Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Antoni Heba: "Z optymizmem patrzę na rozwój Rosji", czyli Federacja w globalizacji


01 lipiec 2006
A A A
Tytułowe słowa wypowiedział szef Ekspertów Prezydenta Federacji Rosyjskiej, Arkadij Dworkowicz, w wywiadzie udzielonym rosyjskiemu tygodnikowi „ИТОГИ” na początku czerwca[1].

Wyjaśnił w nim, jakie ma powody do optymizmu. Chciałbym tutaj streścić i skomentować udzielone prze niego informacje, gdyż nie tylko wydają mi się interesujące, ale z każdym tygodniem obserwuję, że to, co szef doradców Putina mówi, sprawdza się w rzeczywistości. Nie muszę chyba wspominać, jak ważne jest dla Polski poznanie kierunków obranych przez Rosję.

 

Tekst ten wpisuje się również w nowe spojrzenie na globalizację[2]. Dworkowicz odpowiada w wywiadzie na pytanie o strategię Rosji w dobie zmian w układzie międzynarodowym. Pojawiają się nowi silni gracze spoza krajów zachodnich, tacy jak Chiny, Indie czy Brazylia. Z drugiej strony w krajach bogatszych można zauważyć powrót tendencji izolacjonistycznych, co pokazuje wrogość wobec przejęć/fuzji oraz delokalizacji produkcji do tańszych państw, czy zatrzymanie negocjacji liberalizacyjnych w WTO. Kolejnym efektem dzisiejszych zmian jest wzmożony popyt na surowce energetyczne.

 

W ten właśnie zmienny układ chce się wpisać Federacja Rosyjska pod rządami Putina. Warto zobaczyć, jak chce to zrobić. Fragmenty w cudzysłowie są cytatami wypowiedzi Dworkowicza.

1. Inny poziom 

Chociaż wywiad zaczyna się sielsko, od omówienia akcji charytatywnej, w której drużyny piłkarskie złożone z członków lokalnej administracji rozgrywają mecze z objeżdżającą Rosję drużyną rządowa, to szybko następuje przejście do sedna sprawy.

 

Dworkowicz wyjaśnia, czemu posłanie prezydenta Rosji, Władimira Putina, zawierało w tym roku wiele konkretnych projektów. Według niego, zmiana formy to efekt osiągnięcia przez państwo wyższego poziomu rozwoju.

 

Wcześniej trzeba było głównie „pokonywać przeszkody” i „zwiększać dyscyplinę”, obecnie chodzi już o stworzenie nowych systemów regulacji gospodarczej, ochrony społecznej, finansowania oświaty i ochrony zdrowia. W poprzednich latach przygotowano ustawy, które mają niedługo zostać uchwalone: amnestia kapitałowa i ustawa określająca zasady wchodzenia inwestorów zagranicznych do rosyjskich  przedsiębiorstw strategicznych.

 

Orędzia Putina z lat 2004-2006 mają pewien porządek, stanowią „trylogie”. W latach 2004-2005 główny akcent padał na sprawy wewnętrzne. Za to orędzie z 2006 r. porusza kwestie miejsca Rosji na świecie.

 

Oczywiście, sporo uwagi poświęca się też polityce wewnętrznej, ponieważ w tym roku główny nacisk pada na dwie sprawy: demografię i bezpieczeństwo. Szczególnie zapaść demograficzna jest problemem dla Rosji, która ma jeden z najniższych wskaźników dzietności w Europie i wysoką śmiertelność mężczyzn. Sprawa bezpieczeństwa jest tradycyjnie priorytetowa dla eks-mocarstwa, które chce zachować wpływy na świecie i posiadać nowoczesną siłę zbrojną.

 

Dość ciekawy jest dokonywanie przez Dworkowicza swoistej egzegezy orędzi swojego szefa i wyjaśnianie jego słów opinii publicznej. Co więcej, aktywna rola prezydenta w tworzeniu konkretnych rozwiązań jest uzasadniona przez szybkość działania potrzebną w konkretnych przypadkach, o których dalej.

 

2. Wejście w świat

Czy polityka Rosji wiedzie do izolacji? Dworkowicz przedstawia negatywną odpowiedź na to pytanie, ale wcale nie opowiada się za całkowitym otwarciem na zewnątrz.

