Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Niemcy/ Wygrana SPD w Berlinie, niepewność w Meklemburgii


17 wrzesień 2006
A A A
Według prognoz powyborczych niemieccy socjaldemokraci z SPD nadal będą rządzili w Berlinie i mimo strat utrzymają władzę w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. W tym ostatnim kraju związkowym 5-procentowy próg wyborczy przekroczyła skrajnie prawicowa NPD. W obydwu landach, w których rządziły dotąd czerwono-czerwone koalicje odbywały się w niedzielę (17.09) wybory do lokalnych parlamentów.

Wszystko wskazuje na to, że burmistrzem Berlina pozostanie Klaus Wowereit (SPD). Socjaldemokraci zdecydują się tu - w zależności od sytuacji - albo na kontynuację dotychczasowej koalicji z Partią Lewicy PDS albo utworzą nowy rząd z Zielonymi.

Nieco inaczej przedstawia się sytuacja w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie SPD prawdopodobnie nieznacznie wygrała z CDU, ale na pewno poniosła znaczne straty, co może uniemożliwić jej kontynuację koalicji z Partią Lewicy, która uzyskała tu lepszy wynik niż w 2002 r. (mimo że, podobnie jak w Berlinie, musiała konkurować o głosy z lewicową WASG, nie uznającą połączenia z PDS) . Obok kontynuacji koalicji SPD i Partii Lewicy niewykluczone jest więc tu powołanie „wielkiej koalicji” SPD-CDU z socjaldemokratą Haraldem Ringstorffem na czele.

Według prognoz powyborczych, w Berlinie SPD otrzymała od 31,0 do 31,6 proc. (2001: 29,7), CDU - 21,4 do 21,6 proc. (23,8), Partia Lewicy PDS - 12,7 do 13,2 proc. (22,6), Zieloni - pomiędzy 13,0 a 13,3 proc. (9,1), FDP - 7,4 do 7,5 proc. (9,9). Oznaczałoby to następujący podział mandatów: SPD - 51 do 53 (2001: 44), CDU - 35 lub 36 (35), Partia Lewicy - 21 (33), Zieloni - 22 (14), FDP - 12 lub 13 (15).

Według odpowiednich danych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim SPD otrzymała poparcie rzędu 29,8 - 30 proc. (2002: 40,6), CDU - 28,7 do 29,9 proc. (31,4), Partia Lewicy - 17 do 17,1 proc. (16,4), FDP - 9,6 do 10 proc. (4,7), Zieloni - 3,2 do 3,4 proc. (2,6), NPD - 7,1 do 7,2 proc. (2002: 0,8). Podział mandatów przedstawiałby się wówczas w sposób następujący: SPD - 23 (2002: 33), CDU - 22 lub 23 (25), Partia Lewicy - 13 (13), FDP - 7 do 8, NPD - 5.

W niedzielnym wyborach ogółem do głosowania uprawnionych było 3,8 mln osób. Frekwencja wyborcza nie była jednak zbyt wysoka i wyniosła po ok. 60 proc.

Na podstawie: berlin.de, netzeitung.de, neue-oz.de, schwerin.de, in.