Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Niemieckie media o rocznicy wybuchu I wojny światowej


06 maj 2014
A A A
W Niemczech temat stulecia Wielkiej Wojny wywołuje dziś żywą dyskusję w mediach i na uniwersytetach.
 
{mosimage}
Niemieckie gazety. W ciągu ostatniego pół roku opublikowano w Niemczech ok. 50 monografii, zbiorów i książek na temat I wojny światowej. 

Stulecie wybuchu I Wojny Światowej to doskonała okazja do zmierzenia się Europy z jej historią i refleksją nad tym, gdzie jest dzisiaj. W obliczu okrągłej rocznicy tej wielkiej katastrofy ludzkości, podnoszona jest kwestia winy za jej wywołanie. A co do tego wydaje się, że znowu nie ma zgody.

Niemieckie media już w styczniu podjęły temat rocznicy, a zainteresowanie nim wzrasta. Zwłaszcza wśród młodych ludzi. Duża część z nich na własną rękę uzupełnia ten „great gap” w ich wiedzy historycznej dotyczącej tego okresu. Być może to efekt położenia nacisku w szkołach na wiedzę o II wojnie światowej. Temat ten w dużej mierze jest już zamknięty, Niemcy uznają swoją winę wywołania jej 1-ego września 1939 roku. Inaczej ma się rzecz z Wielką Wojną. Panuje dość powszechne przekonanie, że kwestia jest nadal otwarta. Część niemieckich historyków postuluje rozłożenie winy na więcej mocarstw. W tym tonie brzmią artykuły Frankfurter Allgemeine Zeitung: „Nową formułę, co do której historycy są zgodni, można krótko tak ująć: To nie niemieckie cesarstwo wywołało tę wojnę, lecz wszystkie europejskie mocarstwa miały w tej katastrofie jednakowo duży udział. Zwolennicy europejskiej integracji będę zmuszeni wyciągnąć z tego wniosek, że nic tak dobrze i na dłuższą metę nie usprawiedliwia europejskiej idei, jak wspólne poczucie odpowiedzialności”.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Grupa historyków z Niemiec, Polski, Francji i Czech ogłosiła manifest europejskiej kultury pamięci pt. „1914, 1989 i wiek skrajności”. Autorzy dokumentu wskazują, że przy okazji obchodów setnej rocznicy wybuchu I wojny światowej, widoczne jest na zachodzie Europy "fatalne zawężenie perspektywy". Zarzucają oni publicystom ograniczanie przyczyn europejskiej hekatomby do niepowodzeń dyplomatycznych.

Młodzi mają głos

W Berlinie lada dzień rozpocznie się History Campus, wydarzenie w którym weźmie udział 500 młodych ludzi z 40 państw całej Europy. Jego organizatorem jest m.in. niemiecka federalna Agencja ds. Edukacji Obywatelskiej. Hasło przewodnie to "look back, think forward", które przyświecać będzie pracy kilkudziesięciu zespołów. Uczestnicy będą przygotowywać grę miejską, dyskusje, filmy, przedstawienia oraz wiele innych kreatywnych form edukacji, wymiany opinii i interakcji z Berlińczykami. O randze wydarzenia świadczy fakt, iż w programie przewidziano m.in. spotkanie z kanclerz Angelą Merkel czy ministrem spraw zagranicznych Niemiec - Frankiem-Walterem Steinmeierem. Celem akcji jest konfrontacja młodych ludzi z różnorodnymi wizjami I Wojny Światowej i refleksja nad czasami, w jakich przyszło żyć ich rówieśnikom sto lat temu.

Ponad sporami o historyczną prawdę i uwypuklanie roli dyplomacji, warto pochylić się nad ogromem ludzkiej tragedii i straconym pokoleniem, o którym uczestnik walk, Niemiec Erich Maria Remarque w dziele „Na Zachodzie bez zmian” pisał; "Jesteśmy opuszczeni jak dzieci i doświadczeni jak ludzie starzy, jesteśmy zajadli i brutalni, i smutni, i powierzchowni - myślę, że jesteśmy zgubieni". Jego książka miała „podjąć próbę udzielenia wieści o pokoleniu, które wojna zniszczyła – nawet gdy uchroniło się przed jej granatami”.

Na podstawie: Young Germans are eager to learn more about WWI, History Campus Berlin, Manifest europejskiej kultury pamięci  

Warto odwiedzić stronę europejskiego projekt „European Film Gateway 1914“, na której można znaleźć tysiące zdigitalizowanych materiałów filmowych z lat I wojny światowej.