Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Miedwiediew: Mam nadzieję, że gaz do UE popłynie w najbliższych dniach


17 styczeń 2009
A A A

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew ma nadzieję, że dostawy gazu do Unii Europejskiej zostaną wznowione w ciągu najbliższych dni. Z kolei ambasada Ukrainy w Moskwie twierdzi, że kompromis w tej sprawie może zostać osiągnięty już dziś.

W Moskwie zakończył się międzynarodowy szczyt poświęcony rozwiązaniu konfliktu gazowego. W spotkaniu wzięli udział premier Julia Tymoszenko i przedstawiciel Wiktora Juszczenki Bohdan Sokołowski oraz prezydent Armenii, a także premierzy Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Kazachstanu, Mołdawii i Serbii. Do Moskwy przyjechali także reprezentanci Unii Europejskiej: komisarz do spraw energetyki Andris Piebalgs i czeski minister gospodarki Martin Řiman. Uczestnicy spotkania omówili trwający kryzys gazowy. Z oficjalnych informacji wynika, że nie podjęto żadnej decyzji, która miałaby go zakończyć.

Rozmowy rozpoczęte na konferencji będą kontynuowane przez delegacje rządowe Ukrainy i Rosji. Dmitrij Miedwiediew ma nadzieję, że przyniosą one rezultaty, a strona ukraińska ma odpowiednie pełnomocnictwa. Prezydent Rosji podkreślił, że w czasie rozmów telefonicznych z Wiktorem Juszczenko zapewniał go, że stanowisko premier i prezydenta Ukrainy w kwestii gazu jest takie samo. "Zobaczymy, czy tak jest” - powiedział Dmitrij Miedwiediew. Powtórzył też, że Ukraina ma płacić rynkową cenę za gaz. Powinno do tego zachęcać Kijów to, że cena tego paliwa pod koniec tego roku może spaść dwukrotnie.

Rosyjski prezydent potwierdził także, iż Moskwa opowiada się za pozbyciem się pośredników w handlu gazem. Chodzi tu przede wszystkim o firmę RosUkrEnergo należącą do Gazpromu i dwóch ukraińskich biznesmenów. Według zazwyczaj dobrze poinformowanego tygodnika Dzerkało Tyżnia, współwłaściciel firmy Dmytro Firtasz wspiera niektóre działania prezydenta Wiktora Juszczenki. Gazeta twierdzi, że właśnie to może być powodem chęci pozbycia się RosUkrEnergo przez stronę rosyjską. Mówiąc o konflikcie gazowym rosyjskie media wyraźnie sympatyzują z Julią Tymoszenko obarczając odpowiedzialnością za spór Wiktora Juszczenkę.

Tymczasem Gazprom zapowiedział, że do końca dnia ma zostać podpisana umowa o utworzeniu konsorcjum europejskich firm gazowych, które przekaże Ukrainie paliwo techniczne konieczne do wznowienia tranzytu przez ten kraj. Rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprianow powiedział też, że Moskwa nie rozpatruje propozycji Kijowa, aby państwa Unii Europejskiej płaciły za przesył paliwa bezpośrednio Ukrainie. Dodał też, że Ukraińcy nieoficjalnie odmówili przeprowadzenia -tak zwanych- operacji wymiennych: Ukraina miałaby oddać odbiorcom rosyjskiego gazu swoje paliwo z podziemnych zbiorników, a Rosja miała przekazać Ukraińcom taką samą ilość paliwa.