Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Strefa wiedzy Unia Europejska Jagoda Byrczek: Unia "pogromcą" światowego kryzysu finansowego?

Jagoda Byrczek: Unia "pogromcą" światowego kryzysu finansowego?


02 grudzień 2008
A A A

Kryzys finansowy jest jednym z najpoważniejszych testów sprawdzających funkcjonowanie struktur Unii Europejskiej od momentu jej ustanowienia. Na próbę została wystawiona zdolność współpracy rządów państw w zakresie przeciwdziałania zaistniałym zjawiskom gospodarczym.

 

Już od momentu wprowadzenia wspólnej waluty liderzy europejscy naciskali na ścisłą koordynację polityk fiskalnych i monetarnych oraz popierali nowe inicjatywy w kierunku politycznej integracji finansów. Jednakże, aby podejmowane kroki zakończyły się sukcesem i doprowadziły do umocnienia Unii, niezbędna była szybka reakcja i odpowiednie decyzje państw członkowskich podejmowane w sposób zdecydowany i solidarny. Zadanie koordynacji wszystkich działań w dobie kryzysu przypadło Francji, która w mijającym półroczu przewodniczyła Unii Europejskiej.

W ciągu ostatnich miesięcy dało się zauważyć wiele pozytywnych inicjatyw, zwłaszcza ze strony prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego. Do najważniejszych z nich można zaliczyć przekazanie Komisji Europejskiej propozycji działań, mających na celu bardziej dogłębną „koordynację” polityki gospodarczej; opracowanie wspólnego stanowiska w odpowiedzi na kryzys; ciągłe nadzorowanie współpracy instytucji monetarnych na poziomie zarówno europejskim, jak i globalnym; a przede wszystkim organizację serii spotkań, służących usprawnieniu zarządzania sytuacją kryzysową. Dostrzeżona została konieczność scentralizowanego nadzoru instytucji w celu minimalizacji ryzyka dotykającego sektor finansowy, wciąż brakuje jednak uzgodnień na temat regulacji, które pomogłyby osiągnąć ten cel.

Odbywające się w regularnych odstępach czasu spotkania pomogły dotychczas państwom europejskim trzymać rękę na pulsie. Pierwsze z nich, poświęcone kryzysowi finansowemu, to październikowy szczyt UE-USA w Camp David. Zidentyfikowano wówczas potrzebę regularnych spotkań unijnych przywódców. Wraz z Jose Barroso oraz Georgem W. Bushem Nicolas Sarkozy podjął decyzję, iż pierwsze tego typu zgromadzenie odbędzie się 4 listopada br. Wezwano do większej koordynacji wysiłków, aby można było odbudować zaufanie społeczeństwa, a także do wzmocnienia nadzoru nad światowymi rynkami finansowymi i objęcia ich ściślejszymi uregulowaniami. Unijny plan ratunkowy miał umożliwić rządom gwarantowanie pożyczek międzybankowych, zapewnianie krótkoterminowej płynności finansowej oraz częściową nacjonalizację niektórych banków.

Następnie, 16 października br. podczas spotkania w Brukseli Nicolas Sarkozy podkreślił potrzebę utworzenia nowych instytucji unijnych, które posiadałyby większą moc w dobie kryzysu. Dziesięć dni później, na szczycie UE-Rosja w portugalskiej Mafrze kanclerz Niemiec Angela Merkel naciskała na utworzenie nowej „finansowej konstytucji”, w ramach której wszystkie wschodzące i rozwinięte gospodarki będą współdziałać w celu efektywnego przezwyciężenia kryzysu.
 
Kryzys finansowy zdominował również dwudniowy nieformalny szczyt Unii Europejskiej w Brukseli, zwołany 7 listopada br. przez Sarkozy’ego. Spotkanie miało na celu jedynie konsultację stanowisk państw Unii Europejskiej przed waszyngtońskim szczytem G20.

