Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Niemcy: Afera podsłuchowa zatacza coraz szersze kręgi

Niemcy: Afera podsłuchowa zatacza coraz szersze kręgi


15 lipiec 2014
A A A
Amerykańskie agencje wywiadowcze mają swoje kontakty informacyjne w ministerstwie obrony, gospodarki, spraw wewnętrznych oraz pomocy rozwojowej, podała w niedzielnym (13.07) wydaniu niemiecka gazeta „Bild”.  Tabloid przekonuje, że jest w posiadaniu odpowiednich dokumentów dowodzących, że dla amerykańskich agencji wywiadowczych już od kilku lat pracuje wielu "kretów".

Niemiecka prasa stawia pod znakiem zapytania umowę między UE a USA o strefie wolnego handlu, zaś służby wywiadowcze USA rozważają przeniesienie swych rezydentów do Warszawy i Pragi.

Der Spiegel informuje, że ofiarami podsłuchów padło więcej niemieckich polityków niż początkowo zakładano. Jednym z nich był Stefan Bockhahn znany jako krytyk amerykańskiej agencji NSA. Jedna z jego bliskich współpracowniczek zauważyła, że jej komórka przeszukuje jej smsy i korespondencję e-mailową z Bockhahnem pod kątem informacji związanych z pracą PKG. Na oku amerykańskiego wywiadu znalazł się także członek komisji ds. NSA z ramienia CD/CSU Roderich Kiesewetter.

Obama milczy

- Naszym amerykańskim przyjaciołom trzeba teraz wyjaśnić, że przyjaciele przysłuchują się sobie, a nie podsłuchują – powiedział nominowany na przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Szef dyplomacji niemieckiej Frank-Walter Steinmeier podkreślił, że zakończenie współpracy z Amerykanami jest absolutnie wykluczone: -  Nie ma alternatywy partnerstwa z USA - oświadczył. Zaznaczył, że Niemcy chcą ożywić partnerstwo z USA, jednak bazując wyłącznie na fundamencie uczciwości. Zaniepokojeni sytuacją są także Amerykanie: - To zły sygnał, który wysyłamy pod adresem jednego z najbliższych najważniejszych sojuszników - powiedział senator Mark Udall z Partii Demokratów. Republikanin Jim Risch wezwał prezydenta Obamę, do bardziej efektywnej interwencji. Tymczasem prasa amerykańska wydaje się być podzielona. Z jednej strony pojawiają się głosy zrozumienia dla decyzji kanclerz Niemiec, jako jednego z najbardziej lojalnych sojuszników USA: - Jeżeli Angela Merkel reaguje wydaleniem amerykańskiego dyplomaty, to musi mieć ku temu uzasadnione powody - uważa wielu amerykańskich dziennikarzy. Washington Post pisze, że zachowanie Niemców jest „niezrozumiałe i nieodpowiednie”, zaś portal The Daily Best zarzuca Niemcom histerię i podkreśla, że ich reakcja była nieporównywalnie łagodniejsza po zajęciu Krymu przez Rosję. Tymczasem prezydent USA Barack Obama milczy.

Umowa między USA a UE zagrożona?
Polityk rządzącej CDU Wolfgang Bosbach, przewodniczący komisji spraw wewnętrznych Bundestagu, wypowiedział się za wstrzymaniem negocjacji umowy o wolnym handlu (tzw. TIPP) i nawoływał do rozmów z Amerykanami w sprawie ochrony i bezpieczeństwa danych. Minister sprawiedliwości Heiko Maas uważa, że umowa jest zagrożona: – Jako kraj demokratyczny potrzebujemy akceptacji społecznej dla umowy, jednak obecnie z pewnością nie możemy na nią liczyć – dodał. Przewodniczący klubu poselskiego socjaldemokratów Thomas Oppermann, zarzucił USA, że „postępowanie amerykańskich służb wywiadowczych przysłużyło się promocji antyamerykanizmu w Europie”.

Okazja do rozmowy w Wiedniu
Szefowie dyplomacji amerykańskiej i niemieckiej John Kerry i Frank-Walter Steinmeier spotkali się w weekend w Wiedniu, aby wziąć udział w rozmowach o programie nuklearnym Iranu. Podczas wspólnego wystąpienia zapewnili, że chcą zrobić wszystko, by afera szpiegowska nie zakłóciła trwale stosunków obydwu państw. Podkreślali, że łączy ich bardzo rozwinięta współpraca polityczna i nadal są bliskimi przyjaciółmi.

Warto przypomnieć, że afera podsłuchowa zaczęła się w Niemczech w październiku 2013, kiedy wyszło na jaw, że Amerykanie podsłuchiwali telefon komórkowy kanclerz Angeli Merkel. Z powodu zdekonspirowania dwóch domniemanych szpiegów USA w RFN w lipcu br. Berlin wezwał w ubiegły czwartek (10.07.2014) przedstawiciela służb wywiadowczych CIA w ambasadzie USA w Niemczech do opuszczenia kraju.

Na podstawie: Bild, Spiegel, Zeit, FAZ