach, najważniejszym wydarzeniem w kształtowaniu jego polityki zagranicznej.

W sferze wewnętrznej BTC przyniosło przede wszystkim ogromne dochody do azerskiego budżetu, gdyż już przy cenie czterdziestu pięciu dolarów za baryłkę ropy naftowej wyniosłyby one 140 miliardów dolarów . Należy pamiętać, iż w ostatnich latach ceny ropy naftowej notowały znacznie wyższy poziom. Z drugiej strony, modernizacja tylko jednej dziedziny narodowej gospodarki stanowi zagrożenie dla rozwoju państwa określane mianem ,,choroby holenderskiej”. Kraj, który czerpie łatwe zyski z eksportu surowców, nie tylko nie rozwija innych gałęzi przemysłu czy gospodarki, a nawet powoduje ich dezindustrializację poprzez wysysanie kapitału czy pracy z innych dziedzin. Władze niechętnie odnoszą się do długoterminowych reform ze względu na istniejącą sytuację, która jest dla nich wygodna. Należy przy tym pamiętać o ograniczoności zasobów ropy, gdzie prognozowany szczyt projektu BTC nastąpi w latach 2010-2015, sukcesywnie zbliżając się do końca w 2030 roku, jeśli żadne nowe złoże nie zostanie odkryte .

Dla Gruzji jako kraju tranzytowego każdy przebiegający przez jej terytorium rurociąg oznacza dochody za tranzyt. Za funkcjonujący BTC strona gruzińska otrzymuje około 60 milionów dolarów rocznie. Natomiast z transportu gazociągiem BTE Gruzja uzyskuje 500 milionów metrów sześciennych gazu po specjalnej cenie 63 dolarów za tysiąc metrów sześciennych .

Znaczenie rurociągów oraz Azerbejdżanu podkreśla fakt, iż Baku nie jest członkiem OPEC. Natomiast, projekty zarówno infrastruktury rurociągowej, jak i kolejowej należy postrzegać jako wyraz ekonomicznych interesów całego regionu. Azerbejdżan i Gruzję należy postrzegać jako strategicznych partnerów, tym bardziej, że państwa wspólnie koordynują bezpieczeństwo rurociągów. Ich współpraca może być atrakcyjna dla innych części Kaukazu.

3. Znaczenie Zakaukazia w polityce Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych


Próby zorganizowania przez Zachód niezależnego od Rosji transportu ropy i gazu przez państwa Zakaukazia i Turcję, wpisały się w szerszy projekt Unii Europejskiej odtworzenia historycznego „jedwabnego szlaku”, który poprzez Kaukaz i Azję Środkową połączyłby Europę z Chinami. Bruksela pragnęła zrealizować swoją koncepcję poprzez projekt TRACECA (Transport Corridor Europe Caucasus Asia), który pozwoliłby skierować dużą część transportu między Europą i Dalekim Wschodem na trasy, omijające Rosję. Program został sformułowany i podpisany w 1993 roku na Konferencji w Brukseli przez Komisję Europejską i rządy Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. W 1996 roku do programu dołączyła Ukraina i Mołdowa . Cele TRACECA zakładały wzmocnienie ekonomiczne oraz polityczne samych krajów, jak i współpracę pomiędzy nimi, tak aby efektywnie mogły konkurować na światowych rynkach.

W nowym stuleciu ta idea straciła nieco na znaczeniu, jednak na prędkości zyskała inna - program INOGATE (Interstate Oil and Gas Transportation to Europe), który został stworzony w 1995 roku jako struktura współpracy pomiędzy UE, Turcją a państwami byłego Związku Radzieckiego w dziedzinie wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego, zbliżania rynków energetycznych wszystkich państw, przyciągania inwestycji w ten sektor . W 2004 roku na konferencji ministerialnej w Azerbejdżanie została przedstawiona inicjatywa politycznego dialogu pomiędzy krajami Unii Europejskiej a basenu Morza Czarnego i Kaspijskiego. Inicjatywa z Baku łączyła koncepcje INOGATE z TRACECA i miała na celu zintegrować rynki energetyczne wszystkich uczestników projektu. Kraje zgodziły się na harmonizację prawnych i technicznych standardów w celu zwiększenia efektywności funkcjonowania wspólnego rynku, wzmocnienia bezpieczeństwa i poprawy infrastruktury. Jakkolwiek, rewitalizacja idei korytarza euroazjatyckiego byłaby w dłuższej perspektywie najbardziej znamienitym osiągnięciem ze strony Unii Europejskiej, wspierającym ekonomiczny rozwój zarówno Kaukazu, jak i Azji Środkowej . Ponadto, każda koncepcja powinna zawierać w sobie także rozwój infrastruktury transportowej oraz energetycznej, szczególnie po powstaniu pierwszego zalążka dla realizacji tej idei, jakim jest rurociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan. Istnienie BTC sprawia, iż cały region nadkaspijski może dla Europy pełnić funkcję nowego ośrodka tranzytowego dla energii (ang. energy transportation hub) . Wątpliwym pozostaje podłączenie Armenii do tej koncepcji. Zależne jest to od uregulowania konfliktu karabaskiego oraz abchaskiego. Stworzyłoby to możliwość uruchomienia dwóch nowych szlaków transportu surowców energetycznych, pierwszego ze wschodu na zachód z Azerbejdżanu przez Armenię do Turcji, oraz drugiego z północy na południe rozpoczynającego się w Rosji przez Gruzję i Armenię do Iranu .

W każdym z wariantów uczynienia z obszaru Kaukazu korytarza transportowego niezwykle istotną rolę odgrywa Gruzja, która pełni rolę łącznika między trzema państwami zakaukaskimi, jak i całego regionu kaukaskiego . Z geopolitycznego punktu widzenia to Gruzja znajduje się na kluczowej pozycji. Zostało to również zauważone przez Unię Europejską w strategii Brukseli względem Gruzji w tzw. Country Strategy Paper, dokumencie zawierającym w sobie strategiczne cele UE wobec tego kraju na lata 2007-2013. Już na samym początku dokumentu, jednym z pięciu wymienionych zadań jest bezpieczeństwo oraz dywersyfikacja dostaw energii, gdzie niebagatelne znaczenie odgrywa Gruzja, a rurociągi BTC i BTE ,,staną się stopniowo strategicznym alternatywnym energetycznym korytarzem” .

Gruziński lider, Micheil Saakaszwili ma świadomość unikalnego znaczenia jego kraju w tym względzie, czego przykładem jest jego wypowiedź z października 2009 roku podczas otwarcia nowego terminalu transportowego w czarnomorskim porcie Poti. Saakaszwili przypomniał, że Gruzja jest jak węzeł transportowy, łączący ze sobą różne części olbrzymiego kontynentu euroazjatyckiego - ,,jesteśmy jedyną drogą tranzytową dla sześciu krajów położonych w regionie Azji Środkowej i Morza Kaspijskiego oraz najkrótszą drogą z północnych Chin do większości celów na terenie Europy" . Szczególnie budowa odcinka linii kolejowej pomiędzy tureckim Karsem a gruzińskim Achalkalaki oraz restauracja linii łączącej to miasto z Tbilisi, daje możliwość połączenia kolejowego Istambułu z wybrzeżem kaspijskim. Dalej stworzenie infrastruktury kolejowej z Kazachstanu do Chin, kreuje potencjalne połączenie Istambułu z Państwem Środka oraz tańszy transport kolejowy towarów przez całą Azję. Rządzący w Tbilisi zdają sobie sprawę z ogromnego znaczenia, jakie może odegrać ich kraj pełniąc rolę korytarza transportowego. W oficjalnych dokumentach ministerstwa energetyki, w których określono priorytetowe cele Narodowej Energetycznej Strategii Gruzji zapisano, iż ,,budowa alternatywnych dróg transportu surowców energetycznych z Azji Środkowej, przez Morze Kaspijskie, Południowy Kaukaz oraz Morze Czarne, a następnie stąd na rynki Unii Europejskiej i światowe”. Na obecnym etapie realizacji tej strategii, administracja prezydenta Saakaszwiliego przyznaje kluczowe znaczenie i pierwszeństwo realizacji projektu ,,Nabucco”, gdyż zgodnie z prognozami to unijny popyt na gaz ziemny ulegnie w kolejnych latach zwiększeniu. Przyczyni się do realizacji kolejnego celu Gruzji, jakim jest korespondowanie z zapotrzebowaniem unijnym na surowce energetyczne, a dzięki temu bycia głównym partnerem Brukseli w dziedzinie energetyki .

Jak ważne jest dla państw europejskich znalezienie alternatywnych dostawców surowców energetycznych, obrazują przede wszystkim statystyki dotyczące zależności krajów Unii Europejskiej od ropy naftowej i gazu ziemnego w swoim bilansie energetycznym. Prognozy pokazują, że szczególnie zwiększy się uzależnienie krajów UE od gazu ziemnego, który jest bardziej przyjazny ekologicznie, a przy tym wydajny energetycznie. Jego zużycie będzie rosło oraz stopniowo wypierało inne źródła energii. W 2000 roku import tego surowca do Europy  wynosił 180 miliardów metrów sześciennych, przy czym udział rosyjskiego gazu obejmował 134 miliardy metrów sześciennych, co stanowiło 72 procent wszystkich dostaw.

Według prognoz do 2020 roku zużycie gazu ziemnego wzrośnie, w zależności od tempa rozwoju ekonomicznego, od 110 do 140 procent, dając całościowy wynik w postaci około 380-430 miliardów metrów sześciennych gazu, w tym rosyjskiego - 200 miliardów metrów sześciennych. Udział surowca rosyjskiego spadnie do 40-50 procent, gdyż takie państwa jak Libia, Egipt, Nigeria, Katar, być może Irak, Iran, bądź kraje Azji Środkowej również będą obecne na europejskim rynku .

Największymi odbiorcami gazu z Rosji w 2006 roku były: Niemcy (39,4 miliardy metrów sześciennych), Włochy (22,5 miliardów metrów sześciennych) oraz Turcja (19,3 miliardów metrów sześciennych) . Rosyjski Gazprom sprawuje kontrolę także nad dostawami gazu do Europy z krajów środkowoazjatyckich oraz nad infrastrukturą transportową. Ponadto, zawarte kontrakty w ostatnich latach zawierają klauzule dotyczące dopuszczania innych firm powiązanych z Gazpromem do rynków wewnętrznych państw UE. Podstawową trasą eksportową pozostają magistrale bieg¬nące przez Ukrainę, przez które przepływa około 70 procent (81,9 miliardów metrów sześciennych) ze 121,3 miliardów metrów sześciennych surowca wysyłanego z Rosji do krajów UE. Dwa inne szlaki eksportu rosyjskiego gazu do Europy – gazociągi Jamał–Europa (przez Białoruś i Polskę) oraz ,,Błękitny Potok” (przez Turcję) – mają zasadniczo mniejsze znaczenie . W związku z tym, szlaki dostaw tego surowca są w niewielkim stopniu zdywersyfikowane, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego poszczególnych państw europejskich. Staje się to szczególnie istotne podczas konfliktów pomiędzy Rosją a państwami tranzytowymi, szczególnie z Ukrainą, w których pretekstem staje się podwyżka cen dla ukraińskich odbiorców gazu ziemnego. Ich skutkiem jest wstrzymanie dostaw dla dalszych klientów z Europy Zachodniej.

Wyjątkowo zaostrzona sytuacja miała miejsce w styczniu 2009 roku. Wówczas, w wyniku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego związanego z podwyżką cen na rosyjski surowiec oraz spłacenia ukraińskiego długu wobec Gazpromu, ucierpiały m.in. takie kraje jak Słowacja, Słowenia, Austria. Wcześniej instrument ,,zakręcania kurka z gazem” służył politycznemu temperowaniu Kijowa za zbytnio prozachodnią orientację w polityce zagranicznej. Tym razem, jak stwierdził Nikołaj Pietrow z Centrum Carnegie, Gazprom za realne i domniemane długi chce także przejąć ukraińskie rurociągi, które stanowią o geopolitycznej atrakcyjności Kijowa zarówno dla Wschodu, jak i Zachodu .

Pokazuje to jak ogromny potencjał leży po stronie Zakaukazia. Może on pełnić dla Europy funkcję transportowego łącznika, szczególnie w sytuacji, gdy istnieją już dwa rurociągi – Baku-Tbilisi-Ceyhan i Baku-Supsa oraz gazociąg Baku-Tbilisi-Erzerum, a szereg jest projektowanych. Szczególnie gazociąg ,,Nabucco” jest priorytetowy z punku widzenia dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego dla Unii Europejskiej.

Dla Waszyngtonu, w przeciwieństwie do UE, kluczowym pozostaje dążenie do jak największej różnorodności dostawców ropy naftowej na światowe rynki ze względu na ogromne zużycie tego surowca, szczególnie w postaci benzyny . Stany Zjednoczone zajmują trzecie miejsce po Arabii Saudyjskiej i Rosji w produkcji ropy naftowej, ale z drugiej strony są największym konsumentem tego surowca na świecie. Ich zapotrzebowanie w 2008 roku kształtowało się na poziomie 884,5 miliona ton, co stanowiło 22,5 procent ogólnoświatowej konsumpcji . Własna produkcja pokrywa mniej niż połowę amerykańskiego zapotrzebowania, a prognozy wskazują, że do 2020 roku dwie trzecie swojego popytu wewnętrznego USA będzie pokrywać z zagranicznych źródeł . W związku z tym, głównym i najważniejszym celem pozostaje zmniejszenie zależności od bliskowschodnich źródeł energii, skąd Waszyngton zaspokaja swoje potrzeby, oraz ograniczenie roli państw OPEC w świecie.

Bogate złoża surowców energetycznych były powodem wzrostu zainteresowania Waszyngtonu całym regionem kaspijskim, szczególnie, gdy realne pod koniec lat dziewięćdziesiątych stało się wybudowanie nowego ropociągu, a złoża Morza Kaspijskiego przyrównywano do zasobów Zatoki Perskiej. W kwestii polityki energetycznej w 2001 roku został sformułowany Raport o Narodowej Polityce Energetycznej, w którym priorytetami było zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego oraz zwiększenie dostaw surowców . Szczególnie po atakach terrorystycznych 11 września 2001 roku, dla polityki amerykańskiej priorytetem stało się zapewnienie bezpieczeństwa narodowego, gdzie dostawy surowców stanowiły jeden z jego komponentów. Ponadto, wobec obszaru Zakaukazia w nowym stuleciu interesy amerykańskie koncentrowały się na przeciwdziałaniu odbudowaniu przez Rosję swoich wpływów. Ważną kwestią pozostawała także realizacja założeń ogłoszonej ,,walki z terroryzmem”. Takie założenia w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych reprezentowała administracja George’a W. Busha, która w swoich poglądach nawiązywała do neokonserwatywnego nurtu łączącego w sobie wilsonowski idealizm i kissingerowki realpolitik . W związku z tym wzrosło znaczenie regionu zakaukaskiego, nie tylko ze względu na potencjał surowcowo-tranzytowy, ale także w wymiarze wypowiedzianej walki z ugrupowaniami terrorystycznymi. W wyniku większej ambicji USA do określania porządku światowego, amerykańskie władze rozpoczęły współpracę z Gruzją w celu wyeliminowania potencjalnych baz terroryzmu (wspólna amerykańsko-gruzińska akcja w Wąwozie Pankisi w 2002 roku) . Azerbejdżan również przyłączył się do międzynarodowej wojny z terroryzmem, podobnie jak Gruzja, wysyłając żołnierzy do Iraku i Afganistanu  oraz razem z NATO i USA włączył się w ochronę swoich granic. Ponadto, amerykańska obecność w regionie gwarantowała bezpieczeństwo dostaw.

