Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Unia Europejska Kristalina Georgijewa: O pomocy humanitarnej Unii Europejskiej

Kristalina Georgijewa: O pomocy humanitarnej Unii Europejskiej


27 marzec 2012
A A A

Najbardziej ogłuszająca cisza, jakiej doświadczyłam, panowała w sali pełnej milczących dzieci. Dzieci te nie płakały, nie bawiły się, a już na pewno nie śmiały. Taki obraz widziałam w oddalonej klinice w Czadzie, a dzieci te doświadczyły wcześniej głodu.

Jedynym pocieszeniem w tym przygnębiającym otoczeniu była dla mnie świadomość, że te dzieci przeżyją. Mniej optymistyczna była myśl, jakie będzie ich przyszłe życie.

Podczas dwóch lat sprawowania funkcji komisarza UE ds. współpracy międzynarodowej, pomocy humanitarnej i reagowania kryzysowego miałam styczność ze wszystkimi możliwymi klęskami żywiołowymi, od trzęsienia ziemi na Haiti po głód w Somalii.

Są tragedie widoczne – potężne klęski, które za pośrednictwem telewizji trafiają do naszych mieszkań, i te niewidoczne. Ostatnio byłam we wschodnim Kongo, gdzie ponad milion ludzi musiało opuścić swoje domy w ucieczce przez konfliktem. Wielu z nich zostało wypędzonych wielokrotnie. To dzielni ludzie, którzy bez żadnej winy ze swojej strony znaleźli się w tym położeniu, a cały świat o nich zapomniał. Pamiętają o nich tylko zbrojne bandy, które ich ograbiają.

Na szczęście jest też dobra wiadomość. Mogłam być świadkiem tych wydarzeń i poznać tych ludzi, ponieważ na miejscu działa również oddział Dyrekcji Generalnej ds. Pomocy Humanitarnej i Ochrony Ludności Komisji Europejskiej (ECHO).

ECHO, które powstało dwadzieścia lat temu, za cel stawia sobie ratowanie i ochronę życia w sposób bezstronny i niezależny. Bazuje na zasadzie, że pomoc humanitarna nie powinna być uzależniona od interesów politycznych, wojskowych czy gospodarczych, ale przyznawana bezstronnie i bez dyskryminacji.

W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci Komisja Europejska przekazała blisko 14 mld EUR dla ofiar konfliktów i klęsk żywiołowych w ponad 140 krajach na całym świecie. Tylko w ostatnim roku wydano ponad 1 mld EUR, przynosząc ratującą życie pomoc ponad 150 mln ludzi. Kwota ta to mniej niż jeden procent budżetu UE, a jednak pozwoliła nam dostarczyć żywność i wodę oraz zapewnić schronienie i opiekę medyczną - oraz nadzieję - potrzebującym społecznościom w 80 różnych państwach.

Potrzeby ciągle rosną. Zmiana klimatu, presja demograficzna oraz stały postęp urbanizacji sprawiają, że klęski są coraz częstsze, poważniejsze i złożone. Równocześnie zasoby, które mamy do dyspozycji, kurczą się, a świat jest pogrążony w recesji gospodarczej.

Co spędza mi sen z powiek? Martwię się rosnącą potęgą natury, która najmocniej uderza w najsłabsze społeczności. Inwestujemy w zapobieganie klęskom i lepsze przygotowanie społeczności żyjących w szczególnie narażonych obszarach. Dzięki temu mogą one stać się odporniejsze i łatwiej stawiać czoła atakom żywiołów. Jest to opłacalne: każde euro wydane na zapobieganie klęskom przynosi zysk w wysokości czterech do siedmiu euro.

To samo odnosi się do zwalczania niedożywienia; dwadzieścia euro pozwala mu zapobiec, natomiast setki euro kosztuje niezbędne późniejsze leczenie. Wyobraźmy sobie, ile można zdziałać kwotą osiemdziesięciu euro dla dziecka zagrożonego głodem, jakie nieograniczone możliwości otwierałyby się dla jego przyszłości, gdyby pieniądze te można było zainwestować w jego edukację.

Martwię się również ciągle rosnącą liczbą uchodźców – osób zmuszonych do ucieczki za granicę, jak również tych wypędzonych ze swoich domów we własnym kraju, którzy nie mają dokąd iść i nie mają perspektyw na powrót w rodzinne strony. Ich liczba stale wzrasta, w ostatnim roku osiągnęła 44 mln osób, a nasze rozwiązania nie nadążają za tym przyrostem.

Niełatwo jest zmagać się ze skutkami kryzysów i klęsk humanitarnych, jednak nasza praca stanowi według mnie najlepszą ilustrację naszych wspólnych europejskich wartości. Mieszkańcy Europy przejmują się tymi problemami, i to dzięki ich trosce mogę wykonywać swoją pracę.

Chcemy pomagać innym, ponieważ jest to słuszne z moralnego punktu widzenia. Nie ma jednak wątpliwości, że budowanie bardziej stabilnej sytuacji na świecie leży również i w naszym najlepszym interesie. Dlatego z okazji 20. rocznicy powstania ECHO chciałabym podziękować Państwu za to, że pomagają Państwo osobom, które miały w życiu mniej szczęścia, oraz za umożliwienie nam działań, dzięki którym warunki ich życia stają się lepsze i godniejsze.

Kristalina Georgijewa - komisarz ds. współpracy międzynarodowej, pomocy humanitarnej i reagowania kryzysowego