Dziennik/ Cyklon zdmuchnie juntę wojskową
-
EB
Cyklon "Nargis", który spustoszył Birmę i mógł spowodować - jak podano wczoraj - nawet 50 tysięcy ofiar śmiertelnych, przy okazji może okazać się początkiem końca wojskowej junty, która rządzi krajem od 46 lat. O ile bowiem władze potrafiły skutecznie tłumić demokratyczne protesty, o tyle w obliczu żywiołu okazały się kompletnie bezradne - czytamy w DZIENNIKU.
"Reżim stracił znakomitą okazję, by się wykazać. Mógł wysłać żołnierzy do dotkniętych tragedią regionów i odzyskać serca ludzi" - denerwował się w rozmowie z Reuterem emerytowany birmański urzędnik. Do wielu miejsc na prowincji pomoc w ogóle nie dotarła.
Czytaj więcej w Dzienniku


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły