Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Bliski Wschód Bliski koniec konsolidacji cen ropy

Bliski koniec konsolidacji cen ropy


17 marzec 2009
A A A

 Sample Image

Wtorkowy poranek przynosi konsolidację notowań ropy blisko poziomów z wczorajszego zamknięcia. O godzinie 8:15 za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić 45,85 dol., wobec 46 dol. w poniedziałek na zamknięciu. Niezależnie od tego, jak ukształtują się losy dzisiejszego dnia, jest mało prawdopodobne, żeby to rozstrzygnięcie w sposób istotny wpłynęło na sytuację techniczną na wykresie ropy.

Ceny baryłki ropy Brent od grudnia konsolidują się w przedziale, który na wykresie dziennym można od dołu zamknąć poziomem 38,73 dol., a od góry 50,47 dol. W kolejnych tygodniach zakres wahań kursu systematycznie się zmniejsza, co może sugerować bliskie wybicie. Powstaje więc pytanie, czy będzie to wybicie górą, czy też dołem? Na gruncie analizy technicznej prawdopodobieństwo realizacji obu scenariuszy kształtuje się podobnie.

Układ sił nie jest już tak mocno wyrównany, jeżeli analizować sytuację i perspektywy ropy przez pryzmat reakcji cen na rynkowe newsy. Uwzględniając fakt, że ostatnie posiedzenie OPEC, podczas którego zapadła decyzja o utrzymaniu limitów wydobycia (oczekiwano ich obniżenia), nie sprowokowała mocno negatywnej reakcji cen. Jak również mając na uwadze, że pojawia się coraz więcej czynników sugerujących poprawę klimatu inwestycyjnego na rynkach w najbliższych tygodniach (np. informacje z amerykańskich i brytyjskich banków, że odnotowały zyski w pierwszych miesiącach 2009 roku), to prawdopodobieństwo wybicia górą z konsolidacji, wydaje się zauważalnie większe, niż dołem.

Szukając argumentów przemawiających na rzecz wybicia górą z trwającej od grudnia konsolidacji, należy również zwrócić uwagę, że spadek cen ropy na przestrzeni 126 dni o ponad 73 proc. od historycznego szczytu latem 2008 roku, jest tylko nieznacznie mniejszy od prawie 78 proc. przeceny indeksu Nasdaq Composite po pęknięciu bańki internetowej. Z tą tylko różnicą, że rynek technologiczny potrzebował na to 649 sesji. „Po drodze” natomiast mocno korygował. To sugeruje, że nawet przy założeniu kontynuacji bessy na rynku ropy w kolejnych miesiącach, reakcją na tak dynamiczne spadki, musi być silna korekta.