Także na kolejnym szczycie UE-Rosja, który odbył się 13 listopada br. w Nicei, poza tematem wojny w Gruzji dominowały rozmowy dotyczące przezwyciężania kryzysu finansowego. Pod protektoratem Nicolasa Sarkozy’ego państwa członkowskie Unii chciały uzyskać poparcie Rosji dla propozycji reform światowych finansów. Wszyscy uczestnicy, zarówno prezydent Francji Nicolas Sarkozy, jak i prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew i przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso, natychmiast po zakończeniu rozmów udali się do Waszyngtonu na spotkanie państw grupy G20. Celem Unii Europejskiej było przekonanie USA do wzmocnienia Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Uczestnicy zgodzili się na wprowadzenie dodatkowych mechanizmów kontroli nad instytucjami finansowymi, jednak postanowienia szczytu, nazywanego początkowo także drugim Bretton Woods, okazały się mało skonkretyzowane. Stały się kolejnym krokiem do konsensusu światowych liderów.

Następne spotkanie, które poskutkowało konkretnymi decyzjami, miało miejsce w poniedziałek, 8 grudnia br. Brytyjski premier Gordon Brown, prezydent Francji Nicolas Sarkozy oraz przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zebrali się w Londynie. Sarkozy, którego prezydencja w Unii Europejskiej dobiega końca wraz z nowym rokiem, ujawnił plan ratunkowy, mający zasilić gospodarkę unijną o 26 miliardów euro w 2009 roku. Komisja Europejska zaproponowała także pakiet uzdrawiający gospodarkę o wartości 200 miliardów euro. Obecni zdołali podwoić minimalny poziom gwarancji depozytów bankowych w poszczególnych krajach do poziomu 67 500 dolarów. Wciąż jest to jednak ponad dwa razy mniej niż oczekiwali niektórzy uczestnicy.

Inną konkretną odpowiedzią na kryzys jest obniżka stóp przez światowe banki, w tym ta Europejskiego Banku Centralnego, o 75 punktów bazowych do poziomu 2,5 procent. Fala redukcji nie gwarantuje jednak ożywienia rynku kredytów inwestycyjnych, hipotecznych czy konsumpcyjnych.

Na niemal cotygodniowych spotkaniach Sarkozy poruszał także kwestie odnowienia zasad światowego kapitalizmu, ustanowienia reguł działania, które zapobiegną powtórzeniu się kryzysu. Powtarzał, że żaden bank nie może być wyjęty spod kontroli nadzoru finansowego, a wynagrodzenie pracowników nie może zachęcać do podejmowania ryzyka. Wielokrotnie podkreślał konieczność jedności działania i przemawiania jednym, zgodnym głosem na forum światowym.

W obecnej sytuacji Unia Europejska ma więc przed sobą dwa ważne wyzwania:
•    Jeśli środki przewidziane przez państwa członkowskie okażą się nieefektywne, to postawi je to pod presją wprowadzenia polityki protekcjonistycznej. Tak jak podczas Wielkiego Kryzysu w latach trzydziestych, jedynie pogłębi to kryzys, co doprowadzi do przedłużenia się okresu deflacji, której zarówno polityczne, jak i społeczne konsekwencje są w dużym stopniu nieprzewidywalne,
•    Jeżeli jednak recesja zostanie pokonana, to po okresie stabilizacji wzrost gospodarczy będzie w stanie znów przyspieszyć. W tym „optymistycznym” scenariuszu konieczna jest jednakże błyskawiczna eliminacja nadmiernej płynności, zakumulowanej w systemie bankowym oraz całej gospodarce. Niepowodzenie doprowadzi do silnej presji inflacyjnej, która szybko stanie się nie do pokonania.

Powaga kryzysu finansowego daje wyjątkową okazję do wspólnego budowania wizji bardziej odpowiedzialnej Unii Europejskiej, zdolnej do inspirowania reszty świata swoimi wartościami. Współpraca i solidarne stanowisko Unii Europejskiej, wypracowane także dzięki mobilizacji Nicolasa Sarkozy’ego, jest naszym największym atutem w dobie obecnego załamania gospodarczego.