 

Co się tyczy demografii, to nacisk na nią jest, według szefa doradców, jak najbardziej uzasadniony, bo sytuacja wymaga zasadniczych kroków już od 2007 r. W sprawie bezpieczeństwa postuluje on szybkie zmiany do 2008 r., kiedy to wejdzie w życie skrócenie służby zasadniczej do jednego roku (więcej o systemie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej w artykule Kacpra Wańczyka) .

 

Jaka jest główna linia strategii Rosji? Ma ona znaleźć własna niszę w gospodarce światowej. Musi przystąpić do globalizacji, ale w sektorach, w których ma szansę na stawienie czoła konkurencji i pokonanie jej. Chodzi tu o dziedziny, w których Rosja dysponuje przewagą. Od razu na myśl przychodzi sektor energetyczny, gdzie Dworkowicz chce, aby Rosja stała się „światowym liderem”, dostawcą energii na światowe rynki.

 

Przy czym energia ma być sprzedawana w formie przetworzonej. Jej przystosowanie ma się odbywać na terytorium Rosji, co gwarantuje większe dochody. Budowa kompleksów przerabiania surowców będzie więc wspomagana. Z drugiej strony, Dworkowicz postuluje ostrożną politykę wykorzystania złóż surowców.

 

Kolejną niszą, w którą wejść powinna Rosja, jest energia atomowa, a w przyszłości termojądrowa. Warto wspomnieć, choć nie znajduje się to w wywiadzie, że są plany stworzenia (na kształt Gazpromu) jednej struktury zajmującej się energią jądrową w Rosji-  patrz artykuł „Powstanie atomowy gigant”.

 

Kolejnymi sektorami, w których Rosja ma przystąpić do konkurencji światowej mają być transport, telekomunikacja, przemysł związany z badaniami kosmosu oraz przemysł metalurgiczny.

 

A propos metalurgii, pojawia się głośna sprawa fuzji Arcelora z Siewierstalem. W trakcie udzielania wywiadu wydawało się, że dojdzie do połączenia luksemburskiego Arcelora z rosyjskim Siewierstalem. Dziś wiadomo, że do fuzji jednak nie dojdzie, bo to Mittal Steel, który zaoferował lepsze warunki, połączy się z Arcelorem.

 

Dworkowicz nie szczędzi krytyki nastawieniu Zachodu do globalizacji. „Dopóki globalizacja miała charakter jednostronny, to mówiło się o „dobrej globalizacji”. Kiedy państwa, po awansie gospodarczym, nagromadziły spory kapitał i zaczęły wchodzić na rynki amerykańskie i europejskie, w bogatych krajach pojawiły się wątpliwości: „czy ta globalizacja jest słuszna?”.

 

Na pytanie o niechęć Europy Zachodniej do „człowieka z rublem” Dworkowicz odpowiada, że z podobną niechęcią Europa odnosi się do „człowieka z juanem” i „człowieka z rupią” (Mittal). Dlatego Rosja chce stosować zasadę „coś za coś”, np. Gazprom jest gotowy dopuścić zagranicznych inwestorów do wymiany aktywów, do rosyjskich złóż, ale w zamian chce uzyskać dostęp do rynku dostaw gazu Europie i w innych krajach.

 

Z wywiadu można wnioskować, że Rosja ma wejść na globalny rynek, ale poruszać się według wyznaczonego kursu, nie może dać się ponieść prądom. Wchodzi w konkurencję w sektorach , w których może wygrać i domaga się równego dostępu do rynków zachodnich.

 

Co się zaś tyczy sektorów, w których jest słaba, to ma przyjąć zagraniczne inwestycje. Dworkowicz podaje przykład przemysłu samochodowego, w którym Rosja zdała się na inwestorów zagranicznych. Korzyściami takiego rozwiązania ma być wzrost zatrudnienia i napływ nowych technologii.

 

3. Kapitał ludzki

Sporą część wywiadu zajmuje kwestia ogólnego polepszenia warunków życia ludności, polepszenia „kapitału ludzkiego”. Właściwa realizacja celów polityki Kremla ma być oceniana na polach oświaty, służby zdrowia i rolnictwa.

