Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polityka Michał Podgórny: Mitologia Reagana

Michał Podgórny: Mitologia Reagana


28 październik 2004
A A A
W wieku 93 lat zmarł 6 czerwca br. Ronald Reagan, prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 1980-88. W Polsce wokół jego osoby krąży wiele legend, a o faktach mało kto pamięta.

Ronald Reagan swoją karierą zawodową zaczął jako ratownik przy basenach, potem został reporterem sportowym w lokalnej rozgłośni radiowej. Z czasem zaczął grać w hollywoodzkich filmach niezbyt eksponowane role. Mało kto pamięta, że czasy aktorskiej kariery Reagana przypadały na okres szaleństw Mc Carthy’ego, który w co drugim Amerykaninie widział byłego, obecnego lub przyszłego komunistę. Młody Reagan z uznaniem odnosił się do działań McCarthy’ego, a przyszły prezydent zadenuncjował kilku swoich kolegów antykomunistycznej komisji.

Irańska pomoc

Za to, że Reagan został prezydentem Stanów Zjednoczonych powinien podziękować swojemu poprzednikowi, demokracie Jimiemu Carterowi. Za czasów Cartera gospodarka amerykańska popadła w stagnację - wzrastały ceny, podatki oraz inflacja, tempo wzrostu gospodarczego malało. Na te rzeczy wyborcy może i by przymknęli oko. Gwoździem do trumny Cartera były jednak wydarzenia zagraniczne. W 1978 r. w Iranie wybucha rewolucja islamska, na czele której stoi ajatollach Chomeini. Irańscy studenci zajęli budynek ambasady Stanów Zjednoczonych w Teheranie i wzięli jako zakładników 60 przebywających w niej Amerykanów. Stany Zjednoczone objęły Iran sankcjami. W kwietniu 1980 roku wojska Stanów Zjednoczonych podejmują próbę odbicia zakładników - akcja kończy się jednak totalnym fiaskiem. Zakładnicy z ambasady w Teheranie zostali uwolnieni dopiero za rządów następcy Cartera, Ronalda Reagana. Cena ich uwolnienia była dosyć wysoka, Amerykanie musieli odblokować blisko 12 miliardów dolarów zdeponowanych na irańskich kontach bankowych (1)

Reagan był niemal opętany obsesją walki z jak to nazywał "imperium zła" - czyli Związkiem Radzieckim, jego krajami satelickimi i realnymi lub wymyślonymi wpływami w różnych częściach świata. Jednym z najbardziej namacalnych dowodów tej walki była rozbudowa potęgi militarnej Stanów Zjednoczonych i zwiększanie obecności wojskowej w różnych częściach świata. Pod koniec lat 80. Stany Zjednoczone posiadały 360 baz wojskowych, w których znalazła się aż 1/3 wszystkich amerykańskich jednostek. (2) Za Reagana znacząco rozbudowano Centralną Agencję Wywiadowczą (CIA) - w roku 1987 było w niej ok. 16 tys. etatów, a roczny budżet agencji wynosił blisko 25 miliardów dol. W latach 80 CIA prowadziła działania w blisko 60 państwach świata - w tym oczywiście w Polsce. (3)

Do prowadzonych na największą skalę tajnych i jawnych działań Stanów Zjednoczonych w tym okresie należały bez wątpienia działania przeciwko Nikaragui. Tam w roku 1979 Front Wyzwolenia Narodowego im. Sandino obalił prawicową dyktaturę Anastazio Somozy. Od wiosny 1982 r. z terytorium Hondurasu rozpoczęły się ataki na Nikaraguę oddziałów contras, byłych gwardzistów dyktatora Osmozy, korzystających z wsparcia CIA. Co więcej, w 1983 r. porty Nikaragui zostały zaminowane przez Amerykanów. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości bezskutecznie nakazał im przerwać stawianie min. (4)

Mając kłopoty z pieniędzmi na finansowanie contras Waszyngton zaczął szukać pieniędzy nielegalnymi środkami. W efekcie pojawił się pomysł, aby nielegalnie sprzedawać broń oficjalnemu wrogowi - islamskiemu Iranowi - a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczać na wsparcie dla contras. Jak wymyślono, tak zrobiono. Sprawa jednak stosunkowo szybko wyszła na jaw, w efekcie czego rozpętała się wielka awantura IranContras. Wspominając o Iranie, nie można zapomnieć o Iraku. W latach 80. Stany Zjednoczone wspierały jak tylko mogły przywódcę Iraku Saddama Husajna, który prowadził wyniszczającą wojnę z Iranem. W Bagdadzie spotkał się z Saddamem m.in. Donald Rumsfeld, wtedy też Amerykanie dostarczyli reżimowi Husajna broń chemiczną - wąglika, co potwierdził pźźniejszy raport komisji Senatu USA.

Od początku swojej prezydentury Reagan udzielał silnego wsparcia prawicowym dyktaturom w krajach Ameryki Środkowej i Południowej, które nie cofały się przed mordowaniem czy torturowaniem więźniów politycznych, tak było m.in. w Salwadorze, Chile, Paragwaju, Gwatemali i Boliwii. W ciągu dwóch pierwszych lat rządów Reagana Salwador, Gwatemala i Honduras zakupiły w Stanach Zjednoczonych cztery razy więcej broni niż w poprzednich dwóch latach (5)

Jedną z obsesji Reagana, odziedziczoną po poprzednikach, była Kuba. Od czasów prezydenta Kennedy’ego Stany Zjednoczone próbowały różnych sposobów usunięcia ekipy Fidela Castro. Senat Stanów Zjednoczonych przyjął w sierpniu 1982 r. rezolucję grożącą użyciem siły przeciwko Kubie, która udzielała wsparcia nowym rządom w Nikaragui i Grenadzie. Pod koniec 1983 r. zamordowany został lewicowy premier Grenady Maurice Bishop, a po zamachu władzę objęła armia. Rok później Stany Zjednoczone "dla ochrony swoich obywateli" dokonały inwazji na Grenadę. Zgromadzenie Ogólne ONZ w listopadzie 1983 wezwało Stany Zjednoczone do natychmiastowego przerwania interwencji i wycofanie się. Stany Zjednoczone zrobiły to dopiero po zainstalowaniu w Grenadzie uległego sobie rządu. (6)

Reagan terrorysta

Nie tylko Ameryka Południowa i Środkowa były terenami jawnej lub ukrytej interwencji Stanów Zjednoczonych. Ważnym polem takich działań była również Afryka. Stany Zjednoczone wspierały rasistowski rząd Republiki Południowej Afryki, także w jego agresji na sąsiednie kraje - Mozambik i Angolę.

Kulminacyjnym punktem amerykańskiej agresji w Afryce były naloty na libijskie miasta Trypolis i Bengazi w kwietniu 1986 r. Naloty te miały być odpowiedzią na akty terroryzmu inspirowane przez przywódcę Libii, Muammara Kadafiego. Walcząc z terrorem Reagan sam sięgnął po terrorystyczne środki. W wyniku amerykańskich nalotów na Trypolis i Bengazi, według libijskich danych, zginęło 41 niewinnych osób, a 226 zostało rannych. (7)

W pewnym momencie Ziemia stała się zbyt ciasna dla ambicji Reagana. W roku 1983 prezydent przedstawił Inicjatywę Obrony Strategicznej (SDI), zwanej obrazowo "gwiezdnymi wojnami". Koncepcja ta zakładała budowę systemu strategicznej obrony przeciwrakietowej, w skład którego miały wchodzić m.in. satelity zajmujące się wykrywaniem i likwidacją rakiet balistycznych wystrzeliwanych przez Związek Radziecki w przypadku wybuchu wojny jądrowej. Już w 1984 na badania związane z "gwiezdnymi wojnami" przeznaczono blisko 1 mld dolarów, w tym samym roku przeprowadzono już pierwsze próby elementów systemu. Po kilku latach, ze względu na ogromne koszty i nieudane próby program gwiezdnych wojen porzucono.

Kłamliwy liberał

Kolejny mit, niemal powszechnie obowiązujący w Polsce, mówi o Reaganie jako sztandarowym "antypaństwowym" liberale.

Zdaniem Erica Hobsbawma, historyka brytyjskiego, chociaż Reagan oficjalnie przywiązywał wagę do fiskalnego konserwatyzmu (czyli do zrównoważonego budżetu) i do monetaryzmu Miltona Friedmana, w gruncie rzeczy posługiwał się keynesowskimi metodami w celu wyjścia z załamania z lat 1979-1982, doprowadzając do gigantycznego deficytu i rozpoczynając równie gigantyczne inwestycje wojskowe. Waszyngton wcale nie pozostawił dolara na łasce rynku monetarnego, ale po 1984 roku sterował jego wartością za pośrednictwem presji dyplomatycznej. (8)

Noam Chomsky opisując gospodarczą politykę Reagana posiłkuje się opinią z "Foreign Affairs" - prestiżowego pisma poświęconego stosunkom międzynarodowym, w którym napisano, że administracja Reagana przewodziła największemu od lat trzydziestych zwrotowi w stronę protekcjonizmu. W efekcie, jak pisze Chomsky, Reagan zabezpieczył amerykański przemysł przed importem lepiej niż wszyscy jego poprzednicy w ciągu ostatniego półwiecza - co oczywiście trudno pogodzić z gospodarką czysto wolnorynkową, o której tak często Reagan mówił. (9)

