Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Ukraina/ Kto zostanie premierem?


08 styczeń 2005
A A A
Podczas gdy nowo wybrany prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko wypoczywa w Karpatach, rozgorzała dyskusja, kto obejmie w tym kraju urząd Prezesa Rady Ministrów. Zwycięzca wyborów prezydenckich będzie musiał wskazać po zaprzysiężeniu kandydata i zapewnić mu poparcie w parlamencie. Nie będzie to łatwe. Jego kandydat musiałby zdobyć 226 głosów w 450-osobowym parlamencie, a ponadto odpowiadać zarówno wspierającym Juszczenkę ugrupowaniom, jak i części przedstawicieli dotychczasowego obozu władzy. Obecnie, największe szanse na objęcie tego urzędu ma Julia Tymoszenko i Anatolij Kinach.

Jeszcze zanim w ubiegłą środę (05.01) ustępujący prezydent Leonid Kuczma przyjął dymisję premiera Wiktora Janukowycza, obóz Juszczenki zaczął typować na to stanowisko swoich kandydatów. Jednym z nich jest Julia Tymoszenko, która podczas "pomarańczowej rewolucji" dała się poznać jako najbardziej radykalna i charyzmatyczna stronniczka Juszczenki. 44-letnia deputowana wyznała, że liczy na objęcie przez siebie gabinetu premiera: "Który to już rok, kiedy chcę przyczynić sie do zaprowadzenia porządku w tym kraju. Zaprowadzić porządek- oto moje kluczowe zadanie. I właśnie dlatego uważam, że byłby ze mnie niezły premier."
Poza tym wszystko wskazuje na to, że kandydatura Tymoszenko zdobyłaby wymaganą liczbę głosów w parlamencie. "Pracuję w parlamencie i wiem, jakie panują tam nastroje. Trzeba wam wiedzieć, że uzyskałabym tam duże poparcie."- wyznała Tymoszenko.

Tymoszenko nie jest jednak jedynym kandydatem do objęcia stanowiska premiera w nowym rządzie. Juszczenko wśród kandydatów wymienił także nazwiska Petra Poroszenki, Aleksandra Moroza i Anatolija Kinacha. Ten ostatni wspierany jest m.in. przez Związek Przemysłowców i Przedsiębiorców Ukrainy. Członkowie w.w. organizacji zwrócili się do prezydenta Juszczenki tymi słowy: "Głos przedsiębiorców powinien być usłyszany także i dziś, kiedy nowo wybrana głowa państwa ma za zadanie stworzyć rząd wiarygodny i skuteczny." Kinach ma także dobre kontakty z silnie uprzemysłowioną wschodnią częścią państwa. Właśnie tam, gdzie najwięcej zwolenników miał w wyborach prezydenckich Wiktor Janukowycz.

Na rezultat debaty przyjdzie nam poczekać do 11-15 stycznia br. Wtedy właśnie zaprzysiężony zostanie nowy prezydent Ukrainy.

[na podst. gazeta.ru, kommersant.ru]