Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Unia Europejska Piotr Maciążek: "Rosyjska majówka"

Piotr Maciążek: "Rosyjska majówka"


10 maj 2010
A A A
Oszałamiające sukcesy Rosji w polityce międzynarodowej zostały przeoczone przez polskie media w obliczu smoleńskiej tragedii. Konsekwencja w podejmowaniu działań geoekonomicznych i geostrategicznych  prowadzonych przez Kreml zaczyna przynosić owoce.

 „A jednak przyszłość rysuje się dla tego kraju optymistycznie. Wielkie społeczeństwa mają wielką siłę wewnętrzną. Mają one w sobie dość żywotnej energii i niewyczerpanych zasobów wszelkiej mocy, aby podnieść się z najdotkliwszych porażek i wyjść z najcięższych kryzysów”

Ryszard Kapuściński, Imperium.

 

Prezydent Medwiediew uczestniczył jakiś czas temu w uroczystym rozpoczęciu prac nad podmorską częścią gazociągu North Stream. Będzie nim przepływała ilość surowców porównywalna do ilości, którą dziś dostarcza Ukraina do Europy Zachodniej. W przypadku kolejnej „wojny gazowej”, która od jakiegoś czasu staje się skutecznym narzędziem nacisku na kraje Europy Środkowej Rosja będzie mogła łagodzić nastroje na zachodzie gazem z gazociągu północnego. Litwę łączy z Polską most energetyczny w analogiczny sposób nasz kraj jest połączony z Niemcami. Białoruś i Ukraina pozostaną na łasce Rosji, my na łasce niemieckiego zapotrzebowania na gaz.


Pierwszy etap tworzenia ze swojej strefy wpływów (kraje WNP), protektoratów rosyjskich został zrealizowany. Politycznie i militarnie podporządkowane obszary separatystyczne i państwa to Abchazja, Osetia, Naddniestrze, Tadżykistan, po ostatniej „rewolucji” prawdopodobnie dołączy do nich Kirgistan. Gospodarczo m.in. dzięki strukturom Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) Rosja uzależniła od siebie dodatkowo Białoruś i Kazachstan. Jej wpływy rosną też na Ukrainie, która zezwoliła Federacji na obecność Floty Czarnomorskiej na Krymie do 2042 roku oraz w Gruzji, której zablokowano akcesję do NATO, terytorialnie okrojono i upokorzono.

Z równym powodzeniem Kreml prowadzi swoją politykę na południu Europy. Premier Putin podpisał w Austrii umowę dotyczącą budowy gazociągu South Stream. Kanclerz Werner Faymann stwierdził, że nie widzi żadnej sprzeczności pomiędzy tym projektem a planami Brukseli związanymi z gazociągiem Nabucco. Dywersyfikacja dostaw gazu dla krajów Unii została storpedowana. Putin zdaje sobie jednak sprawę z tego, że nie uśmiercił jeszcze unijnych planów, zostawił jednak Europejczyków kilka kroków za sobą. Stwierdził przy tym cynicznie, że budowa gazociągu Nabucco przez UE jest pozbawiona sensu ponieważ nie zadbano o odpowiednie kontrakty, które zasiliłyby go gazem.

Działania w sferze geoekonomi są uzupełniane geostrategicznymi posunięciami Moskwy. Kwestia Ukraińska to od wyborów na Ukrainie niekończące się pasmo rosyjskich sukcesów. W zamian za 30% upust w cenach gazu prezydent Janukowycz zezwolił Flocie Czarnomorskiej na pozostanie na Krymie do 2042 roku. Rosja wzmacnia też swoją kontrolę nad ukraińską energetyką, siecią przemysłową a nawet jak spekuluje prasa zakładami lotniczymi Antonowa. To wszystko za 40 mld USD rocznie, na tyle wycenia się bowiem obniżkę ceny gazu z Rosji.

Kolejnym polem, na którym udało się osiągnąć sukces w sposób niezamierzony to poprawa relacji z Rzeczpospolitą. Katastrofa smoleńska spowodowała, że najwięksi polscy antagoniści Rosji na czele z prezydentem Kaczyńskim zginęli śmiercią tragiczną. W zamian za kilka gestów, które niewiele stronę rosyjską kosztowały relacje z Polską bardzo się ociepliły. To właśnie nasz kraj najbardziej przeszkadzał w realizacji rosyjskich celów geopolitycznych. Uczestnictwo prezydenta Medwiediewa w pogrzebie prezydenckiej pary w Krakowie, orędzie wygłoszone w państwowej telewizji oraz emisja filmu Andrzeja Wajdy wystarczyły, by Polacy na jakiś czas znów uwierzyli w słowiańskie braterstwo sąsiednich narodów. Chciałbym się mylić, ale działania geopolityczne Federacji Rosyjskiej, które już wymieniłem są jednoznaczne. W cieniu przyjaznych gestów realizowana jest twarda polityka.

Układ o redukcji arsenałów nuklearnych START II podpisany przez prezydentów Rosji i USA również okazuje się bardzo ważnym wydarzeniem na arenie międzynarodowej. Sukces Rosjan polega na tym, że urastają dla światowej opinii na głównego obok USA rozgrywającego w sprawach bezpieczeństwa międzynarodowego. W pewnym sensie polityka Baraka Obamy, który właśnie w Rosji szuka sojusznika wśród mocarstw światowych daje Moskwie liczne możliwości polityczne. Temu celowi ma służyć zapewne wspólne oświadczenie prezydentów Obamy i Medwiediewa z okazji spotkania żołnierzy radzieckich i amerykańskich nad Łabą tuż przed ostateczną klęską III Rzeszy. Deklaracja obu stron mówi o potrzebie wzajemnego zaufania oraz budowie prawdziwego partnerstwa z czasów II Wojny Światowej. Myśl o przyjaźni amerykańsko- rosyjskiej nie opuszcza amerykańskiego prezydenta. Wiara we współpracę z Rosją w dziedzinie sankcji nałożonych na Iran (nieskutecznych w dobie globalizacji), w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ, broni atomowej a nawet misji w Afganistanie nadal jest w Waszyngtonie silna. Pozytywne postrzeganie przez opinię publiczną dialogu z USA jest bardzo ważne dla Rosjan. Nowy wizerunek pozwoli na większe pole manewru na arenie międzynarodowej. Bliskie relacje z USA oświetlają oblicze Medwiediewa odblaskiem amerykańskiej potęgi i dodadzą działaniom Kremla splendoru.

Wzmocnienie prestiżu oraz poprawa wizerunku to odwieczna droga ku dominacji państw aspirujących do roli mocarstw. Uzupełnieniem tego kursu są proponowane przez Medwiediewa reformy armii. Ma ona zostać zmniejszona do 600tys ludzi, dozbrojona i sprofesjonalizowana. Przemysł zbrojeniowy pracuje nad nowymi technologiami. Niedawno oblatano myśliwiec 5 generacji. T-50 pochodzący z fabryki Suchoj ma zastąpić poradzieckie SU-27 i Migi 29. Cały czas prowadzone są prace nad nowymi międzykontynentalnymi pociskami Buława. Częściowej lub całkowitej (Czarnomorska) wymianie mają podlegać poszczególne floty morskie.

Program reform w rosyjskiej armii idzie w parze ze wzmacnianiem politycznego soft power. Po 40 latach udało się zakończyć spór o podział spornego obszaru na morzu Barentsa (ma powierzchnię 1/3 terytorium Polski i skrywa pokłady gazu i ropy). Jest to niebywały sukces Kremla, który będzie mógł rozpocząć wydobycie surowców na tym obszarze. Potencjał surowcowy Moskwy wzrośnie a jest to jak dotąd główny motor napędowy polityki zagranicznej tego kraju. Harmonijnie rozwijające się plany geoekonomiczne Rosji zakłóca jedynie odkrycie olbrzymich niekonwencjonalnych złóż gazu w Polsce. Warszawa przyznała koncesje na ich wydobycie amerykańskim koncernom co stawia Gazprom w niekorzystnej sytuacji być może już za 5 lat (rozpoczęcie wydobycia nowych złóż w Polsce). Jeśli chodzi o infrastrukturę przemysłową w krajach Europy Środkowej to sukces Rosjan jest częściowy. Sprawy na Ukrainie potoczyły się jak już wspomniałem dobrze (mimo protestów umowa z Rosją dotycząca Floty Czarnomorskiej została ratyfikowana). Premier Putin zaproponował Ukrainie również założenie wielkiego holdingu, który miałby spajać budownictwo atomowe i podział energii atomowej obu krajów. Porażką zakończyły się natomiast geopolityczne plany Federacji na północy. PKN ORLEN oświadczył, że nie ma zamiaru sprzedawać rafinerii w Możejkach rosyjskiemu koncernowi Rosnieft (mimo jej nierentowności).

Z punktu widzenia Moskwy można zaobserwować też dobrze rokujące na przyszłość trendy w polityce europejskiej. Postępuje budowa pozytywnych relacji z największymi graczami UE. W przyszłości będą one owocowały roztaczaniem rosyjskich wpływów na obszarze dawnego ZSRR. Wśród największych krajów wspólnoty nastąpiło nowe otwarcie Rosji na relacje z Polską. Propozycja pomocy technologicznej, finansowej w dziedzinie energii atomowej dla Włoch przełoży się z pewnością na relacje bilateralne z Federacją. Tradycyjnie dobre relacje łączą Kreml z Niemcami. Wśród krajów średniej wielkości należy wspomnieć pozytywne nastawienie Austrii, Węgier i Bułgarii w kwestii rosyjskich gazociągów.

Rosyjska „majówka” trwa w najlepsze. Jest nadzwyczaj pracowita. W tym samym czasie europejscy politycy zaprzątają sobie głowy sprawami Grecji. Może warto zwrócić uwagę na wschód?