Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Daleki Wschód Ofiara reżimu Czerwonych Khmerów zeznaje przed trybunałem w Phnom Penh

Ofiara reżimu Czerwonych Khmerów zeznaje przed trybunałem w Phnom Penh


29 czerwiec 2009
A A A
W ramach toczącego się procesu byłego naczelnika więzienia Czerwonych Khmerów w Phnom Penh, zeznania złożył Van Nath - jeden z siedmiu ocalałych więźniów ośrodka. Stając przed trybunałem w stolicy Kambodży, 63-letni malarz opisał warunki panujące w owianym złą sławą Tuol Sleng.

Rozpoczęty w lutym br. proces przywódców Czerwonych Khmerów doszedł do skutku dzięki umowie zawartej między rządem Kambodży a Organizacją Narodów Zjednoczonych w 2003 r. Obradujący w Phnom Penh trybunał składa się zarówno z sędziów kambodżańskich, jak i międzynarodowych.

Image
Dawne więzienie Tuol Sleng (cc) savannara
Jako pierwszy na ławie oskarżonych stanął Kaing Guek Eav - „Towarzysz Duch”, który przez okres czterech lat stał na czele więzienia Tuol Sleng, znanego również jako Więzienie Bezpieczeństwa 21 (S-21). Więzienie, które dziś pełni funkcję Muzeum Ludobójstwa, w latach 1975-1979 było ośrodkiem przetrzymywania łącznej liczby 17 tys. więźniów. Tylko siedmiu osobom przetrzymywanym w ośrodku udało się uratować życie. Trzy z nich, w tym Van Nath, żyją do dzisiaj.

„Warunki były nieludzkie, a jedzenia było bardzo mało” – mówił Nath, który na możliwość złożenia zeznań przed trybunałem czekał aż 30 lat. W więzieniu znalazł się w skutek oskarżeń o współpracę z CIA. Podobnie jak w przypadku innych ocalałych, udało mu się ujść z życiem dzięki swoim szczególnym zdolnościom, które zostały uznane za użyteczne przez zwierzchników ośrodka.

Nath, dziś jeden z najwybitniejszych artystów Kambodży, podczas pobytu w więzieniu malował obrazy przedstawiające lidera Czerwonych Khmerów – Pol Pota. „Gdyby obrazy im się nie spodobały – straciłbym życie” – mówił w trakcie rozprawy.

Według relacji Natha, więźniowie dostawali tylko dwa posiłki dziennie – każdy z nich składał się z trzech łyżek owsianki ryżowej. „Byliśmy tak głodni, że jedliśmy owady, które spadły z sufitu” – mówił Nath. „Jedliśmy nasze posiłki, stojąc obok martwych ciał, ale mało nas to obchodziło – byliśmy jak zwierzęta”. Według zeznań Natha, w celi często przebywało nawet 20-30 osób. Wszyscy mieli zakaz odzywania się, a nawet poruszania.

Relacje byłych więźniów raczej bardziej już nie zaszkodzą samemu „Duchowi”, który na początku procesu przyznał się do zarzucanych mu czynów – nadzorowania tortur i masowej eksterminacji przebywających w ośrodku osób. 66-letni dziś Kaing Guek Eay podkreśla, że wykonywał jedynie swoją pracę, nie piastując przy tym ważnych funkcji w hierarchii Czerwonych Khmerów.

Zeznania Natha stanowią jednak istotne źródło wiedzy na temat warunków panujących w więzieniu. Oprócz relacji ustnych, malarz stworzył wiele dzieł, przedstawiających życie w Tuol Sleng. Duża część jego prac znajduje się dziś w Muzeum, które działa w miejscu dawnego więzienia.

Oprócz „Ducha”, przed obliczem trybunału stanie czterech innych liderów Czerwonych Khmerów – m.in. główny ideolog reżimu i były minister spraw zagranicznych. Początek ich procesów zaplanowano na 2010 r.

Skrajnie maoistyczne rządy Czerwonych Khmerów trwały w latach 1975-1979. Sam przywódca ruchu – Pol Pot, umarł śmiercią naturalną w 1998 r. Ocenia się, że w trakcie czterech lat ich rządów, życie straciło ok. 2 mln osób.

Na podstawie: BBC, CNN, France 24