Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Strefa wiedzy Unia Europejska Ewelina Miklas: Pakiet klimatyczny zbiorem pobożnych życzeń?

Ewelina Miklas: Pakiet klimatyczny zbiorem pobożnych życzeń?


02 grudzień 2008
A A A

Jednym z głównych zadań, jakie stawiała sobie Francja pod koniec swojej prezydencji, było przyjęcie przez Unię pakietu energetyczno-klimatycznego. Doprowadzenie do tego na szczycie Unii w grudniu br. w Brukseli, mimo wielu zmian i kompromisów, pozwoliło ogłosić Francji sukces i zakończyć swoje przewodnictwo z konkretnym osiągnięciem na koncie.

Pakiet, który w skrócie określa się „3 x 20” zakłada: ograniczenie emisji CO2 o 20% do 2020, zmniejszenie zużycia energii o 20% oraz wzrost zużycia energii ze źródeł odnawialnych do 20% z obecnych 8,5%.

Zredukowaniu emisji CO2 o 20% do 2020 w stosunku do 1990 ma służyć powołany w tym celu unijny system handlu emisjami (Emission Trading System – ETS). Będzie on obowiązywał od 2013 roku, kiedy to zakłady przemysłowe poszczególnych krajów będą musiały kupować prawo do emisji CO2 na specjalnych aukcjach. System istnieje już dziś, ale prawo do emisji przyznawane jest za darmo. W przyszłości dochód z tych aukcji ma zaś zostać przekazany do budżetów narodowych i przeznaczony na modernizację przemysłu i finansowanie inwestycji przyjaznych środowisku. Dodatkowo z 12% zysku z aukcji zostanie utworzony specjalny mechanizm solidarnościowy. Pieniądze z niego mają zrekompensować koszty proekologicznych inwestycji biedniejszym krajom UE. Polska prawdopodobnie do 2020 roku dostanie z tego funduszu 60 mld zł.

Dla wielu krajów pakiet oznacza ogromne obciążenie finansowe, zwłaszcza dla tych, których gospodarka opiera się na energochłonnych branżach przemysłu. Dlatego na szczycie zgodzono się na przyznanie kilku sektorom przemysłowym jak cementowy, stalowy i chemiczny darmowych zezwoleń. Jest to zwycięstwo Niemiec, które bardzo nalegały na taką decyzję. Krajom Europy Środkowej zaproponowano natomiast okresy przejściowe od 2012 do 2019, kiedy to będą mogły bezpłatnie dostawać darmowe uprawnienia do emisji nawet 70% CO2. Czy w 2019 roku państwa te będą gotowe do sprostania w ciągu roku wymogom zakupu 100% praw do emisji pozostaje kwestią wątpliwą. Już obecnie Polska liczy, że w 2018 roku, kiedy Komisja Europejska ma dokonać przeglądu funkcjonowania systemu bezpłatnych uprawnień w energetyce, będzie okazja do przedłużenia okresów przejściowych poza 2020.

Również transport lotniczy, który odpowiada za emisję 3% CO2, ma ograniczyć jego wytwarzanie. Linie lotnicze mają kupować od 2012 na aukcjach 15% praw do emisji CO2. Ponadto od 2012 roku nowo produkowane samochody mają zmniejszać emisję CO2 do 130g/km, obecna średnia wynosi 158 g/km. Docelowo w 2020 ma ona wynosić 95 g/km.

Szczególnie trudne do osiągnięcia wydaje się założenie zwiększenia do 20% zużycia energii ze źródeł odnawialnych. Węgiel nadal odgrywa dominującą rolę w gospodarce krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Inwestycje w energię odnawialną były do tej pory znikome, dlatego osiągnięcie pułapu 20% do 2020 jest mało realne.

Pakiet budził wiele kontrowersji i był długo negocjowany przez państwa członkowskie. Francji udało się ostatecznie dojść do kompromisu z wszystkimi krajami i przekonać je do przyjęcia pakietu na szczycie. Potem musiał być on formalnie zaakceptowany przez Parlament Europejski. Francja odniosła sukces nakłaniając europarlamentarzystów do przyjęcia pakietu bez poprawek, już w pierwszym czytaniu. W innym wypadku konieczne byłoby drugie czytanie, co przedłużyłoby przyjęcie pakietu i znowu rozpoczęło proces negocjacji pomiędzy poszczególnymi krajami.

Organizacje pozarządowe skupione w Climate Action Network skrytykowały jednak decyzję w sprawie pakietu, uznając, że jest to krok wstecz w porównaniu do postanowień z konferencji na temat klimatu w Bali. Podczas wspomnianej konferencji postanowiono zredukować emisję CO2 o 30%. Zdaniem przedstawicieli NGOsów teraz, kiedy Unia wycofała się z tej kwoty, również inne kraje nie będą skłonne do spełnienia swoich obietnic. Climate Action Network poddała też krytyce liczne ustępstwa na rzecz poszczególnych krajów, podkreślając, że oznaczają one zwycięstwo przemysłu nad ekologią.

Samo przyjęcie pakietu na pewno można uznać za sukces Francji. Udało się jej przekonać wszystkie państwa członkowskie do jego akceptacji, co oznacza, że Unia zdaje sobie sprawę z wagi problemów ekologicznych i walki z globalnym ociepleniem. Prezydent Sarkozy nie tylko zatrudnił sztab ekspertów, ale również złożył wizyty we wszystkich krajach, które sprzeciwiały się pakietowi. Przykładowo w dniu 6 grudnia br. gościł on w Polsce.

Ogromny zestaw reform klimatycznych wymagał równie ogromnych kompromisów z poszczególnymi krajami. Ustępstw tak wielkich, że cały pakiet wydaje się tylko zbiorem ambitnych planów i mimo pełnych zadowolenia komentarzy po szczycie, mało realne wydaje się, aby udało się już w 2020 osiągnąć jego cele. Prezydent Sarkozy powiedział, że negocjacje na temat pakietu okazały się dużo łatwiejsze niż przewidywał. Skala ustępstw na rzecz poszczególnych krajów członkowskich wydaje się być odpowiedzią na pytanie, dlaczego tak było. Zielona rewolucja, która ma się dokonać w Unii i o której tak dumie mówił prezydent Sarkozy, nadal jest odległą przyszłością.