Podsumowując, interesy amerykańskie względem tego regionu koncentrują się wokół kwestii bezpieczeństwa pojmowanego zarówno w kategoriach wojskowych, jak i ekonomicznych. Budowa BTC, a następnie BTE, rurociągów łączących kaspijskie wybrzeże z Morzem Śródziemnym współgrała z celami Waszyngtonu, dlatego były one aktywnie faworyzowane na arenie międzynarodowej. Szczególnie Baku-Tbilisi-Ceyhan, strategicznie ważny dla USA, powstały z pominięciem Rosji, tym samym przeciwdziałał odbudowie jej wpływów na Zakaukaziu. Ponadto, rurociąg wyizolował Iran, a w razie konfliktu amerykańsko-irańskiego, współpraca Azerbejdżanu ze Stanami Zjednoczonymi mogłaby zapewnić przychylność Baku dla Waszyngtonu. Co więcej, surowce wypełniające go nie pochodzą od któregokolwiek z krajów OPEC. Ważnym jest również fakt, że rurociąg wzmocnił pozycję sojusznika USA, Turcji.

Tym samym, od nowego stulecia USA włączyły się w geopolityczną rywalizację mocarstw w celu wieloaspektowego umacniania swoich wpływów w regionie. Przykładem jest reakcja amerykańskiego rządu na propozycję rosyjską wobec Gruzji w maju 2003 roku, kiedy to Gazprom zaoferował Tbilisi podpisanie porozumienia o bezproblemowych dostawach gazu i inwestycji w wysokości 250 milionów dolarów w gruziński sektor energetyczny. Waszyngton od razu uznał, iż rosyjski projekt zagraża ich interesom w regionie, a bezpieczeństwo dostaw do Gruzji zapewni jej budowa BTE, a nie rosyjskie dostawy . W związku z tym, należy stwierdzić, iż wybudowane rurociągi szczególnie BTC i związane z tym zaangażowanie Waszyngtonu ma bardziej podłoże geopolityczne niż ekonomiczne, ma służyć przede wszystkim zabezpieczeniu stabilności regionu, co będzie decydować o stabilności dostaw surowców . Ponadto, Stany Zjednoczone swoimi środkami finansowymi zainwestowanymi w dozbrajanie gruzińskiej armii oraz budowę dróg i rozwój infrastruktury, szczególnie po ,,rewolucji róż”, wkroczyły w sferę, która szczególnie nie spodobała się Rosji.