Chomsky tak skrótowo opisuje zasady reaganowskiej gospodarki: ciebie, obowiązuje dyscyplina rynkowa, ale mnie nie, chyba że sytuacja na rynku wyraźnie mi sprzyja, zazwyczaj w wyniku interwencji rządowej na wielką skalę. (10)

Na tym antyliberalnym interwencjonizmie państwowym Reagana nie wszyscy w Stanach Zjednoczonych zyskali - w zasadzie to zyskali nieliczni. Według danych amerykańskiego ekonomisty Lestera C. Thurowa, w Stanach Zjednoczonych realny Produkt Krajowy Brutto na mieszkańca, przy uwzględnieniu inflacji, wzrósł od 1973 do połowy 1995 roku o 36 proc. W tym samym okresie, realne płace godzinowe pracowników nie pełniących funkcji kierowniczych, spadły o 14 proc. W latach 80. wzrost płac objął tylko 20 proc. najlepiej zarabiających pracowników, a "zdumiewająco wysoki odsetek", 64 proc., przypadł w udziale górnemu jednemu procentowi najlepiej zarabiających. (11)

Od roku 1979 do 1989 odsetek ogółu pracowników z ubezpieczeniami emerytalnymi spadł z 50 do 43 proc., a z ubezpieczeniem zdrowotnym z 69 do 61 proc. (12)

Wojna z biednymi

Thurow powiedział, że amerykańscy kapitaliści wypowiedzieli wojnę swoim pracownikom - i wygrali ją. Reagan miał w tym swój duży udział. W ostatnich latach amerykańscy pracownicy za sprawą Reagana mieli małe możliwości protestowania. W roku 1981 Reagan bezwzględnie stłumił strajk związku zawodowego kontrolerów lotniczych, po prostu ich zwałaniając.

Według ocen przedstawionych przez Hansa Petera Martina i Haralda Schumanna owoce amerykańskiego wzrostu gospodarczego zbiera jedynie 20 proc. społeczeństwa Stanów Zjednoczonych. (13)

Jak ocenia Hobsbawm, reaganowska zimna wojna była skierowana nie tylko przeciw imperium zła za granicą, ale również przeciwko tradycji rooseveltowskiej w kraju, tradycji państwa opiekuńczego, ingerującego w życie społeczne. (14)

Warto na to zwrócić uwagę, ponieważ funkcjonuje w Polsce mit Reagana - przyjaciela robotników, co miało się objawiać m.in. w formie pomocy dla podziemnej "Solidarności". Ta pomoc dla "Solidarności" miała jednak na celu to samo co wspieranie nikaraguańskich contras czy rasistowskiego rządu RPA - walkę z radzieckim "imperium zła".

Współistnienie a nie obalenie

Ronald Reagan jest w Polsce uważany za jednego z tych, który obalił blok radziecki. Żeby na to spojrzeć bardziej racjonalnie warto przytoczyć opinię Erica Hobsbawma: "Skoro tylko ZSRR upadł wkrótce po zakończeniu ery Reagana amerykańscy publicyści stwierdzili, że został obalony dzięki zażartej i przemyślanej kampanii. Stany Zjednoczone wypowiedziały i wygrały zimną wojnę i ostatecznie zniszczyły przeciwnika. Nie powinniśmy poważnie traktować tych krucjatowych interpretacji z lat 80. Nie ma żadnego dowodu, iż rząd Stanów Zjednoczonych oczekiwał lub wyobrażał sobie rychły upadek ZSRR, ani że był na to przygotowany, kiedy już do tego upadku doszło. Stany Zjednoczone niewątpliwie wywierały presję na radziecką gospodarkę, ale były też błędnie informowane przez własne służby specjalne, że jest na tyle w dobrym stanie, że podoła wyścigowi zbrojeń. We wczesnych latach 80. oceniano (również mylnie), iż ZSRR kontynuuje dynamiczną globalną ofensywę. Sam Reagan, bez względu na to jaką retorykę podsuwali mu autorzy jego przemówień i co działo się w jego nie zawsze klarownym umyśle, wierzył w koegzystencję Stanów Zjednoczonych i ZSRR". (15)

