Chuligański wybryk Romów
-
IAR
15 kilkunastoletnich Romów zabarykadowało się w jednej z klas słowackiej szkoły podstawowej w Preszovie na wschodzie kraju. Zbuntowani chłopcy niszczyli meble i opuścili klasę dopiero po interwencji jednostki specjalnej policji.
Rzecznik preszovskiej policji Daniel Dżobanik poinformował, że najpierw nastolatkowie wyrzucli radio przez okno. Potem zaatakowali nauczycielki, które zwróciły uwagę na niestosowne zachowanie i zdemolowali klasę niszcząc w niej meble. Przerażone wychowawczynie zawiomiły dyrektora szkoły, który sprowadził policję.
Po przyjeżdzie funkcjonariuszy Romowie zabarykadowali się w swojej klasie. Potem zaatakowali szturmujących policjantów z jednostki specjalnej. Funkcjonariusze ujęli zbuntowanych chłopców. Po przesłuchaniu zwolniono ich do domu, informując o incydencie rodziców.
Wypadek wydarzył się w klasie specjalnej, w której uczyli się Romowie. Do szkoły chodzi 376 uczniów. W dwóch klasach specjalnych uczą się romskie dzieci z osiedla Pod Hradkom. Dyrektor szkoły Duszan Brhlik twierdzi, że Romowie, "ze względu na agresywne zachowanie i opieszałość w przyswajaniu wiedzy" nie mogą uczyć się razem ze swymi słowackimi kolegami.
Na Słowacji istnieje wiele specjalnych klas dla Romów. W 5,5 milionowym kraju pół miliona mieszkańców to Romowie. Większość z nich żyje na granicy ubóstwa w 700 osiedlach bez prądu, wody i gazu. Ponad 55 procent romskiej populacji nie ukończyło 18 roku życia.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy