Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Natalia Olszanecka: Unia Celna Rosji, Białorusi i Kazachstanu: główne cele, główni wygrani


24 lipiec 2010
A A A

Rosja, Białoruś i Kazachstan od 6 lipca 2010 roku zostały połączone Unią Celną. Odpowiednie porozumienie zostało podpisane na szczycie Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EaWG) w Astanie. Unia Celna między Rosją, Kazachstanem i Białorusią formalnie zaczęła istnieć już w styczniu 2010 roku, ale nie mogła sprawnie funkcjonować bez ratyfikacji Kodeksu Celnego. Rosja i Kazachstan zatwierdziły Kodeks w czerwcu br., natomiast Białoruś ciągle ociągała się z ratyfikacją. W końcu, 3 lipca prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka ogłosił, że jego kraj ostatecznie przyjął Kodeks Celny.

Brak zgody, mimo porozumienia

Bezsporną gwiazdą szczytu EaWG w Astanie był  Aleksandr Łukaszenka. Jego dyskusje z Moskwą mające na celu wymuszenie na Rosji ponownego rozpatrzenie kwestii ceł eksportowych na ropę naftową momentami osiągały poziom krytyczny. Pretensje Łukaszenki do Federacji Rosyjskiej rosły z każdym dniem. Białoruski lider był gotów zrezygnować z ratyfikacji umowy o Unii Celnej, gdy nagle zmienił zdanie i zakomunikował, że białoruski parlament już zatwierdził wszystkie niezbędne akty.

W przeddzień rosyjsko-białoruskiego spotkania liderzy wymienili się ostrymi słowami. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew skrytykował białoruskiego kolegę za zbyt małe polityczne poparcie dla procesu formowania się Unii Celnej. Łukaszenka natomiast wysłał listy do osiemdziesięciu wpływowych rosyjskich polityków i biznesmenów, gdzie wyjaśniał pozycję Mińska po niedawnym konflikcie gazowym. Miedwiediew nazwał tą akcję "rozsyłaniem spamu".

Głównym punktem zapalnym w rozmowach rosyjsko-białoruskich były cła na ropę naftową. Rosja i Kazachstan niejednokrotnie tłumaczyli białoruskiemu koledze, że ponowne rozpatrzenie ceł eksportowych na ropę naftową będzie możliwe tylko na końcowym etapie rozwoju Unii Celnej - z początkiem funkcjonowania Wspólnej Przestrzeni Ekonomicznej, czyli 1 stycznia 2012 roku. Właśnie na tym etapie planuje się sformować wspólny rynek między trzema państwami, ujednolicenie cła i prawodawstwa. Ostatecznie Łukaszenka zgodził się na przystąpienie do Unii.

Założenia

Kodeks Celny zmienił przepisy przewozu towarów zza granicy do krajów Unii Celnej. Od 1 lipca bezcłowo można wwieźć zza granicy 50 kilogramów towarów o wartości nie większej niż 1,5 tysiąca euro. Wcześniej maksymalnie pozwalano przywozić 35 kilogramów towarów na sumę nie więcej niż 65 tysięcy rubli. Przy przywozie towarów o wadze większej niż 50 kilogramów obywatel musi zapłacić cło w wymiarze 30 procent ceny, lecz najmniej 4 euro za kilogram. Ilość alkoholu, dozwolonego do przywozu, zmniejszyła się w dwukrotnie i obecnie wynosi 5 litrów.

Co dalej?

Trzy kraje członkowskie Unii Celnej zamierzają pogłębiać współpracę. Następna ważna dla integracji data to lipiec 2011 roku. W tym czasie granice celne między Rosją i Kazachstanem, jak również Rosją i Białorusią powinny całkowicie zniknąć. Oprócz utworzenia Wspólnej Przestrzeni Ekonomicznej liderzy krajów planują wprowadzenie wspólnej waluty.

Istnieją także przesłanki do tego, że Unia rozszerzy się również na inne kraje. Prezydenci Kirgistanu i Tadżykistanu oświadczyli, że ich kraje są gotowe do wzięcia udziału w integracji. Nowa prezydent Kirgistanu Roza Otunbajewa oznajmiła, że w jej kraju została już stworzona robocza grupa, która ma zapoznać się z możliwościami szybkiego wstąpienia do Unii.

W praktyce

Unia Celna istnieje dopiero niespełna trzy tygodnie, a już pojawiły się wokół niej pierwsze kontrowersje. Prezydent Białorusi jest niezadowolony z efektów integracji i uważa, że na współpracy zyskuje tylko Rosja, natomiast pozostałe dwa kraje jedynie nic na tym nie tracą.

„Na tym etapie Rosja i tylko Rosja odnosi korzyści, my niczego nie tracimy i niczego nie zdobywamy.” - oświadczył Łukaszenka, w piątek 16 lipca.  Przy tym podkreślił, że Mińsk nie zamierza podejmować żadnych działań służących zakłóceniu pracy Unii Celnej. „My nie zamierzamy niczemu stawać na przeszkodzie. Jeżeli Unia Celna okaże się niepotrzebna - niech inni zdecydują o jej rozwiązaniu, my nie chcemy być tego przyczyną.” — zaznaczył Łukaszenka. Prezydent Białorusi podkreśla, że tylko czas pokaże, w jakim stopniu Unia jest zdolna do funkcjonowania.

Natomiast, zdaniem Dmitrija Miedwiediewa, integracja na obszarze postsowieckim rozwija się szybciej niż w Europie. „W kwestiach dotyczących integracji poruszamy się szybko, (…). Dochodzimy do porozumienia sprawniej, to znaczy bez problemów mimo, że omawiamy wiele kwestii, czasem dyskusje są gorące, lecz ostatecznie dochodzimy do porozumienia.” – powiedział Miedwiediew.

Faktycznie, czas pokaże, czy Unia Celna będzie udanym, sprawnie funkcjonującym mechanizmem i przyniesie korzyści nie tylko Moskwie, ale i pozostałym członkom, czy też okaże się kolejnym narzędziem Rosji służącym utrzymaniu wpływów w regionie.


Na podstawie: rian.ru, vedomosti.ru, izvestia.ru, news.ru