Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Gruzja: 20 tys. uchodźców od wybuchu wojny gruzińsko-rosyjskiej


05 sierpień 2009
A A A

W 12 miesięcy od wybuchu wojny gruzińsko-rosyjskiej na terytorium Gruzji przebywa około 20  tysięcy uchodźców. Większość musiała uciekać z Osetii Południowej pozostawiając domy i cały dobytek. Dziś mieszkają w jednorodzinnych domkach na obrzeżach Tbilisi i Gori. Dostali od państwa lodówki i telewizory, ale nie pracę. Większość uchodźców to rolnicy i rzemieślnicy, dla których właśnie praca jest najważniejsza.

Image„Niestety, pracy nam nikt nie chce dać” - mówią mieszkańcy jednego z takich osiedli dla uchodźców w rozmowie ze specjalnym wysłannikiem Polskiego Radia. Ich życie koncentruje się wokół kilkumetrowych ogródków, w których posadzili kukurydzę albo ziemniaki.  „Siedzimy i czekamy. Jak gdzieś się pojawi praca, to bierzemy, a tak na stałe nic niczego nie ma” - skarżą się uchodźcy.

Przedstawiciele międzynarodowych organizacji pomocowych dostarczają im odzież, żywność i lekarstwa. Ze środków Caritas-Gruzja wybudowano piekarnie, stołówki i przedszkola. Zdaniem dyrektora Caritas księdza Witolda Szulczyńskiego, to jednak za mało. „Oni potrzebują ziemi, bo to rolnicy” - stanowczo twierdzi Szulczyński. Władze Gruzji w ubiegłym roku obiecały, że oddadzą uchodźcom nieużytki, ale do dziś obietnica nie została spełniona.