Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Unia Europejska Dagmara Głuszek-Szafraniec: Kraj Basków znów walczy (komentarz)

Dagmara Głuszek-Szafraniec: Kraj Basków znów walczy (komentarz)


18 grudzień 2007
A A A
ETA zapowiedziała, że rozpoczyna walkę z „państwem terrorystycznym”, za jakie uważa Hiszpanię. Kolejne zamachy ściągają jednak czarne chmury nad głowy jej politycznych sojuszników.

W  nocy 16 grudnia 2007 r. ETA dokonała kolejnego zamachu, tym razem na budynek sądu w miejscowości Sestao w prowincji Bizkaia. Wcześniej ktoś zadzwonił w imieniu organizacji z wiadomością o podłożonej bombie. ETA przyznała się do pięciu akcji terrorystycznych w ciągu ostatnich miesięcy. Zapowiedziała także, że rozpoczyna walkę z „państwem terrorystycznym”, za jakie uważa Hiszpanię. Już w zamachu na dwóch policjantów hiszpańskich 1 grudnia na terenie Francji potwierdziła, że będzie występować przeciwko wszystkim siłom represyjnym Hiszpanii, bez względu na to, gdzie one się znajdą.

Ten i inne ataki ze strony ETA mogą zdecydowanie zaszkodzić jej politycznemu ramieniu, jakim jest zdelegalizowana partia Batasuna. Toczą się także debaty nad delegalizacją kolejnej partii baskijskiej Eusko Abertzale Ekintza-Acción Nacionalista Vasca (EAE-ANV; Narodowa Akcja Baskijska), która wraz z innymi baskijskimi radykalnymi ugrupowaniami tworzyła w 1978 roku koalicję nacjonalistyczną o charakterze marksistowsko-leninowskim – Herri Batasuna.

Partia wpadła w kłopoty, kiedy dwa największe ugrupowania hiszpańskie PSOE  (Zapatero) i PP (Aznar) zaczęły przypominać ustawę o partiach (La Ley de Partidos), by zdelegalizować ANV po zarzutem wspierania idei separatystycznych i terrorystycznych. La Ley de Partidos zostało przegłosowane w hiszpańskim parlamencie w 2002 roku. Kraj Basków odebrał to prawo jako próbę cenzury swoich narodowych ugrupowań, zwłaszcza Batasuny. Ustawa dotyczy rzeczywiście kontroli ugrupowań i zakazuje działalności tym, które propagują programy niezgodne z konstytucją (czyli takie, które chcą doprowadzić do rozpadu solidarnej Hiszpanii regionów autonomicznych) oraz treści terrorystyczne.

Kiedy ustawa weszła w życie, natychmiast postawiono partii Batasuna szereg zarzutów. 8 lutego 2003 roku rozpoczął się przeciw niej proces, w którym zarzucano jej, że współpracuje z organizacją Euskadi Ta Askatasuna (ETA – Ojczyzna i Wolność) w ramach szeroko zakrojonej akcji „gnębienia społecznego” nienacjonalistów. Uważano również, że ETA kontroluje i przejmuje zarobki członków koalicji abertzale (lewicy baskijskiej). 28 marca 2003 roku Sąd Najwyższy ostatecznie zdelegalizował Batasunę, Euskal Herritarrok i Herri Batasunę (czyli wszystkie dotychczasowe wcielenia Batasuny).

ANV ogłosiła z kolei 12 grudnia 2007 roku swój manifest, w którym zapowiada start w najbliższych marcowych wyborach w 2008 roku do Kortezów Generalnych. Zdecydowanie podkreśla, że zamierza domagać się prawa do samostanowienia dla Kraju Basków i Nawarry. Powołuje się przy tym na pradawną wspólną historię obu regionów, wspólną kulturę, język i państwo, które razem tworzyły od X do XIII wieku.

Teraz ANV zapowiadając walkę o wolność i niepodległość Kraju Basków naraziło się na zarzut popierania ETA, która prezentuje podobne poglądy.

Obserwując sytuację w Kraju Basków mamy wrażenie, że tak naprawdę nic się nie zmienia. ETA głosi od blisko półwiecza te same poglądy i w ten sam sposób chce dochodzić swoich racji. Co jakiś czas pojawiają się na baskijskiej scenie politycznej mniej lub bardziej radykalne nurty i ugrupowania, które natychmiast na celownik bierze hiszpański wymiar sprawiedliwości. Wiele z nich zostało już zdelegalizowanych, jak partia Batasuna, czasopisma Ardi Beltza, Egunkarria, Egin czy organizacje Ekin, Jarrai, Haika, co wywołało żywe oburzenie społeczeństwa baskijskiego, a często także międzynarodowej opinii publicznej.

Jednak radykalny baskijski nacjonalizm odnotował w ciągu ostatnich dwóch kadencji spadek poparcia w wyborach parlamentarnych. Także główna partia baskijska EAJ-PNV, kiedy postanowiła połączyć się z obozem radykalnym, straciła głosy swoich wyborców. Pytanie zatem brzmi, czy jest to skutek działalności hiszpańskiej policji, czy sami Baskowie czują się zmęczeni ekstremistycznymi hasłami, które nie pozwalają im żyć dostatnio i w spokoju?

Źródła:
La Ley de Partidos 6/2002
www.elpais.es
www.gara.net
www.eae-anv.org
www.elmundo.es
www.libertaddigital.com