Hanija: Hamas nie pójdzie na wojnę za Iran
Lider Hamasu - Ismail Hanija - oświadczył, że ugrupowanie nie rozpocznie działań zbrojnych przeciw Izraelowi, jeśli ten zaatakuje irańskie instalacje atomowe.

W opinii Haniji zamiary Izraela nie są tajemnicą i nie wymagają specjalnej analizy, ponieważ były one wielokrotnie przedstawiane i nie podlega wątpliwości. Planowany atak na irańskie instalacje atomowe wywoła jednak poważne konsekwencje dla całego regionu.
Od miesięcy w mediach i politycznych kuluarach krążą opinie, że Izrael przygotowuje się do wyprzedzającego uderzenia na Iran. Z drugiej strony władze w Teheranie zapewniają, że ich program atomowy ma czysto pokojowy charakter.
W analizach związanym z atakiem na Iran wielokrotnie podkreśla się, że w takim przypadku należy się liczyć z odpowiedzią militarną libańskiego Hezbollahu oraz Hamasu ze Strefy Gazy.
Premier Hanija odniósł się również do przyczyn powstania nowej koalicji rządowej pomiędzy Kadimą i Likudem. Jego zdaniem impulsem do porozumienia się obu partii były sprawy wewnętrzne Izraela, lecz niewątpliwie irański program atomowy oraz zmiany w świecie arabskim spowodowane niedawnymi rewolucjami odegrały także istotną rolę.
Lider Hamasu zapytany o porozumienie pomiędzy jego ugrupowaniem a Fatahem oświadczył, że "nie jest ono martwe, ale nie porusza się również naprzód". 48-letni premier dodał, że w chwili obecnej jest wiele kwestii wewnętrznych i zewnętrznych blokujących dalsze postępy. Jako jedne z nich wymienił naciski ze strony USA i Izraela na prezydenta Abbasa, by ten nie wchodził w partnerstwo z islamistami.
W sprawach wewnętrznych zwrócił uwagę na zachowanie niektórych frakcji, które zyskiwały na skłóceniu największych palestyńskich partii. Podkreślił jednak, że sprawa palestyńska wiele zyskała dzięki Arabskiej Wiośnie. Hanija uważa, że w społeczeństwach arabskich ponownie doceniono wagę walki Palestyny i ich praw.
Na podstawie: maannews.net, jpost.com


Brak nowego otwarcia. Wizyta Bidena na Bliskim Wschodzie.
Turcja: Nieudana próba zamachu stanu