Czechy: skandal związany z kosztami prezydencji w UE
-
IAR
Czeska prasa na pierwszych stronach wraca do skandalu związanego z kosztami czeskiej prezydencji w Unii Europejskiej w pierwszym półroczu ub. roku. Część pieniędzy przeznaczonych na organizację szczytów unijnych znalazła się w jednym z banków austriackich.
Wydział Analiz Finansowych Ministerstwa Finansów ujawnił, że firma ProMoPro zabezpieczająca nagłośnienie i usługi tłumaczy wyprowadziła 135 milionów koron czyli około 22,5 miliona złotych na konto w jednym z banków austriackich. Za organizację szczytów unijnych odpowiedzialny był wicepremier w ówczesnym rządzie Aleksander Vondra. Dziś jest ministrem obrony. Podlegli mu pracownicy zlecali usługi bez przetargów. Vondra twierdzi, że nic nie wie o podejrzanych transakcjach i poczeka na wyjaśnienie skandalu.
Dzienniki cytują obecnego szefa resortu finansów Miroslava Kalouska, który oświadczył, że "przeprowadzono standardowe śledztwo niestandardowego złodziejstwa". Poinformował on również, że dzięki współpracy z policją austriacką udało się pieniądze zablokować i po niezbędnych procedurach wrócą one do Czech.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy