Krwawe starcia ludności z policją w Kaszmirze
-
IAR
W starciach mieszkańców Kaszmiru z indyjską policją zginęło co najmniej 12 osób. Do starć doszło mimo obowiązywania na terenie prawie całej Doliny Kaszmirskiej całodobowej godziny policyjnej. Kaszmirczycy po raz kolejny posłuchali apeli separatystycznych liderów, którzy wezwali ich do wyjścia na ulice i kontynuowania antyindyjskich demonstracji.
Policja próbowała rozpędzać tłumy, używając granatów łzawiących oraz pałek. W kilku przypadkach użyto ostrej amunicji. Rannych zostało kilkadziesiąt osób. Jeden z separatystycznych liderów Mirwaiz Umar Farooq twierdzi, że wzywając do wystąpień separatyści liczyli na ich pokojowy przebieg. Obecna fala zamieszek trwa w Kaszmirze od trzech miesięcy. Do dzisiaj zginęło w nich 78 osób, a setki zostało rannych. Wieczorem indyjskie władze mają zdecydować, jaki będzie dalszy udział wojska w zwalczaniu ruchów separatystycznych w Kaszmirze.
Komentatorzy w Indiach podkreślają, że gabinet Manmohana Singha nie jest w tej sprawie jednomyślny. Minister spraw wewnętrznych uważa, że uprawnienia wojska do działań w Dolinie Kaszmirskiej powinny zostać ograniczone, przedstawiciele resortu obrony oraz armii twierdzą, że ograniczenie roli wojska doprowadzi do jeszcze większych niepokojów.


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły