Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka "Błękitne hełmy" odrzuciły ultimatum sudańskiej armii

"Błękitne hełmy" odrzuciły ultimatum sudańskiej armii


03 luty 2009
A A A
Dowództwo misji pokojowej UNAMID nie zgodziło się wycofać swych żołnierzy z bazy w mieście Muhajiriya w sudańskim Darfurze. Sudańska armia grozi, że zaatakuje opanowane przez rebeliantów miasto nawet jeśli będą się tam znajdować „błękitne hełmy”. „Nie zamierzamy odchodzić w sytuacji gdy nasz obóz otaczają tysiące uchodźców” powiedział rzecznik UNAMID, Noureddine Mezni. „Sudański rząd powinien zdawać sobie sprawę, że jego działania zagrażają cywilom i żołnierzom UNAMID” dodał.
Image
Żołnierze UNAMID (cc.) flickr


Rodolphe Adada, wysłannik ONZ i Unii Afrykańskiej, spotkał się w poniedziałek z przedstawicielami rządu w Darfurze aby szukać kompromisowego wyjścia z kryzysu. Drugi wysłannik, Djbril Bassole, rozmawia z kolei w sąsiednim Czadzie z przedstawicielami rebelianckiego Ruchu na rzecz Sprawiedliwości i Równości (JEM).  

Muhajiriya to miasto w południowym Darfurze, odległe o ok. 80 kilometrów od stolicy prowincji Nyala, gdzie od dwóch tygodni toczą się zacięte walki między JEM a sudańską armią rządową. Miasto jest obecnie kontrolowane przez rebeliantów.

W ostatnią niedzielę armia zażądała od „błękitnych hełmów” opuszczenia znajdującej się w mieście bazy aby móc w spokoju odbić miasto. Chartum gromadzi wokół Muhajiriya liczne oddziały z czołgami i artylerią. UNAMID nie zgadza się jednak na odwrót, gdyż w wyniku wcześniejszych walk w pobliżu obozu schronienie znalazło blisko 5 tysięcy cywilów.

Według doniesień UNAMID w poniedziałek armia rządowa miała przeprowadzić (zakazane przez rezolucję ONZ) naloty lotnicze w pobliżu Muhajiriya. Chartum milczy w tej sprawie.

Konflikt w sudańskiej prowincji Darfur wybuchł na początku 2003 r., gdy miejscowe oddziały rebelianckie wznieciły powstanie przeciwko władzom w Chartumie, oskarżanym o marginalizowanie mieszkańców prowincji przy podziale władzy, faworyzowanie plemion arabskich oraz próby zmiany struktury demograficznej w regionie. W odpowiedzi rząd aktywnie wspierał tworzenie arabskich bojówek plemiennych, tzw. dżandżawidów, które za cichym przyzwoleniem władz rozpoczęły kampanię czystek etnicznych skierowaną przeciwko wspólnotom podejrzewanym o sprzyjanie rebeliantom. Ocenia się, że w wyniku dotychczasowych walk zginęło 300 tys. ludzi, a blisko dwa i pół miliona zostało wypędzonych ze swych domów. Jest to najgorszy w chwili obecnej kryzys humanitarny na świecie. Image

UNAMID - wspólna misja pokojowa ONZ i Unii Afrykańskiej ma za zadanie doprowadzić do wygaszenia krwawego konfliktu w Darfurze. Zgodnie przyjętą w lipcu 2007 r. rezolucją RB ONZ ma ona liczyć 26 tys. żołnierzy, lecz w chwili obecnej w Sudanie rozlokowano niespełna połowę z nich – w dodatku słabo wyposażonych. W rezultacie afrykańskie organizacje humanitarne działające w Darfurze zarzucają siłom UNAMIDu niewystarczającą ochronę ludności cywilnej.

Na podstawie: mg.co.za, news.bbc.co.uk