Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Fiasko misji specjalnego wysłannika ONZ, Ibrahima Gambariego, w Birmie


03 luty 2009
A A A

Z pustymi rękoma opuścił Birmę specjalny wysłannik ONZ Ibrahim Gambari - uważa birmańska opozycja. Gambari zakończył czterodniową wizytę w Birmę i opuścił ten kraj.

Celem misji Gambariego było zainicjowanie dialogu pomiędzy rządzącą juntą wojskową, a demokratyczną opozycją oraz uzyskanie zgody wojskowych na zwolnienie z więzień ponad dwóch tysięcy więźniów politycznych. Zdaniem przedstawicieli opozycyjnej wobec rządzącej junty Narodowej Ligi na Rzecz Demokracji żaden z tych celów nie został osiągnięty. Wojskowe władze Birmy chcą nadal realizować swój własny projekt polityczny, który zakłada przeprowadzenie wyborów powszechnych w roku 2010.

Z kolei opozycja uważa, że dopiero uznanie zakwestionowanych przez wojsko wyborów z roku 1990 może otworzyć drogę do negocjacji między rządzącymi i opozycją.

O stanowisku opozycji Ibrahim Gambari został poinformowany podczas spotkania z przywódczynią birmańskich demokratów panią Aung San Suu Kyi. W trakcie swych czterodniowych rozmów Gambari nie został przyjęty przez szefa rządzącej junty wojskowej generała Than Shwe.

Komentatorzy w Azji oceniają, iż dopóki junta ma wsparcie Chin, a kraje sąsiedzkie nie wywierają nacisku na demokratyzację życia w tym kraju, dopóty wszystkie misje mediacyjne ONZ mają niewielkie szanse powodzenia.