Politykę zarówno Unii Europejskiej, jak i Stanów Zjednoczonych, zweryfikował konflikt gruzińsko-rosyjski w sierpniu 2008 roku o Osetię Południową. Poparcie Zachodu okazało się zbyt słabe i nie przejawiło się w postaci realnych posunięć, które uchroniłyby Gruzję przed utratą części swojego terytorium, a jedynie pozostało w sferze deklaracji. Taką też pozostała Karta Strategicznego Partnerstwa (United States-Georgia Charter on Strategic Partnership) podpisana 9 styczniu 2009 roku pomiędzy sekretarz stanu USA Condoleezzą Rice i ministrem spraw zagranicznych Gruzji Grigolem Waszadze. Karta określa kierunki współpracy i potwierdza uznanie przez USA suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji oraz poparcie dla jej integracji euroatlantyckiej. Karta potwierdza ważność stosunków dwustronnych w sferze obrony, bezpieczeństwa, gospodarki i handlu. W kwestii energetycznych obie strony zgodziły się co do zwiększenia efektywności i bezpieczeństwa tranzytu surowców z Gruzji na europejskie rynki. Podkreślono dążenie do rozwoju Korytarza Południowego, aby pomóc Gruzji i reszcie państw Europy w zdywersyfikowaniu ich dostaw gazu ziemnego poprzez import z Azerbejdżanu i Azji Środkowej . Karta została podpisana na kilka dni przed odejściem administracji George’a Busha. Przychodzący do władzy demokraci z prezydentem Barackiem Obamą na czele podtrzymali wyznaczony przez republikanów kurs w odniesieniu do Zakaukazia . Natomiast, nowo wybrany prezydent w kwietniu 2009 roku w czasie szczytu NATO w Strasburgu podkreślił, iż ma krytyczny stosunek do rosyjskiej inwazji w Gruzji, a w relacjach amerykańsko-rosyjskich pozostają fundamentalne różnice .

Podsumowanie

Oba państwa zakaukaskie miały potencjał bycia samodzielnymi graczami politycznymi, nieznajdującymi się pod rosyjskim czy jakimkolwiek innym wpływem. Instrumentem osiągnięcia tego były azerskie surowce i gruzińskie położenie geograficzne. Zakaukazie, które zostało wciśnięte pomiędzy dwóch wielkich dostawców surowców – z jednej strony państwa OPEC, a z drugiej- Rosję, w znacznym stopniu tę możliwość wykorzystało. W takim położeniu znalazło szansę swojego rozwoju. Azerbejdżan skutecznie i efektywnie wykorzystał swoje zasoby surowcowe i na przełomie stuleci dzięki poczynionym reformom przyciągnął zagraniczne koncerny naftowe. Gruzja ze względu na swoje położenie geograficzne została uznana za dogodny kraj dla tranzytu surowców swojego sąsiada. Nie mogłoby to zostać urzeczywistnione bez równoczesnej politycznej woli oraz zabiegania Zachodu o ugruntowanie swojej obecności w tym regionie i włączenia go w orbitę swoich sojuszników. Ta sytuacja była zgodna także z dążeniami państw regionu. Dla Azerbejdżanu dawało to większe pole dla politycznej niezależności, a dla Gruzji, stanowiło możliwość wydostania się spod wpływów Rosji. Geopolitycznie Zachód odgrywa większą rolę w regionie kaspijskim ze względu na istnienie rurociągów Baku-Tbilisi-Ceyhan oraz Baku-Tbilisi-Erzerum, a według przewidywań rosyjskich, zwiększy się ona po wybudowaniu gazociągu ,,Nabucco” . W lipcu 2009 roku Turcja, Rumunia, Bułgaria, Węgry i Austria podpisały porozumienie o budowie tego rurociągu, jednakże jego realizacja wciąż nie jest ostatecznie przesądzona. Unia Europejska, która w obliczu częstych sporów Rosji z państwami transportującymi jej surowiec do Europy, chce zmniejszyć swoją zależność od rosyjskiego paliwa, nie do końca jest zdecydowana na poniesienie ogromnych kosztów tego przedsięwzięcia.

Wszystkie zrealizowane i projektowane rurociągi przebiegające przez Zakaukazie można postrzegać w kategoriach geopolitycznych jako próby wyparcia przeciwnika i zdominowania tego obszaru. Najtaniej byłoby poprowadzić rurociąg do Turcji przez Armenię. Zakaukazie mające duże znaczenie dla Zachodu, stało się jednocześnie wyzwaniem dla niego, który wydaje się nie mieć jasno sprecyzowanej strategii działania wobec tego obszaru, szczególnie w obecnej sytuacji globalnego kryzysu, zmiany administracji w Waszyngtonie oraz po wojnie gruzińsko-rosyjskiej. Brak implementacji polityki energetycznej do obszarów zaangażowania UE na Zakaukaziu, sprawi, iż straci ona swoją zdolność oddziaływania, a jej działania będą nieefektywne . Nie będzie to korzystna sytuacja dla państw tego regionu, dla których atrakcyjne dla Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej surowce energetyczne są jedyną przepustką dla Gruzji i Azerbejdżanu do samodzielnego decydowania o potencjalnych partnerach i politycznych sojusznikach.

Przypisy:

  The South Caucasus in the 21st century: challenges and opportunities, Report of International Conference, Georgian Foundation for Strategic and International Studies, Tbilisi 3-5 luty 2005, s. 9-10.
  I. Alijew,  Каспийская нефть…op.cit., s. 141-143.
  Ibidem, s. 176.
  J. Cichocki, Wokół bakijskiej ropy naftowej, OSW 1996, Warszawa, s. 4.
  Gdy w czasie konfliktu w sierpniu 2008 roku w wyniku bombardowań w pobliżu Baku-Tbilisi-Ceyhan, postanowiono o zamknięciu tego rurociągu, Baku-Supsa stał się głównym szlakiem przesyłowym azerkiej ropy. Natomiast później z powodu bliskości trasy rurociągu z Osetią Południową postanowiono o czasowym zamknięciu Baku-Supsy, BP shuts in Georgia links, Upstreamonline, 12 sierpień 2008, http://www.upstreamonline.com/live/article160951.ece

  Специальный репортаж: Транскавказский трубопровод начался, Война и мир на Кавказе: Кавказский информационный еженедельник, 2003, s. 188.
  A. Koen, Дорога независимости: энергетическая политика Казахстана, Ałmaty, 2007, s. 44.
  J.C. Lumpkin, Investing in Kazakstan’s energy sector: The geopolitical environment, The National Bureau of Asian Research, Number 10, February 1998, s. 22.
  Kazachska ropa zasili rurociąg Baku-Tbilisi-Ceyhan, Wirtualny Nowy Przemysł – Serwis Nafta, http://nafta.wnp.pl/kazachska-ropa-zasili-rurociag-baku-tbilisi-ceyhan,11044_1_0_0.html
  Shah Deniz taps primed, Upstreamonline, 14.09.2006, http://www.upstreamonline.com/live/article119108.ece
  http://www.nabucco-pipeline.com/project/project-description-pipeline-route/project-description.html
  Ibidem.
  Gazprom Agrees To Boost Pipeline Capacity, 15.05.2009, http://downstreamtoday.com/news/article.aspx?a_id=16386&AspxAutoDetectCookieSupport=1
  L. Pronina, Ali Berat Meric, Turkey Offers Route for Gazprom’s South Stream Gas Pipeline, Bloomberg, 06.08.2009, http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601100&sid=a.TM4QijmIMk
  S.E. Cornell, F. Ismailzade, The Balu-Tbilisi-Ceyhan Pipeline: Implications for Azerbaijan, [w]: S.F. Starr, S.E. Cornell, The Baku-Tbilisi-Ceyhan Pipeline: Oil window to the West, Central Asia-Caucasus Institute and Silk Road Studies Program, 2005, s. 62.
  Ibidem, s. 63.
  L. Jervalidze,  The Energy Sector and Georgia’s Function as a Transit State after the Russian-Georgian Armed Conflict in August, Transparency International Georgia, s. 4.
  http://www.traceca-org.org/default.php?l=en
  http://www.inogate.org/inogate_programme/about_inogate
  S.E. Cornell, S. F. Starr, The Caucasus: A challenge for Europe, Central Asia-Caucasus Institute and Silk Road Studies Program, 2006, s. 84.
  Lada Yevgrashina, BP starts work on Baku-Ceyhan oil pipeline, The Turkish Times, October 1, 2002, Year 13 No. 308. , http://www.theturkishtimes.com/archive/02/10_01/f_ceyhan.html
   W. Papava, Economic interrelations in the Central Caucasus, [w]: E. Ismailov, W. Papava, The Central Caucasus: Essays on geopolitical Economy, CA&CC Press AB, Sztokholm, s. 105-106.
  Ibidem, s. 100.
  European Neighbourhood and Partnership Instrument. Georgia. Country Strategy Paper 2007-2013. European Commission. 2006.
  http://www.civil.ge/eng/article.php?id=21603&search=
  Main priorities of National Energy Strategy of Georgia, materiały wewnętrzne Ministerstwa Energetyki Gruzji.

