Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Hiszpania: Uchwalono ustawę wymierzoną w pirackie portale

Hiszpania: Uchwalono ustawę wymierzoną w pirackie portale


16 luty 2011
A A A

Hiszpański parlament uchwalił ustawę, pozwalającą blokować strony internetowe, z których można ściągać filmy i muzykę. Podstawowym założeniem tzw. Prawa Sinde (od nazwiska minister kultury) jest karanie portali, a nie osób ściągających pliki.

ImagePrzeciwko przyjęciu ustawy głosowało tylko 19 deputowanych. Debata nad nową ustawą trwała ponad rok. Pierwsza wersja jej projektu została w grudniu odrzucona przez parlament.

Zgodnie z przyjętą ostatecznie wersją, w Ministerstwie Kultury powstanie Komisja, do której będzie można wnosić skargi na pirackie - zdaniem użytkowników - portale. Komisja przekaże sprawę do sądu, a ten da 24 godziny na usunięcie niezgodnej z prawem zawartości strony. Jeśli tego nie zrobi, sąd zadecyduje o zamknięciu strony.

„Internet jest teraźniejszością. Jest miejscem do wymiany informacji, rozrywki i kultury. Nie boimy się Internetu” - argumentuje Alex de la Iglesia, reżyser i przewodniczący Hiszpańskiej Akademii Filmowej. Głośne wyrażenie tej opinii kosztowało go utratę stanowiska.

Nieoficjalnie mówi się, że za przyjęciem nowego prawa stoją naciski Stanów Zjednoczonych, które ostrzegły, iż umieszczą Hiszpanię w raporcie Special 301, na czarnej liście łamiących prawa autorskie na świecie.