Tę opinię lewicowego historyka zdaje się potwierdzać opinia prawicowego polityka - Henry’ego Kissinger’a, byłego doradcę do spraw bezpieczeństwa, zdaniem którego Reagan stawiał na nawrócenie kremlowskiego kierownictwa. Zdaniem Kissinger’a ze wszystkich powojennych prezydentów Stanów Zjednoczonych tylko Nixon konsekwentnie uważał Zwiazek Radziecki za zagrożenie geopolityczne. (16)

Główną przyczyną upadku ZSRR, PRL i całego bloku radzieckiego nie były działania ani Reagana, ani Jana Pawła II, ani Solidarności i Lecha Wałęsa, ani nawet Michaiła Gorbaczowa. Blok radziecki upadł dlatego, że po prostu był niewydolny, nieefektywny, dochodziło w nim do ogromnego marnotrawstwa pieniędzy, zasobów naturalnych, maszyn i urządzeń, ludzkiej energii.

W Polsce prawie wszystkie media i politycy mówią o Ronaldzie Reaganie niemal z nabożną czcią. Dlatego warto przypomnieć opinię na temat Reagana, jaką wygłosił Henry Kissinger: "Kiedy rozmawia się z Reaganem, człowiek czasami się dziwi, że ktoś taki mógł zostać prezydentem czy choćby gubernatorem. To wy - historycy - (słowa te Kissinger wygłosił podczas spotkania z historykami - przyp. NR) powinniście wyjaśnić jak to się stało, że ktoś tak szalenie aintelektualny zdominował Kalifornię na osiem lat, a w Waszyngtonie dominuje już od prawie siedmiu". (17)

Zdaniem Kissingera szczegóły polityki zagranicznej nudziły Reagana - przyswoił on sobie kilka prostych pojęć o złym komunizmu, o wielkości swojego kraju, ale analiza poważnych problemów nie była jego mocną stroną.

Jako że Reagan nawet w opini prawicowych polityków amerykańskich do intelektualistów raczej nie należał (podobnie jak obecny prezydent George W. Bush), jasnym się staje, że o jego polityce decydowali doradcy. W swojej historii Stanów Zjednoczonych Karlheinz Deschner pisze, że od czasów ubiegania się o urząd gubernatora Kaliforni przez Reagana, miał on poparcie bogatej i bardzo bogatej kalifornijskiej "konserwy", która później w okresie jego kandydatury miała wywierać tak znaczny wpływ na politykę wewnętrzną i gospodarczą państwa. (18). Warto pamiętać, że wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych w czasach Reagana był ojciec obecnego prezydenta - George’a W. Busha, który również nie należy do największych znawców polityki międzynarodowej i gospodarczej, a ma licznych doradców pochodzących z wielkiego biznesu, a do tego o bardzo konserwatywnych poglądach. Prezydentury Reagana i Bushów pokazują, że Stany Zjednoczone są rzeczywiście krajem nieograniczonych możliwości i gospodarki wolnorynkowej - posiadając odpowiednie wpływy i pieniądze można kupić nawet rząd.

Przypisy:
1 - Deschner Karlheinz, Moloch, Krytyczna Historia Stanów Zjednoczonych, Uraeus, Gdynia 1996, str. 347,
2 - Deschner..., str 351,
3 - Deschner..., str. 355,
4 - Kukułka Józef, Historia Współczesna Stosunków Międzynarodowych 1945 - 1996, Scholar, Warszawa 1996, str. 386,
5 - Kukułka..., str. 398,
6 - Kukułka..., str. 393,
7 - Kukułka..., str. 485,
8 - Hobsbawm Eric, Wiek skrajności, Politeja, Warszawa 1999, str. 377,
9 - Chomsky Noam, Zysk ponad ludzi. Neoliberalizm a ład globalny, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2000, str 31,
10 - Chomsky..., str. 54,
11 - Thurow Lester C., Przyszłość kapitalizmu, Wydawnictwo Donośląskie, Wrocław 1999, str. 11,
12 - Thurow..., str. 40,
13 - Martin Hans Peter, Schumann Harald, Pułapka globalizacji, Atak na demokrację i dobrobyt, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2000, str. 144,
14 - Hobsbawm..., str. 234,
15 - Hobsbawm..., str 234,
16 - Kissinger Henry, Dyplomacja, Philip Wilson, Warszawa 1996, str. 894,
17 - Kissinger..., str. 842,
18 - Deschner..., str. 349.

Tekst „Mitologia Reagana” ukazał się w sierpniowo-wrześniowym numerze miesięcznika społeczno-politycznego „Nowy Robotnik”; nr 7 (11) / 2004.
Publikacja w PSZ.PL za zgodą redakcji „Nowego Robotnika”.

Tekst jest wyrazem poglądów autora.
Redakcja PSZ.PL nie ponosi odpowiedzialności za publikowany materiał.