Rozpoczął się szczyt Unii Afrykańskiej
W libijskiej Syrcie rozpoczął się dziś (1.07.) trzydniowy szczyt Unii Afrykańskiej. Podczas gdy uwagę przywódców kontynentu zaprząta seria kryzysów politycznych i ekonomicznych, gospodarz szczytu, Muammar Kaddafi, nie rezygnuje ze swych planów zjednoczenia kontynentu.

Afrykę dotknęła w ostatnim czasie seria kryzysów politycznych i ekonomicznych. Krwawe konflikty w Sudanie i Somalii zdają się nie mieć końca, a stacjonujące tam siły pokojowe UA wydają się bezradne wobec ogromu wyzwań. Powraca też chwilowo zapomniana plaga zamachów stanu – do zbrojnych puczów lub prób zamachu doszło ostatnim czasem w Gwinei, Gwinei Bissau, na Madagaskarze i w Mauretanii. Afrykę boleśnie dotyka światowe spowolnienie gospodarcze i wciąż trwający kryzys cen żywności. W dodatku afrykańscy przywódcy muszą stawiać czoła faktowi, iż jeden z nich – sudański prezydent Omar al-Baszir – jest ścigany listem gończym za zbrodnie przeciw ludzkości.
Część liderów, w tym przewodniczący Komisji UA Jean Ping, uważają że właśnie tymi palącymi problemami Afryka powinna się zająć w pierwszej kolejności. Pułkownik Kaddafi nie rezygnuje jednak ze swych planów powołania Stanów Zjednoczonych Afryki i scalenia dotychczasowych organów Unii w jedną nową „władzę UA”, która pod kierunkiem trzech koordynatorów zastąpi wszystkie dotychczasowe organy organizacji. „Musimy to rozwiązać nawet gdyby miało dojść do głosowania” mówił w niedzielę. „Jeśli dwie trzecie państw się zgadza to pozostała jedna trzecia musi respektować decyzję większości”.
Wielu obawia się, że ekscentryczny dyktator przyćmi i strywializuje swoimi wyskokami przebieg szczytu. Pułkownik zdążył już m.in. zaprosić na szczyt kontrowersyjnego irańskiego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, który jednak w ostatniej chwili odwołał swój udział.
Na podstawie: news24.com, news.bbc.co.uk


Saudyjska wojna cenowa