 

Miarą skuteczności w oświacie będzie wyposażenie szkół i poziom wiedzy uczniów. Oświata ma mieć konkretny cel: szkolenie przyszłych pracowników i specjalistów.

 

Z kolei miarą w ochronie zdrowia ma być poziom zachorowań i śmiertelności. Polityka zdrowotna ma bezpośrednio wpływać na strukturę demograficzną kraju. Celem jest oczywiście obniżenie śmiertelności i podwyższenie dzietności. Dworkowicz na razie stawia Rosji skromny cel: ma ona dogonić poziom dzietności Europy Zachodniej. Szef doradców prezydenta zauważa mimochodem, że dzietność w Chinach i Indiach powoli spada.

 

Zainteresowanie zapaścią demograficzną Rosji jest zrozumiałe, jednak w wywiadzie nie pojawiają się konkretne propozycje dotyczące polityki prorodzinnej. Dworkowicz nie wspomina nawet o dodatkowym impulsie do wzrostu ludności rosyjskiej, wymyslonym przez administracje Putina, o ułatwieniach dla Rosjan żyjących za granicą, którzy zamieszkaliby w Rosji.

 

4. Potrzebne pieniądze

Koniec wywiadu poświęcony jest funduszowi stabilizacyjnemu (tzw. STABFOND). Jest to fundusz tworzony przy pomocy części nadwyżek budżetowych Federacji Rosyjskiej.

 

Dworkowicz uważa, że przy wprowadzaniu reform nie będzie potrzebne uszczuplanie Stabfonda, a wystarczą środki z obecnych i przyszłych nadwyżek. Postuluje również podwyższenie efektywności wydawania pieniędzy przez rząd. Według niego, górny limit wysokości stabfonda powinien być określony jako procent PKB.

 

W wywiadzie pada pomył podziału stabfonda na dwie części. Pierwsza z nich, tzw. część rezerwowa, służyłaby do pokrycia ewentualnych strat spowodowanych spadkiem cen surowców na rynkach światowych. Druga część, tzw. fundusz przyszłych pokoleń, ma mieć mniej surowe zasady wykorzystania. Dokładnym ich określeniem zajmuje się rząd.

 

Dworkowicz zdradza jedynie, że te środki mają nie tylko być zaoszczędzone, ale również przynosić dochód. W tym celu mogłyby zostać ulokowane w akcje „dużych przedsiębiorstw, posiadających wysoki rating”. W ten sposób Rosja ma przygotować się do problemów systemu emerytalnego, związanych ze starzeniem się ludności. 

 

5. Uwagi końcowe

Mimo że z wypowiedzi Dworkowicza można wysnuć tylko główne wątki strategii rosyjskiej polityki, to i tak stanowi on ciekawe źródło informacji o projektach administracji Putina.

 

Z perspektywy Polski można z niechęcią odnosić się do projektów utworzenia silnych narodowych firm w sektorach strategicznych dla Rosji, bo te firmy będą wywierały presje również na nasz rynek, tak jak czyni to dziś Gazprom.

 

Za mało w wywiadzie wzmianek o ewentualnych trudnościach we wdrożeniu zamiarów. Jedynym większym zagrożeniem, które dostrzega Dworkowicz, jest biurokracja. Chociaż może to właśnie administracja, która posiada ogromna władzę w Rosji, jest dla siebie samej największym zagrożeniem ?

 

Mimo tradycyjnej polskiej niechęci do wizji silnej Rosji, zazdroszczę Rosjanom możliwości przeczytania w gazetach o strategii swojego kraju w dobie globalizacji. W naszej prasie takich prezentacji nie zauważyłem. W ogóle brak eksperckiego podejścia do polityki: wciąż wypowiadają się politycy, co więcej parlamentarzyści, czyli członkowie legislatywy, a nie egzekutywy. Czyżbyśmy nie mieli ekspertów/doradców w administracji? Raczej nie, są obecni, tylko chyba mało komu chce się ich słuchać.

 


[1] Pełną wersję wywiadu można przeczytać na stronie tygodnika http://www.itogi.ru/Paper2006.nsf/Article/Itogi_2006_06_04_01_5058.html

[2] Próbę opisu zmian w procesie globalizacji  można znaleźć w czerwcowym numerze francuskiego miesięcznika „L’Expansion” http://www.lexpansion.com/art/134.0.143603.0.html