  Pojęcie Europy obejmuje tutaj państwa zachodniej i wschodniej Europy, włączając Turcję, ale bez krajów członkowskich WNP i trzech nadbałtyckich. 
  R. Getz, Российская энергетическая политика, Internationale politik, Nr styczeń-luty 2006, s. 8.
  A. Łoskot-Strachota, K. Pełczyńska-Nałęcz, Ekspansja Gazpromu w UE – kooperacja czy dominacja, OSW, Warszawa Kwiecień 2008, s. 4. 
   A. Łoskot-Strachota, Rosyjski gaz dla Europy, OSW, Warszawa Październik 2006, s. 4.
  A. Ciechanowicz, Moskwa szachuje Kijów, Dziennik 02.01.2009.
  Wynika to pośrednio z faktu, iż gaz ziemny jest trudniejszy w transporcie, należy także posiadać terminale LNG do skraplania tego surowca.
  BP Statistical Review of  World Energy 2009.
  A. Graham, J. Grennan, U.S. policy on Russian and Caspian oil exports: addressing America’s oil addiction, Harvard University, Caspian Studies Program, July 2002, s. 6.
  National Energy Policy, http://www.wtrg.com/EnergyReport/National-Energy-Policy.pdf
   J. Zając, Koncepcja polityki zagranicznej USA po zimnej wojnie, [w]: J. Zając (red.), Polityka zagraniczna USA po zimnej wojnie, Wyd. Adam Marszałek, Toruń 2005, s. 27.
  K. Strachota, W. Bartuzi, Reintegracja czy rekonkwista? Gruzja wobec Abchazji i Osetii Południowej w kontekście uwarunkowań wewnętrznych i międzynarodowych, Ośrodek Studiów Wschodnich im. M. Karpia, Warszawa, maj 2008.
  Zgodnie z danymi zamieszczonymi na stronie Ministerstwa Obrony Gruzji w  Iraku od lipca 2007 roku służy 2 tysiące gruzińskich żołnierzy, a w Afganistanie od listopada 2009 roku 173 żołnierzy (http://www.mod.gov.ge/index.php?page=-10&Id=34&lang=1).
  A. Wasilewski , Gaz ziemny w polityce…op.cit., s. 67-68.
  O.Z. Oktav, American policies towards the Caspian Sea and Baku-Tbilisi-Ceyhan pipeline, Perceptions Journal of International Affairs, Volume X Number 1, Spring 2005, s.31.
  United States-Georgia Charter on Strategic Partnership,
http://www.america.gov/st/texttrans-english/2009/January/20090109145313eaifas0.2139093.html
  Clinton reiterates support to Georgia, Rustavi 2, 24.04.2009, http://rustavi2.com/news/news_text.php?id_news=31328&pg=1&im=main&ct=1&wth=
  Obama criticized Russia for invasion of Georgia, Rustavi 2, 03.04.2009, http://www.rustavi2.com/news/news_text.php?id_news=30986&pg=1&prior=2&ct=0

  Мир вокруг России….op.cit., s. 62.
  Z. Baran, UE energy security: Time to end Russian leverage, The Washington Quarterly, Autumn 2007,
s. 136-137.