Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Pojednanie Chin z Francją, prezydent Chin w Paryżu


05 listopad 2010
A A A

Dziennik „Le Figaro” pisze o „definitywnym pojednaniu między Francją a Chinami”. Gazeta komentuje ropoczętą wczoraj wizytę prezydenta Chin Hu Jintao w Paryżu.

Image
fot. (cc) xtremist, flickr
Artykuł redakcyjny dziennika „Le Figaro” rozpoczyna się od przypomnienia roku 1964, kiedy to Francja, jako pierwszy kraj Zachodu, uznała Chiny komunistyczne. Komentator pisze o kłótni sprzed dwóch lat, kiedy to Pekin gniewnie zareagował na francuską krytykę jego polityki wobec Tybetu.

Teraz - uważa „Le Figaro” - obie strony ponownie sobie ufają. „Francja nie może pozostawać poza największym rynkiem świata, na którym decydują się losy wielkich koncernów” - pisze komentator. Francja ma wiele atutów w walce o chiński rynek, i podpisane wczoraj kontrakty są tego dowodem. Ale współpraca obu krajów może mieć również - zdaniem „Le Figaro” - wymiar polityczny. Wkrótce Francja obejmie przewodnictwo grupy G-20, a Chiny będą starały się w tym samym czasie uniknąć izolacji w konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi. "Nicolas Sarkozy będzie mógł rozegrać w tej sytuacji chińską kartę, jeśli przekona Hu Jintao do rozegrania karty francuskiej” - sugeruje „Le Figaro”.