Słowacja i Rumunia o przerwach w dostawach prądu z Ukrainy
-
IAR
Bratysława i Budapeszt zaprzeczyły, jakoby decyzja władz ukraińskich o odcięciu dostaw prądu na Węgry, Słowację i do Rumunii miała spowodować problemy dla odbiorców energii elektrycznej. Komentatorzy sugerują jednak, że decyzja podważyła zapewnienie prezydenta Ukrainy o stablilizacji dostaw energetycznych dla Unii.
Rzecznik słowackiego ministra gospodarki Bronislav Zvara zapewnił, że przerwy w dostawach prądu nie wywołają znaczącego niedoboru energii elektrycznej. Podobne oświadczenie złożyły władze Węgier.
Słowackie i węgierskie media mówią jednak o "blamażu" Wiktora Janukowycza, który zapewniał Brukselę o wiarygodności surowcowych dostaw dla Unii. Przerwy w dostawach są - zdaniem słowackiej telewizji TA3 - efektem rosnącego napięcia politycznego na Ukrainie i są spowodowane faktem, że firmy ukraińskich eksporterów energii kontroluje rząd Julii Tymoszenko.
O przerwaniu dostaw energii elektrycznej dla odbiorców słowackich, węgierskich i rumuńskich poinformował rzecznik ukraińskiego ministerstwa energetyki Fent Di. Przerwy w dostawach mają potrwać co najmniej do 1 kwietnia. Zdaniem rzecznika, eksport energii jest nieopłacalny w związku z niedoborem węgla na Ukrainie.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy